niedziela, 10 listopada 2013

moja pielęgnacja skóry wokół oczu

Dzień dobry :)

Opowiem Wam dzisiaj trochę na temat mojej pielęgnacji skóry wokół oczu.

Odziedziczyłam chyba dosyć dobre geny, bo nie mam dużych problemów z cieniami pod oczami (chyba, że się nie wyśpię) ani opuchlizną (chyba, że płakałam albo mam alergię, no ale to jest inna sytuacja). Z wiekiem zasinienie troszkę się pojawiło i polubiłam kryjące korektory, ale wyobrażam sobie, że w wieku prawie 26 lat jestem jeszcze na początku drogi i będzie gorzej, ale lepiej chyba być nie może niż w tej chwili. Generalnie, jestem zadowolona z moich podocznych okolic. Pielęgnuję ten obszar mniej lub bardziej od kilku lat.. może dziesięciu nawet. Na początku były to żele flosleku, później delikatne kremy różne rozmaite. Lubiłam kofeinowy roll-on Garniera. Latem zaczęłam używać nawilżającego żelu pod oczy usuwającego opuchliznę Hydra Vegetal*. To moim zdaniem coś więcej niż żele z mojej młodości ;) Produkty pod oczy działają lepiej schłodzone zmniejszając opuchliznę i odświeżając spojrzenie.

Żel odświeżający zawiera wodę z oczaru, sok z klonu i niebieską agawę. Jak egzotycznie :) Jest bezzapachowy i ma zatrzymywać wodę w skórze. Brzmi świetnie.

 photo P1220797_zpsfda423c8.jpg

Pielęgnacyjnie bardzo spodobał mi się Krem pod oczy błyskawicznie wygładzający roll-on z serii Serum Vegetal*, ale Hydra Vegetal miał przewagę w postaci możliwości aplikowania na makijaż. Teoretycznie z każdym innym produktem też da się to zrobić, ale żel jest lekki i przezroczysty, szybko się wchłania. Roll-on naprawdę bardziej chłodził i przynosił ulgę, ale żel mogłam bez problemu palcami wklepać w korektor/puder.

Krem ma wygładzać za pomocą oligosacharydów i escyny z kasztanowca indyjskiego.

Gdybym miała wybierać postawiłabym na roll-on, ale nie oznacza to, że żel mi się nie przydał. Czasami rozcieńczałam nim korektor, czasem używałam w ciągu dnia (zwłaszcza w gorące dni), czasami wieczorem po nadużywaniu komputera/telefonu. Serdecznie polecam trzymanie w lodówce.

 photo P1220808_zpsde82c619.jpg

Energizujący Roll-on pod oczy Elixir 7.9* dotarł do mnie jako ostatni i używam go od niedawna. Ma działanie rozświetlające, 3 kuleczki zamiast jednej i otwór przez który wyciskamy jest płyn z drobinkami. W tym produkcie połączona jest pielęgnacja i makijaż. Nie zapewnia nam on krycia, ale faktycznie bardzo delikatnie rozświetla. Nie jest to jednak rozświetlacz typu Mary-Lou albo coś kremowo-płynnego typu High Beam czy Sun Beam. Elixir stosuję o poranku.

W produkcie występują: mangiferyna z aphloi, wyciąg z ziaren tara, inositol z zielonego ryżu, oligozydy z jabłka, betaina glicynowa, wyciąg z ziaren rokitnika i wielocukry z aloesu.




Wszystkie 3 produkty łączą następujące cechy:
- szybko się wchłaniają
- nie uczulają, nie powodują podrażnień
- mają fajne funkcjonalne opakowania, higieniczne
- jak to produkty "pod oczy", są wydajne
- nadają się do każdego rodzaju skóry: suchej, normalnej, tłustej, naczynkowej..


Kilka tygodni temu otworzyłam moją miniaturkę Clinique All About Eyes, którą kupiłam w Glossy Box. To mój pierwszy krem o tak bogatej konsystencji. Może nawet nie tyle bogatej co nieco bardziej.. hmn.. "zostającej" na skórze. Nie zachwycił mnie on na tyle, żeby kupić go ponownie, ale zamówiłam Creme Riche podczas promocji -50% od całego koszyka. Clinique ma gęstą konsystencję silikonowo-otulającą, wchłania się miękko, nadaje się pod makijaż i przyjemnie łagodzi zmęczone oczy.

Cenowo wygląda to tak:
Żel Hydra Vegetal 39 zł
Roll-on Serum Vegetal 82 zł
Elixir 7.9 105 zł
Clinique All About Eyes 160 zł

Nie zauważyłam poprawy skóry pod oczami (wokół oczu), ale weźmy pod uwagę, że nie chciałam zbyt wiele poprawiać. Jest nieźle. Późno zaczęłam się malować, lubię myśleć, że wychodzi mi to całkiem nieźle i nie ciągnę niepotrzebnie skóry. Chociaż z drugiej strony bardzo często rzęsy mi wpadają do oka i muszę je wyciągać. Mogę powiedzieć, że w moim przypadku kosmetyki działają doraźnie przynosząc ulgę zmęczonym szczypiącym oczom. Szczególnie świetnie sprawdza się roll-on. Trudno jest zaobserwować długotrwałe działanie w tak "młodym wieku" w tym miejscu na skórze.

