sobota, 12 października 2013

niszcz pryszcz #1 papka do cery trądzikowej jadwiga

Dzień dobry,

Opowiem Wam dzisiaj o czymś pielęgnacyjno-trądzikowym. Ja trądziku nigdy nie miałam, ale zanieczyszczona skóra i nieatrakcyjne pory znam z własnego doświadczenia bardzo dobrze. Poza tym wszelkie inwazyjne zabiegi typu peeling albo likwidacja nieprawidłowości na twarzy dzieją się przeważnie wieczorami albo właśnie w weekend. 


Polską papkę do cery trądzikowej odkryłam w wieku 13 lat. Szklany słoiczek z niewygodną żółtą nakrętką nie miał wtedy znaczenia, bo produkt, który był wewnątrz buteleczki działał cuda. Używałam go przez kilka lat, kupowała mi go wtedy Mama u swojej (później już naszej) kosmetyczki. Teraz jest swobodnie dostępny bezpośrednio w sklepie internetowym albo w ogóle w sieci gdziekolwiek. Wtedy nie był i może dlatego później jakoś przestałam go używać i wróciłam do niego dopiero w zeszłym roku.. dwa lata temu? Przy okazji dnia darmowej dostawy? Jakoś tak.

Zwykle mało mnie interesują obietnice producenta, bo w dzisiejszych czasach gdybyśmy mieli rozliczać producentów z ich zapewnień to byłby EPIC FAIL. Oczywiście niektórzy to robią i jasne, że ja też wolałabym, żeby produkt robił to, co ma robić.. ale czasami zdarza się, że używamy kosmetyków na wiele sposobów (niekoniecznie wskazanych przez producenta) i po prostu szukamy produktu, który będzie robił coś, co my chcemy, żeby robił. Wiecie o co chodzi - marketing, ładne obrazki i słowa na opakowaniu. Ja już nie kupuję kosmetyków w ten sposób. Naprawdę nie. W drogerii kupuję to, po co przyszłam albo to, czego szukałam kiedyś i właśnie znalazłam. Dlatego na przykład pójście do Rossmanna po kilka opakowań patyczków do uszu (w promocji za 1.19zł) ma w moim przypadku sens, bo nie wyjdę stamtąd z nowym kremem, dwoma żelami pod prysznic, czymś do rąk, maseczką i pięcioma lakierami do paznokci. Kiedyś tak, ale dzisiaj już nie. Powróćmy jednak do papki.

Jadwiga pisze o swoim kosmetyku tak: preparat aktywnie antybakteryjny, nie drażni, nie uczula. Posiada wybitne działanie odtłuszczające, przeciwzapalne, przeciwtrądzikowe; normalizuje funkcje skóry tłustej, z pryszczami. Zmniejsza przebarwienia i blizny potrądzikowe, powoduje zwężenie nadmierne rozszerzonych ujść gruczołów łojowych.

Zgadzam się z każdym słowem. Papka jest antybakteryjna, nigdy mnie nie uczuliła ani nie podrażniła mi skóry nawet tam gdzie przejawia się jej naczynkowość. Nieco drażni oczy przez kilka sekund od nałożenia np na okolicę brwi albo gdzieś wysoko na nosie, ale to wynika z bliskości oka/oczu. Szybko mija. Odtłuszcza, działa przeciwzapalnie, leczy. Jest skuteczna i zawsze się sprawdza.

Konsystencja papki sprawia, że w miarę dobrze się ją nakłada (polecam cienką warstwę) i nie trzeba długo czekać na zaschnięcie produktu. Zapach jest glinkowy, ale po wyschnięciu go nie rejestruję. W każdym razie nie przeszkadza w użytkowaniu. Opakowanie w tej chwili to plastikowa buteleczka z odkręcanym/zdejmowanym mini nakrętkiem. Jest lekka i nie zagraża kafelkom. Dobrze, że producent zmienił opakowanie.

Używam jej punktowo lub łączę z kremem nawilżającym i rozsmarowuję na obszarach problematycznych (np w zagłębiu małych denerwujących punkcików). Dzięki bazie w postaci kremu, produkt nie zasycha, no i przede wszystkim się nie kruszy. Właśnie - to chyba jedyny minus papki. Kruszy się i osypuje jeśli nałożymy grubą warstwę. Zasypianie z taką kruszącą się papką może skutkować w osypaniu jej się do oka, a to z kolei kończy się źle. Już kilka razy papka mi wpadła do oka i później chodziłam z czerwonymi spuchniętymi oczami przez 2 dni. Bez sensu. Oczywiście gdybym zmyła ją przed snem wszystko byłoby w porządku.

Kosztuje 30 zł/30ml co wydaje się być śmieszną ceną w kontekście jej skuteczności. Dostępna jest tutaj. Jest to mój absolutny hit. Właściwie powinnam pójść (czy poszłam to się okaże) śladami Kosodrzewiny i Jej sagi NISZCZ PRYSZCZ, bo produktów tego typu kupiłam i wypróbowałam w życiu więcej niż chciałabym przyznać przed samą sobą. Z różnym skutkiem. U mnie trudno jest przezwyciężyć problem naczynkowy, bo to jednak ogranicza. Jestem ogólnie zadowolona ze swojej skóry - nie jest bardzo bardzo problemowa i nie zaskakuje mnie zbytnio. Trudno jest jednak zaspokoić jej wszystkie potrzeby. Naczynka wymagają kojenia i uspokajania codziennie, przetłuszczające się obszary w strefie T potrzebują oczyszczania i matowienia. Okolicznościowe suche placki wymuszają na mnie codzienne stosowanie kremu nawilżającego. Wszystko się komplikuje. Gdybym miała cerę typowo tłustą mogłabym złuszczać jednego dnia, a drugiego nawilżać. Tak sobie to wyobraziłam przynajmniej.

