środa, 4 grudnia 2013

ekskluzywnie tylko w nazwie, czyli owocowy krem do rąk i paznokci exclusive cosmetics



Dzisiaj produkt, który mi się nie podobał. Trafił do mnie przypadkowo, na spotkaniu w goodie bag. Zapach jest średni, wchłania się szybko, ale nie nawilża na tyle, żeby zaspokoić moje potrzeby. Wydajność jest średnia, bo konsystencja zalicza się raczej do lekkich. Cena pewnie nie jest wysoka, ale co z tego. Zwyczajny krem do rąk, który nie pachnie tak jakbym chciała. Ma 125 ml. Nie wiem jak inaczej go podsumować i co jeszcze miałabym napisać. Nie jestem zwolenniczką bardzo krótkich recenzji, ale naprawdę tutaj nie da się już nic powiedzieć. O, może jeszcze, że nie zauważyłam poprawy skóry ani kondycji paznokci, a opakowanie było miękkie aczkolwiek to by mi nie przeszkadzało gdyby kosmetyk działał fantastycznie.

Exclusive Cosmetics, Krem do rąk i paznokci. Owocowy.
Czy nie każdym kremem do rąk smarujemy paznokcie? To tak na marginesie.

Wieczorny post marudy wyszedł. Jeszcze tylko trzy godziny i do domu ;)
Napijcie się herbaty na rozgrzewkę!
Stri

9 komentarzy:

  1. niestety trochę na rynku takich dodłoniowych zwyklaków jest :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba unikać, cóż zrobić innego ;)
      Dzień dobry!

      Usuń
  2. z reguły nie lubię rzeczy o zapachu "owocowym" więc nie skusiłabym się, a zważywszy na to iż średniaczek to tym bardziej nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cokolwiek innego będzie lepsze. Ja miło wspominam Cztery Pory Roku, były takie dwa małe kremy. Jeden rozgrzewający z żurawiną czy jakiś tam w czerwonawym opakowaniu, a drugi w niebieskawym też był..

      Usuń
  3. Zazdroszczę że masz pracę w której możesz cokolwiek zrobić z telefonem. Ja jutro ogłaszam odejście, big day. Zawsze mnie to stresuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Big day today, trzymam kciuki. Bejbe, a masz coś następnego? No mam taką pracę, ale jak nie ma ruchu. Jak jest to nie mam możliwości robienia czegokolwiek, bo się nie wyrabiam.

      Usuń
    2. Nie mam nic, ale nawet nie szukam. Przeżyję na oparach ze stypendium (bo dostałam, już wiem) i przy wsparciu rodziny. Zajmę się nadrabianiem zaległości jakie narobiły mi się na studiach przez pracę na 'pół etatu' moje własne i cudze połówki etatów gratis.

      Usuń
  4. Dobrze, że już mi się skończył... Śmierdział i nie robił absolutnie nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję. No nie udał się.
      W ogóle chodź się kiedyś spotkamy może w styczniu? :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...