poniedziałek, 4 listopada 2013

mail monday #4 | świąteczne nowości yves rocher seria czekoladowa

Mail monday edycja kolejna, tym razem nowości świąteczne Yves Rocher, które już są w intensywnym użyciu. Dostałam 3 produkty z serii kakaowej/czekoladowej.

Żel do mycia ciała z migoczącymi drobinkami Czekolada - Pomarańcza,
Balsam do ciała Czekolada - Malina,
Krem do rąk Czekolada - Pistacja


Od razu mogę Wam powiedzieć, że nie jestem fanką zbezczeszczonej czekolady (rozumiem przez to czekoladę z dodatkami) w sensie kulinarnym ani kosmetycznym. Czekolada z miętą, czekolada z rodzynkami, czekolada z owocami, z musem truskawkowym, z galaretką. Nie lubię. Czekolada z orzechami albo herbatnikiem - okay. Różne podejrzane już niekoniecznie ;)
Z tego powodu miałam mieszane uczucia przy pierwszym niuchnięciu, ale tak jak przypuszczałam - podoba mi się pistacja, bo jest świeża i trochę przypomina migdał. Malina nie jest optymalna, ale mało tam czekolady, więc jako sama malina jest dobrze. Przypomina mi krem do rąk Balea z pompką. Malina jest w porządku, ale sprawa komplikuje się przy okazji żelu pod prysznic. Opakowanie jest naprawdę świetne. Bez wahania zgarnę kilka opakowań dla Przyjaciółek i Kobiet w moim życiu i podaruję im "pod choinkę".

Wygląd butelki jest genialny. Po pierwsze jest plastikowa i przezroczysta, więc nie potłucze się przy spotkaniu z kafelkami, a same kafelki też pozostaną bezpieczne. Żel z drobinkami błyszczy niesamowicie, małe brokaciki wyglądają jak zawieszone na niewidzialnym stelażu. Coś wspaniałego. Jest jednak jedna przykra sprawa dla mnie w tym produkcie. Ma zapach delicji. Delicje kojarzą mi się z dzieciństwem, bo moja Mama kupowała je "dla gości" i to były jedyne ciastka, których nie wyjadałam z barku (bo już wtedy nie lubiłam zbezczeszczonej czekolady).



Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma traumatyczne skojarzenia z zapachem czekolady z pomarańczą. Recenzje pojawią się w drugiej połowie listopada.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę udanego tygodnia!
Buziaki ahoj,
Stri

21 komentarzy:

  1. Czekolada to przede wszystkim do jedzenia. Zapachu podobnego do czekolady w kosmetykach nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapachy czekoladopodobne są do zniesienia, ale czekoladozbeszczeszonopodobne to już nie nie ;p

      Usuń
  2. Jak zobaczyłam zwiastuny tej serii to od razu pomyślałam o Tobie, co powiesz na zbeszczeszczoną czekoladę :DDD
    Sama lubię takie kombinacje i to w każdym możliwym wydaniu od perfum po pielęgnację ciała, ciekawi mnie ta pistacja bo malina odpada. Jak tylko przypomina ten beznadziejny lotion Balea to ja dziękuję :P a pomarańcze z czekoladą zawsze ui wszędzie.
    Chyba poczekam aż będę mogła wypróbować stacjonarnie zapachy, bo siadłam do zamówienia i... w sumie nie miałam za bardzo czego zamówić bo uzbierało się raptem zakupów na 6 funtów... Odpuściłam póki co, ale nie powiedziałam ostatniego zdania. Jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, najpierw niuchnij :) o wiem o czym jeszcze mialam Co napisać

      Usuń
  3. Spodziewałam się więcej czekolady z maliną, więc skoro pachnie tak jak Balea to odpuszczę, bo wcale jej nie polubiłam. Wręcz odwrotnie- męczyła mnie przez ostatnie pół roku ;) Pistacja brzmi wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malina jest męcząca na dłuższą metę :) Muszę je porównać zapachowo, ale tak mi się kojarzy.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się skuszona tymi zapachami, mi bardzo odpowiadają takie nuty zapachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, każdy lubi coś innego :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Matowy chłodny brąz kremu do rąk jest OK :) żel pod prysznic rządzi :p

      Usuń
  7. podoba mi się żel pod prysznic, wąchnę go sobie w klepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie :) ja zawsze wolę powąchać sama jak mogę

      Usuń
  8. czekolada&pistacja - z chęcią bym powąchała :D
    Choć przyznaję Ci rację, że nie lubię czekolada&coś. Toleruję czekoladę z orzechami, z pszenicą, z herbatnikami, ale z truskawkami np zdecydowanie nie.
    A połączenie (zapachowe czy też smakowe) czekolada/banan albo czekolada/pomarańcza to już w ogóle nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. aaa pamiętam to Twoje zboczenie zbezczeszczeniem czekolady:P mnie kuszą te nowości nie ukrywam, ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu... tfu... podczas zakupów:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo takie mam właśnie zboczenie i nic z tym już nie zrobię ;P

      Usuń
  10. A ja nie mam nic przeciwko takim kombinacjom zapachowym, co więcej, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba lubić, nie każdy się taki urodził ;)

      Usuń
  11. a ja lubię urozmaiconą czekoladę. bardzo :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...