niedziela, 20 października 2013

tv time with stri #4 pixar, filmy dla młodzieży, gatsby i nowe sezony starych seriali

Dzień dobry,

Niedzielne popołudnie sprzyja oglądaniu filmów. Ja ostatnio widziałam następujące produkcje filmowe i telewizyjne:

Monsters University to świetna Pixarowa bajka, polecam serdecznie! Fabuła jest udana, animacja jest świetna, kolory, muzyka.. pozytywny film na chłodny jesienny wieczór :) Obejrzyjcie jeśli lubicie produkcje Pixara. Ja nie widziałam wszystkich, ale zamierzam się zagłębić.

The Internship tylko i wyłącznie dlatego, że nie miałam przy czym ćwiczyć na rowerku eliptycznym i gra tam Owen Wilson. Owen Wilson jest tak andersonowy, że gdziekolwiek by nie zagrał - podoba mi się. Film jest odpowiedzią na pytanie co w bajkowym świecie wydarzy się jeśli stare zmierzy się z nowym i w ogóle o team spirit. Rzecz dzieje się podczas stażu w Google, a cała sceneria przypomina mi filmy z lat 90tych o obozach dla młodzieży i ich samodzielnych działaniach podczas niewytłumaczalnej nieobecności opiekunów. Pewnie mnie nie rozumiecie, ale tak mi się kojarzy. Anyways, obejrzałam biegnąć. Przebiegłam i skończyłam oglądać. Nie polecam, chyba, że macie ochotę na średnio głupią amerykańską komedię z motywem dobra/zła, starego/nowego w tle.

The Great Gatsby, której to książki jeszcze nie czytałam, ale przeczytam. Obejrzałam film. Podobał mi się, chociaż nie wszystko. Podobał mi się sam obraz, lubię takie zdjęcia i atmosferę. To było naprawdę przyjemne. Muszę przeczytać książkę, mam wrażenie, że nie mam poczucia egzotyczności tego filmu ze względu na mój filozoficzny background.. a może przesadzam. Może po prostu chodzi o to, co przeczytałam i zobaczyłam do tej pory. Jazz, idealizm mieszający się z fikcją. Ładne obrazki, tragiczne historie. Polecam, jak mogłabym nie.

The Way Way Back to taki sobie film o chłopcu, który pozostawiony sam sobie jednak wychodzi na prostą. Historia przewidywalna, ale obejrzałam w tle.

Perks of Being a Wallflower to taki film, w którym mieszają się różne zjawiska i problemy młodzieży, a ja sięgnęłam po niego tylko ze względu na Emmę Watson. Zostałam ze względu na głównego bohatera, który był strasznym słodziakiem, ale nie było jakichś emocji wow. Po prostu, chciałam obejrzałam i już.

The Good Wife to dobry prawniczo-polityczny (ale rozrywkowo, nie ideowo) serial. Nie tak dobry jak House of Cards, ale zajął mnie przez wrzesień. Obejrzałam wszystkie sezony i jestem na bieżąco - dziś po trzecim odcinku sezonu piątego. Polecam. Fabuła jest przyjemna.

The Originals zaczęli się na serio. Podoba mi się Marcel, podoba mi się Nick i w ogóle podoba mi się.

The Vampire Diaries natomiast idą w jakimś podejrzanym kierunku. Obawiam się, że obecny sezon skupi się wokół dwóch kwestii, z których potencjalnie interesuje mnie tylko jedna. Bez spoilerów.

Betrayal o zdradzie jest średniawy i wątpię, żeby się rozkręcił, ale mam sentyment do aktora grającego główną rolę

Modern Family cieszy, oglądam.

Jeśli macie ochotę rzucić tytułem, bardzo chętnie się dowiem co Wy oglądacie. Ja planuję w przyszłym tygodniu kilka wieczór filmowych, zobaczymy jak to się ułoży. Mam ochotę na popcorn, może kino? ;)

Udanej końcówki weekendu,
przytulam Was mocno
Stri

14 komentarzy:

  1. niewytłumaczalna nieobecność opiekunów - to sprawa irytująca jak dlaczegoonaschodzidociemnejpiwnicy w średniej klasy horrorach:))
    Gatsby - przyjemne widowisko jak dla mnie
    Ja odpaliłam dziś pierwszy odcienek Son of Anarchy ale nie wiem czy chce oglądać więcej..Blondynek przyjemny ale mógłby umyć włosy..
    Miłej reszty niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w SoA właśnie u tego aktora to taki charakterystyczny look, da się przyzwyczaić. sama już obejrzałam 5 sezonów i jestem na bieżąco więc polecam :)

      Usuń
    2. Dokładnie. Niewytłumaczalna nieobecność opiekunów.
      Gatsby widowisko, a gdzie treść? W książce pewnie.
      SoA chciałam obejrzeć, ale chyba nie miałam okazji nawet próbować. Spróbuję. Mhm.

      Dzięks Dziewczyny :D

      Usuń
  2. przyznaję się bez bicia, że żadnego z filmów nie widziałam, chyba czas to zmienić. The Good Wife bardzo lubię, a o TVD zgadzam się, fabuła idzie w dziwną stronę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TGW jest fajnym serialem, bardzo przyjemny. TVD wtf no właśnie. Myślała, że może tylko mnie się tak wydaje i jestem jakaś dziwna. Idzie w dziwnym kierunku to wszystko.

      Usuń
  3. Vince Voughn! Lubię tego faceta niesamowicie :)
    The Originals grzecznie czekają aż zacznę ich oglądać, bo kiedyś w końcu zacznę, ale nie teraz.
    TVD... nie wiem, nie wiem. Oglądam, bo Ian. Uwielbiam Iana. I wampiry. Ale Elena mnie wkurza tradycyjnie. No nic, zobaczy się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ian I know. Elena też, zwłaszcza, że się zmieniła bardzo, prawda?
      The Originals mają fajną dynamikę, no i nie ma Eleny ;P

      Usuń
    2. Tak, brak Eleny to istotny plus :D heheh

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. obejrzałam suits, bardzo mi się podobał :)

      Usuń
  5. nie znam żadnej pokazanej pozycji:/ w ogóle ostatnio nie mam czasu nawet na jakiś krótki serial:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio też nie miałam, ale chcę nadrobić, bo życie jest zbyt krótkie, żeby rezygnować z Filmu.

      Usuń
  6. Modern Family jest świetny! obejrzałam kilkanaście odcinków z moim J. :)
    TVD na razie dość przewidywalne...

    OdpowiedzUsuń
  7. rzucam moje 5 gwiazdkowe typy :D
    z seriali: Hemlock Grove *.* i Revenge (love Nolan ^^)
    a z filmów: Faces in the crowd, Exam, Red Lights, The Skeleton Key, From Within
    wszystko w streamie na Netfliksie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...