wtorek, 4 lutego 2014

skincare tuesday #1 | kremy rewitalizujące yves rocher elixir 7.9 youth energy care

Skincare Tuesday to pomysł, który chodził mi po głowie już od kilkunastu tygodni. Próbuję uporządkować wszystko po kolei, przyszła pora na blogowy rozkład jazdy :) Spróbuję we wtorki opowiadać Wam o moich rozmaitych elementach pielęgnacji skóry twarzy. Jeszcze nie wiem jak rozwiążę kwestię rozdzielania tematów i publikacji w inne dni, ale się postaram i zobaczymy co z tego wyjdzie. Taki pomysł. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Jeśli macie jakieś sugestie, dajcie znać. Dziękuję i zapraszam na recenzję dwóch produktów z zielonej gamy Yves Rocher.

 

"Komfort stosowania kremu z lekkością żelu" - zgadzam się. Konsystencja jest na 5+. Przekłada się ona również na dobrą wchłanialność. Używanie jest bardzo przyjemne. Zapach "zielony", charakterystyczny dla eliksirowej linii. Być może trochę zbyt obecny na skórze przez jakiś czas po zastosowaniu, ale Opakowanie to plastikowy słoik, nieco oczukańczy - byłam przekonana, że produkt ma 50 ml. Nie ma - ma 40 ml, ale słoik wygląda na minimum 50 ml. Wydajność umiarkowanie dobra biorąc pod uwagę pojemność; używałam na twarz, szyję i dekolt. Działanie było na pewno nawilżające, ale czy pobudził pracę komórek skóry, które w efekcie wyprodukować miały energię niezbędną do zachowania przeze mnie młodego wyglądu? Nie wiem, nie jestem przekonana. Nie wyglądam gorzej niż kilka miesięcy temu. At least I hope so.

Jako baza pod makijaż nie sprawia trudności, a wieczorem przed snem też przynosi ulgę. Mam wrażenie, że moja skóra wypija ten krem. Strefa T wymuszała na mnie stosowanie bardzo cienkiej warstwy, zresztą zawsze polecam zacząć od ekstremalnie cienkiej i ewentualnie nadbudowywać. Grubsza warstwa tego kremu sprawia, że powierzchnia skóry robi się klejąca, a tego chyba nie chcemy.

Nazwa gamy oznacza 7 aktywnie działających roślin i 9 patentów przeciwstarzeniowych. Jakie efekty obiecuje producent po zastosowaniu tego produktu?

- przywraca miękkość/komfort: mogłabym się zgodzić, na pewno przywraca miękkość.
- dodaje energii/blasku: dodaje, pewnie, że tak.. chociaż kremy z drobinkami dodają jeszcze bardziej.
- zmniejsza zmarszczki/bruzdy: na pewno nie moje.
- walczy z wiotczeniem: nic mi nie wiotczeje, więc trudno powiedzieć, ale nie sądzę.
- przywraca gęstość skóry: niestety nie umiem tego sprawdzić, więc muszę powiedzieć, że nie.
- dostępność: sklep internetowy, salony stacjonarne i oferta wysyłkowa
- cena: w tej chwili 69 zł za słoiczek i 55 zł za sam wkład (który na pewno bez problemu można włożyć do wielorazowego opakowania)

Co w składzie sprawia, że krem jest skuteczny? Mangiferyna z aphloi - chroni komórki skóry, wyciąg z ziaren tara - walczy z wiotczeniem skóry, inositol z zielonego ryżu - opóźnia proces starzenia się skóry oraz poprawia oddychanie komórkowe, oligozydy z jabłka - poprawiają komunikację i spójność międzykomórkową, betaina glicynowa - chroni komórki przed stresem, wyciąg z ziaren rokitnika – poprawia gęstość skóry, jej elastyczność i sprężystość, wielocukry z aloesu – posiadają właściwości nawilżające, łagodzące i przyspieszające gojenie.
 Czym różni się od niego wersja do skóry wrażliwej? Powiedziałabym, że jest nieco bardziej nawilżająca i trochę bardziej koi. Ma wodnistą konsystencję, opakowanie z pompką i podobny do kremu zapach roślinno-słodko-zielony. Reszta właściwości jest podobna z tą różnicą, że krem nie jest przeznaczony do skóry normalnej i mieszanej. 30 ml kosztuje teraz 69 zł, wydajność jest średnia.

Podsumowując, obawiam się, że moja skóra jest nieco zbyt wymagająca, żeby kremy tego typu zrobiły dla niej cokolwiek więcej niż przetrwanie kolejnego dnia. Zbyt mało nawilżają, nie matują mojej strefy T tak jak te produkty, nie koją tak dobrze jak różowy krem na naczynka. Plus jest taki, że nic mnie nie uczuliło, nie podrażniło ani nie zatkało porów.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę udanego wtorku,
buziaki ahoj!
Stri

9 komentarzy:

  1. Właśnie dostałam w gazecie próbkę tego elixira :) ale jeszcze nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa widzisz, no to zobaczysz sama :)

      Usuń
  2. Przydałoby się coś co działa, ale moja skóra też jest wymagająca, ciekawe jakby się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra jest nienormalna! Ciągle coś się z nią dzieje, nigdy nie jest dobrze tak od początku do końca. Już się przyzwyczaiłam.

      Usuń
  3. Zastanawiałam się czy go nie kupi, ale teraz jak czytam co napisałaś, to mam wątpliwości, czy by się u mnie sprawdził. Będę musiała jeszcze się zastanowić.
    Pamiętaj żeby dać znać, jak przyjedziesz :*** Tęsknię!

    OdpowiedzUsuń
  4. po tej recenzji stwierdzam, że sporo sobie wołają jak za średniaka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dam znać na pewno!
    Myślę, że powinnaś sięgnąć po coś bardziej pro. Mnie się spodobał ogromnie krem nawilżający z hialuronowymi fajerwerkami Sesdermy. Mają ciekawą pielęgnację, jestem zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...