poniedziałek, 14 października 2013

nowości essence: kabuki brush

Cześć Dziewczyny,

Dzisiaj jedna z nowości Essence, która od razu zwróciła moją uwagę. Po pierwsze dlatego, że jest różowa, a po drugie dlatego, że jest mała i urocza. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się zbyt wiele po tym pędzlu, ale miło mnie zaskoczył.



Nie jest miękki, co jest jego zaletą. Bardzo dobrze sprawdza się przy produktach w kamieniu. Wsmarować podkładu mineralnego nim nie próbowałam, bo lubię to robić bardziej zbitymi i "twardszymi" pędzlami. Ten jest wystarczająco sprężysty, żeby dobrze wpracować produkt w skórę, ale na tyle sztywny, żeby nie pochłaniać produktu i trzymać puder na zewnątrz. Dodatkowo jest na tyle duży (chociaż ma tylko 5 cm średnicy), że można go używać nie tylko na twarzy, ale również na dekolcie. Da się nim zaaplikować puder brązujący i róż, ale wolę go do pudru (matującego/wykończeniowego). Po prostu mam takie preferencje.

Prałam go dopiero 2 razy (codziennie czyszczę go płynem do mycia pędzli albo płynem micelarnym i psikpsikiem septocośtam dezynfekującym), nie wypadł ani jeden włos, nic nie zgniło ani się nie popsuło. Nawet nie farbował co też mnie zdziwiło (jest różowy). Włosie jest oczywiście sztuczne. Maksymalna cena detaliczna to 17.49 zł i jak na pędzel kabuki codziennego użytku - uważam, że warto. Oczywiście preferencje są różne - ja mam kilka pędzli typu kabuki.. w tej chwili chyba jeszcze tylko jeden, bo pozostałych się pozbyłam (rozczapierzyły się i stwardniały, nigdy nie były dobrej jakości). Ja bardzo go polubiłam i od ponad 3 tygodni używam codziennie.

Rozważałam kiedyś zainwestowanie w dobre=drogie pędzle, ale zanim będzie mnie stać minie jeszcze dużo czasu, a póki co Kabuki Brush od Essence* robi robotę jakby to powiedziała Słomka.



W razie jakiejś awarii od razu dam Wam znać. Macie jakiś swój ulubiony pędzel, może kabuki właśnie? Lubię uniwersalne pędzle. Ten jest dosyć uniwersalny, same przyznacie.

Spokojnego wieczoru Wam życzę, a sama wskakuję na mojego eliptycznego przyjaciela (jakkolwiek to brzmi) i biegnę. Buziaki, ahoj!

Stri

Ps. Nowości Essence i Catrice będą pojawiać się systematycznie. Przetestowałam już kilka produktów, kolorówka jest wdzięcznym materiałem, bo niemal od razu wiadomo co i jak i raczej się wrażenia nie zmieniają, ewentualnie preferencje i odbiór z innej perspektywy, ale to jest już temat na innego posta.. ;)

24 komentarze:

  1. połączenie kolorystyczne faktycznie zachęcające:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie pędzle, ja mam swój z Primarka i nie oddam za nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja też uważam, że nie ma się co spinać jak robi co ma robić.

      Usuń
  3. Nie miałam styczności jeszcze z pędzlami tej firmy ale wydaje się jak dla mnie dosyć lipnie. Ale liczy się efekt w makijażu jaki daje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, liczy się efekt. Jest szybko i sprawnie. Z Essence bardzo dobrze wspominam "fioletową kulkę" i pędzle do brwi/eyelinera. Polecam serdecznie.

      Usuń
  4. Kabuki nie używam. Mam jednego gęstego kosmatka z ecotools i póki co mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego do bronzera? Mam ten pędzel i już dawno go nie używałam sama nie wiem czemu..

      Usuń
    2. Tak właśnie o niego mi chodzi :)

      Usuń
  5. Perwersyjnie uwielbiam pędzle kabuki i ten też chcę! Mój ukochany to Hakuro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Hakuro mam ten do pudru 54 chyba. Nie lubię niektórych, bo się rozpadły, ale to głównie do oczu. Ten do pudru jest spoko, ale raczej do sypkich..

      Usuń
  6. Mam ulubiony - Long Handled Kabuki z Everyday Minerals - mam 2 sztuki, od 4 lat w użyciu i mają się świetnie. A z takich małych mam Baby Flat Top z EDM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo czekaj czekaj, a ja miałam się zapoznać z EDM bliżej, bo jak dotąd to używam tylko ich charakterystycznych słoiczków i bardzo lubię.

      Usuń
  7. Muszę go obmacać, wygląda zachęcająco :)
    Ja ostatnio bardzo polubiłam pędzel do pudru ecotools, ale to trochę inny kaliber.

    OdpowiedzUsuń
  8. no proszę, Essence dobrze sobie z pędzlami poczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię pędzle Essence - te do twarzy. Do oczu są dosć przeciętne, a z twarzowymi nic mi się nigdy nie stało. Własnie od nich zaczynałam kompletowanie mojej kolekcji: mam z białym włosiem, fioletowym do pudru i różowym do różu (noł szit). Zachowały swój kształt (ok, fioletowy trochę mniej, ale to przez mój sposób używania go: pacałam twarz od frontu, więc jest mnien płaski a bardziej okrągły z góry patrząc). Włosek nigdy nie poleciał ani jeden, nawet kiedy nie znałam przepisów bhp dotyczących prania pędzli. A ten kabuki taki... ładny jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. znając moje szczęście do Essence pewnie by mi się rozpadł po praniu

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny i chciałam go kupić, ale mój Hakuro H100 jest niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja nie mam swojego pędzla, nakładam tylko podkład - bez pudru i dobrze mi z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego pędzla z essence. Swój kabuki mam z hakuro :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam ulubiony pędzel ale flat top RT oraz ecotools;) do płynnego podkładu, pudru nawet różu i brązera jakby się uprzeć na wyjeździe;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo kobiecy pędzelek :D
    ja mam obiecane pędzle hakuro na mikołajki ;x ale kiedyś go przygarnę :D "do torebki" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Posiadam fioletowy do pudru i go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...