Jestem ciekawa jakie Wy macie doświadczenia. Używacie czegoś w tym stylu? Czy macie totalnie inne potrzeby? Dajcie znać, chętnie się czegoś dowiem. Kombinuję co by tu Wam podsunąć następnego, o kilku produktach już pisałam. Oh well. Pomyślę o tym na rowerku eliptycznym, na który właduję się za 9 minut i zejdę kilka kilometrów później.

Alrighty, chwilowo tyle.
Do zobaczenia później buziaki ahoj!

Stri

Ps. U mnie pochmurno, zimno i nie pada. Jak u Was?

27 komentarzy:

  1. nie uzywałam papki z jadwigi, ale przydałaby się od czasu do czasu :)
    u mnie mglisto i szaro jakoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troszkę słońce wychodzi nieśmiało zza chmur. papkę polecam, można na niej polegać!

      Usuń
  2. Przydałaby mi $ię, ale na razie ma$eczka clean&clear $ię $prawdza. W Ro$$mannie natknęłam $ię na tubę za 7,49. $a$a$a.
    Uczę $ię matmy, je$t pochmurno, my$lę o tym o której mam $ię zacząć ogarniać do pracy. Nie pada. $uche, brzydkie placki z czoła znikajo, ale ciągle twarz mi $ię łu$zczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się pokryłam czerwonymi plamami na dekolcie, a nad czołem na środku włosów łuszczy mi się strasznie zaplątując się we włosy łuska aaargh. cóż. fajnie, że się clean n clear sprawdza. za 7.49? omg to chyba cena na do widzenia jakaś czy coś? ja już nigdy go nie spotkałam, chyba go wycofali z polski?? czyżby?
      ogarnianie się do pracy nie jest miłe, ale wypłata już owszem. o.

      Usuń
    2. Oddanie komuś dobrego i wycofywanego kosmetyku to chyba największy dowód miłości. Moja współlokatorka dostała od koleżanki odżywkę Isany, tę wycofaną Nie martw się, widziałam w Naturze. To znaczy nie martw się w połowie.
      Nanobase mi pomaga na placki. Tłuste i gęste, ale czyni cuda. Nawet powieki już się nie łuszczą!

      Usuń
    3. Nie łuszczo się? To dobrze :) :*
      Buziaczki :*

      Nie ma co się martwić, zresztą wiesz jak jest. Przychodzi nowe i czasami jest też fajne.

      Usuń
    4. Aaaa znowu $ie łu$zczo i nowe czerwone plamy $o. $pontanicznie zrobiłam zakupy na minti, za$koczył mnie nagły koniec podkładu bourjoi$ i bardzo bym nie chciała żeby taka $ytuacja (!!! :D) powtórzyła $ię z revlonem. A żeby $am nie leciał, bo to bez $en$u, po$tanowiłam dać drugą $zanę pędzlom hakuro. Taka je$tem w$paniałomy$lna.

      Usuń
  3. przydała by się ;) u mnie za to jest piękna pogoda ;))
    z przyjemnością dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)
      U mnie dzisiaj było słońce nawet, choć rano chłodno było trochę.

      Usuń
  4. u mnie poranek pochmurny, aczkolwiek teraz słoneczko wygląda zza chmurek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście z trądzikiem nigdy nie miałam kłopotów - i oby to się nie zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jej, punktowo używam Sudomax'u lub maści Tormentiol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tormentiolu nie używałam, a sudomax mam w domu na otarcia i odparzenia, ale masz rację to ma sens.

      Usuń
  7. oj całe szczęscie , ze mnie trądzik ominął :)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie taka sama pogoda...

    nie zaliczyłam spotkania pierwszego stopnia z tym produktem, ale czytałam wiele pozytywnych recenzji. może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby nie był Ci potrzebny, ale warto jeśli jednak będzie.

      Usuń
  9. Hmm brzmi świetnie, pewnie kiedyś wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obyś nie musiała, ale w razie czego - niech się sprawdzi!

      Usuń
  10. też przerobiłam antytrądzikowych produktów masę, ale nic nie dawało rady (raczej dawało ciała), więc poszłam do lekarza. kilo tabletek i mam piękny ryjek. prawie, bo do całkowitego piękna to raczej operacja plastyczna. :)
    u mnie słonko i cieplutko, ale w nocy padało. taką jesień lubię, ale nie mam nawet czasu wyjść z domu ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękny ryjek po prochach też bym chciała mieć, ale jakoś nie wyszło ;P
      nie mam dużych problemów ze skórą, ale wiadomo. każdy jakieś ma.

      Usuń
  11. Niesamowite! Ja właśnie dzisiaj przytachałam ją ze spotkania. Bardzo jestem ciekawa czy u mnie, a właściwie na mojej trądzikowej kapryśnej cerze się sprawdzi ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno się sprawdzi.. co się ma nie sprawdzić ;P

      Usuń
  12. używałam i na noc i czasami pod makijaż bardzo cieniutką warstwą:) dobry tani produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo pod makijaż też? muszę spróbować..

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...