Rozważałam serum z Biochemii Urody albo jakieś inne serum. Polecicie mi coś?
Dzień dobry! Niedziela jest. Szybko szybko, bo weekend się zaraz skończy ;)
Pozdrawiam,
Stri

22 komentarze:

  1. A ja póki co nie używam żadnego kremu pod oczy, choć wiem że powinno to się zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy zajmuje się sobą wg potrzeb, trudno ocenić czy powinno się to zmienić. Możesz wychodzić z założenia, że po chusteczkę Ci krem pod oczy ;)

      Usuń
  2. Dobrze, że zaczęłaś myśleć o tym juz teraz. Ja przez długi czas byłam pod wpływem bzdurnych opinii mojej matki, że jak się zacznie coś robić za szybko, to się rozleniwi skórę. W efekcie, jakies tam zmarszczki mimiczne już mam. Ok, mam prawie 31 lat, ale pewnie gdybym wcześniej zaczęła o tym myśleć, to teraz byłoby lepiej. Tak więc trzymam kciuki za Ciebie i Twoją pielęgnację prewencyjną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejku, też to słyszałam (ale nie od mamy) i to miało wpływ na moje różne kosmetyczne decyzje, kiedy byłam młdosza. teraz bardzo żałuję :)

      Usuń
    2. tak, ja też to słyszałam, ale nigdy nie byłam dobra w robieniu tak jak mi wszyscy doradzają ;P

      Usuń
    3. I tym razem chyba wyjdziesz na tym dobrze, Pam ;)

      Usuń
  3. od niedawna zaczęłam dbać o okolicę wokół oczu. Stosuję lekkie kremy, bo nie potrzebuje mocnego nawilżenia. Najbardziej sprawdzają się u mnie kremy od oczy z Ziai ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja miałam tak. Okolice oczu rzadko mi się przesuszały tak patologicznie, ale czasami tak. Powieki mam tłuste, cienie mi się nie trzymają bez bazy. Okazało się, że takie kremy typu Ziaja nie dawały mi nic w porównaniu do komfortu, który płynie z używania "cięższych" konsystencji wokół moich oczu.

      Usuń
  4. zainteresował mnie jedynie żel z YR. jeszcze roll-on całkiem ciekawie u mnie wypadł. ale żel spowodował takie "muszę mieć" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, jak wypada Creme Riche, dostałam go kiedyś w gratisie do zamówienia w YR i jeszcze nie otworzyłam, zakolejkowany. Nie pokładałam w nim dotychczas wielkich nadziei, bo "za darmo" w przypadku YR u mnie zwykle przynosiło opłakane skutki... (vide: chłodzący żel do nóg)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłodzący żel do nóg to faktycznie katastrofalny dodatek, ale u mnie akurat nietrafiony "za darmo" kosmetyk się nie trafił. Dostałam kiedyś perfumy, różane Rose Absolue jedne z moich ulubionych i krem na dzień..albo na noc już nie pamiętam z CR. Krem do rąk sprawdził się super u Mamy i mnie też zachwycił, więc teraz się nastawiłam :)

      Usuń
    2. no to mam nadzieję, że krem pod oczy okaże się tym, który przełamie złą passę YR dodatków :D

      Usuń
  6. Czasem używam kremu pod oczy jak nie zapomnę, a że mam jeden to jest to Decubal. Nawilża fajnie, ale zmarszczki dalej są i będą bo przy krótkowzroczności i dużej porcji śmiechu nie da się nie mieć zmarszczek :) Ale za to jest się wesołym człowiekiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decubal był dobrym normalnym kremem nawilżającym w moim przypadku i nie trzeba go było dużo tzn dużo czy mało - przynosił taki sam rezultat. Oczywiście, że ja też mam wadę wzroku i astygmatyzm i mrużę oczy i się śmieję i cieszę i jestem wesoła i wcale się nie przejmuję zmarszczkami tak bardzo jak może daję to po sobie poznać, ale moje oczy odpoczywają jak rano i wieczorem nakładam im coś tam i się rolluję delikatnie :)

      Usuń
  7. nie znam żadnego z tych produktów. od kilku lat systematycznie dbam o okolice oczu, ale widzę już pierwsze zmarszczki :/ genów jednak nie przeskoczysz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie przeskoczysz, ale ja zauważyłam też zbawienne działanie rollonów na moją skórę, bo one chłodzą i są takie przyjemne :)

      Usuń
    2. Genów na pewno się nie przeskoczy, ale lepiej zadbać o profilaktykę niż pogłębiać istniejący problem. Poza tym to całkiem naturalne, że skóra zachowuje się tak a nie inaczej, w końcu nie jesteśmy lalkami :P Zmarszczka, która pojawia się na skórze jędrnej i dobrze nawilżonej/odżywionej jest zupełnie inna niż tak, która woła o skalpel :P

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że tak to właśnie jest. Skóra jędrna i dobrze nawilżona inaczej prezentuje zmarszczki..

      Usuń
  8. warto zmarą zapobiegać, później jest już za późno, Twoja skóra będzie Ci wdzięczna - na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, później jest już za późno.

      Usuń
  9. ja używałam kremu pod oczu i na powieki oliwkowego z Ziai i byłam zadowolona baaardzo, ale niestety podczas przeprowadzki do Wrocławia zostawiłam go w domu, a co za tym idzie od ponad miesiąca jestem bez kremu pod oczy.. czasem dokucza mi suchość okolic oczu, aczkolwiek ratuję się zwykłym kremem Bambino.. czas wybrać jakiś dobrze nawilżający krem.. ale ja postawię na jakąś tańszą alternatywę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...