czwartek, 14 listopada 2013

kremowy cień do powiek | essence eye sorbet 02 illuminating raspberry

Nowości Essence na sezon jesienno-zimowy 2013 ciąg dalszy. Wspominałam Wam o kremowym różu, teraz czas na cień Eye Sorbet w kolorze drugim Illuminating Raspberry*. O ile róż służy mi dzielnie i jego kolor i wykończenie (jakkolwiek letnie, to i tak mi pasuje) się spisują to tutaj jest trochę obok moich potrzeb.


Sam cień znajduje się w szklanym opakowaniu, ale w przypadku kolorówki szkło moim zdaniem na plus - nic mi nie pęknie przy upadku na podłogę (raczej nie maluję oczu mając pod stopami kafelki lub pod sobą szkło), a produkt dobrze leży w dłoni. Wydostawanie cienia z opakowania możemy uskutecznić pędzlem lub palcami albo szpatułką. Ja przeważnie mam za długie paznokcie, a wyciąganie wierzchem paznokcia nie wydaje mi się zbyt higieniczne, więc posługuję się np końcówką pędzla (tzn trzonkiem). Anyways, nie jest to nic zaskakującego. Nakrętka jest plastikowa, ale nie zapowiada się źle. Wszystko się dokręca i jest bezpieczne w słoiczku. Zapachu nie zarejestrowałam, to też na plus.

Konsystencja musu nawiązuje do nazwy eye sorbet, a może nawiązuje też do koloru, który jest takim bardzo chłodnym rozbielonym musem owocowym ze srebrnymi drobinkami. Do mojej karnacji nie jest zbyt dobrze dobrany, ale znalazłam dla niego zastosowanie m.in. w postaci bazy pod jasne cienie matowe. Ślicznie przebijają spod cielistych matów drobinki małego skrzącego się pyłku. Oczywiście solo też można, ale nie jestem przekonana do makijażu typu no make up, ale jakieś drobinki na powiece są. Niewątpliwą zaletą cienia, który nie ma ekstremalnej pigmentacji jest jego uniwersalność, ponieważ można go nałożyć: solo, pod cień, na cień kremowy, urozmaicić nim kreskę, użyć jako rozświetlacza.

Na skórze nie robi grudek, rozprowadza się równomiernie i rozciera łatwo pod palcami. Chyba nawet łatwiej pod palcami niż pędzlem, ale to pewnie zależy od pędzla. Ja używałam zwykłych języczkowych, może nieco za sztywnych.

Essence Eye Sorbet 02 Illuminating Raspberry swatches

Wyrobiłam sobie nawyk używania bazy pod cienie w każdym makijażu oka, więc również pod mus nałożyłam takową, cień solo (bez przykrycia niczym pudrowym, ale na bazie) wytrzymuje cały dzień, aż do zmycia tak jak wszystko na bazie. Kolor można budować dodając kolejne warstwy, ale i tak pozostaje dosyć delikatny, bo po prostu taki jest. Pigmentacja jest dobra, pokrycie powieki nie stanowi problemu, ale jak same widzicie kolor jest raczej z tych naturalnych i prześwitujących, bo składają się na niego głównie iskrzące drobinki.

Ciekawostką jest efekt chłodzący, ale nie zaobserwowałam go. Pewnie też dlatego, że teraz jest mi cały czas zimno i rano nakładając makijaż zimnymi palcami najzwyczajniej w świecie jedyne co mogę zrobić to ochłodzić sobie wszystko, czego dotykam. Nie wiem czy to wada czy zaleta, takie chłodzące właściwości kosmetyków do makijażu, ale jeśli faktycznie jest to produkt chłodzący to nie na tyle intensywnie, żeby było to coś strasznego.

Cena to 11,99 zł. Kolorów jest sześć.
Dostępne w Hebe i Superpharm.

Okay, chwilowo tyle. Życzę Wam udanego czwartku.
Mam nadzieję, że będzie łatwiejszy niż się zapowiadało.
I mam nadzieję, że będzie nam ciepło. O.

Buziaki, ahoj!

Stri

21 komentarzy:

  1. efekt chłodzący?no no ciekawy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny kolor, przydałby mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy go nie brakuje w mojej szafie, więc możew Twojej tez będzie :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Uniwersalny i taki przyjemny w użyciu :)

      Usuń
  4. Jakoś nie wpadły mi w oko, nie wiem czemu ale nie lubię takich perłowych mocno rzeczy na oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przechodzę takie fazy :) nigdy za bardzo nie lubiłam matów, ale najlepiej jest mieszać wszystko wszystko ;p

      Usuń
  5. Właśnie myślałam nad tymi cieniami czy aby sobie nie kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka kolorów, na pewno coś wybierzesz :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Niezobowiązujące odcienie są najlepsze.

      Usuń
  7. Znając życie to spłynie mi po 5 minutach, więc nawet się koło niego nie zakręcę ;) Taka żem pesymistka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jadę z bazą Hean i nic mi się nie dzieje, ale faktycznie takie konsystencje nie sprzyjają.

      Usuń
  8. Bardzo fajny kolor na nadchodzącą zimę i do mojej niebieskiej tęczówki.

    U mnie na blogu nagradzanie za komentarze. Co o tym sądzisz? Jest to lepsze niż rozdania blogowe? Będę niesamowicie wdzięczne jeśli zechcesz się wypowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, do niebieskich oczu będzie wyglądał szałowo :)

      Nagradzanie za komentarze? Na pewno za konstruktywne, czemu nie :)

      Usuń
  9. Cudak. Muszę obadać, czy w mojej "szafie" mają coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo przyjemny i uniwersalny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie tego typu cienie, ale to raczej nie moj kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wpakowałabym go na jakiś ciemny matowy cień... tak dla rozświetlenia :>. Jednak rzadko się tak mocno maluję, więc pewnie po jednym użyciu leżałby wśród pierdyliarda innych moich cieni xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem, całkiem. Szkoda że nie maja jeszcze innych kolorów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...