czwartek, 28 listopada 2013

oliwkowy żel pod prysznic i suszarka sufitowa

 photo P1220045_zps20e93168.jpg

"Nowość" w łazience. Żel pod prysznic Oliwka, który trafił mi się kiedyś w gratisie jeszcze jak ulotki z YR do mnie przychodziły (teraz już nie przychodzą, od miesięcy). Ładnie pachnie, ma zielony odprężający kolor i można na nim polegać. Pieni się, w kąpieli również. Żele z serii PN znam od lat i bardzo lubię, polecam. Zwłaszcza w gratisach do zakupów ;)

Cena 15,9 zł za pojemność 400 ml - całkiem spoko, ale taniej nie będzie, bo PN objęte jest wiecznym zielonym punktem. Nie podoba mi się polityka zielonopunktowa w Polsce. Za granicą jest inaczej, zielony punkt się zmienia tzn produkty oznaczone zielonym punktem się zmieniają i co roku obniża się ceny jednej serii i przez rok jest ta cena niezmienna, co jest i dobre i złe, ale jest. W PL natomiast produkty z zielonym punktem się mnożą, ceny są tak samo (wysokie/niskie) i nie można ich podpiąć pod katalogowo-mailingową promocję.

Producent twierdzi, że nie wysusza skóry, ale moją wysusza (tak samo jak niemalże wszystko). Nie ma jednak problemu, bo po prysznicu/kąpieli używam balsamu/mleczka/masła/czegoś nawilżającego.

To taki krótki post na powrót. Dużo pracy miałam, więc czasu na cokolwiek było/jest mało. Oprócz wieludziesięciu różnych spraw mam problemy typu "jak długą suszarkę sufitową kupić?". Obstawiam, że im dłuższa tym lepsza. Musi mi się zmieścić pościel.. Dylematy..
Chciałabym Wam opowiedzieć o kilku produktach i niebawem to uczynię. Dużo rzeczy się skończyło, opakowania poszły do kosza (nie można było już czekać ;P). Chwilowo wstrzymałam dodawanie nowości czy zastępowanie jednych kosmetyków drugimi po prostu dlatego, że nie mam czasu i używam kilku wypróbowanych i współgrających ze sobą rzeczy do pielęgnacji i makijażu. Coś na ten temat też będzie.

Życzę Wam dobrej nocy, mam nadzieję, że żyjecie w szczęściu i zdrowiu.
Buziaki, ahoj! :*

Stri

14 komentarzy:

  1. mnie też nieco wysuszał, ale pachnie ładnie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znoszę suszarek sufitowych. Psują mi estetykę miejsca, w którym bądź co bądź chciałabym czasem wypocząć i nie myśleć o tym, że znowu będzie na mnie czekać góra prasowania... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, a jak mi psują! mi to w ogóle przede wszystkim psują kafelki obrzydliwe, ale bez kasy na większe mieszkanie nic nie zrobię, bo mi się nie kalkuluje. odprężam się w pokoju ;P

      Usuń
    2. Ech, kafelków u siebie też nie znoszę, witaj w klubie ;)

      Usuń
  3. ja sobie kupiłam stojącą suszarkę. jest dość pojemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie także na taki rodzaj postawiłam, bardziej się sprawdza zwłaszcza do pościeli.

      Usuń
    2. Ja mam stojącą, ale do pościeli mi się nie sprawdza. Poza tym ja mam zupełnie inny metraż i problemem jest brak podłogi. Bardzo chciałam nie mieć suszarki sufitowej, ale nie przeskoczę tego jednak i chyba dziś zostanie zainstalowana jak juz ja kupię..

      Usuń
  4. ostatnio stadnie do mnie przychodzi korespondencja od YR ale tego zelu nie widizałam..
    ehhh.. suszarka *.*
    ja bym najpierw pralkę chciała mieć :D
    buziaków sto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam pralkę :) od dwóch tygodni!
      Buziaki tez!

      Usuń
    2. Bez pralki człowiek jest jak bez ręki, kiedyś to przerabiałam ;). Też nie podoba mi się polityka zielonych punktów i również do mnie nie chcą przychodzić żadne ulotki/promocje od YR. Obraziłam się na nich.

      Usuń
  5. już dawno nic nie miałam z YR :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę muszę odwiedzić Yves tylko wyszperać jakieś rabaty, bo ostatnio poszłam bez i nie wiele kupiłam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...