środa, 12 marca 2014

wycieczka do hebe



Wycieczka do Hebe była nieco chaotyczna, głównie ze względu na nadmiar klientów w dniu otwarcia po remoncie. Same odwiedziny z Hebe były skutkiem zaproszenia mnie na "ponowne otwarcie", chociaż nie oszukujmy się, że sama bym tam nie trafiła prędzej czy później :) Poprawki wizualne są głównie kosmetyczne, nic drastycznego. Zmieniło się oświetlenie, w sklepie jest jaśniej i więcej widać, co zawsze trzeba docenić ;) Poprzestawiano kilka działów i wszystkie regały zostały zwrócone w jedną stronę tworząc więcej przestrzeni. To mi się podoba.
Zdjęć jest dosłownie kilka, bo zawsze w kadrze znajdowało się przynajmniej kilka osób buszujących pomiędzy regałami. Kolejka do kas była naprawdę długa, ale szybko poszło ;)

 photo P1260793_zpsf4779d0a.jpg

Zgodnie z zapowiedzią, pojawił się nowy produkt Bourjois. Ania kupiła jeden z kolorów, ja zrobiłam swatche na skórze dłoni. Zobaczcie same. Mam ochotę na co najmniej 2 ;P

 photo bourjoisrougeeditionvelvetswatches_zps52bdf6ee.jpg

 photo P1260788_zps3d814e2f.jpg

Misslyn to firma, którą lubię, ale nie kupuję (ale zawsze jestem zadowolona jak mam okazję używać ich produktów:). Taki paradoks.

 photo P1260789_zps4048608d.jpg

Spójrzcie na te cukiereczki :) Byłam bardzo zadowolona z piasku Misslyn. Niezapomniany granat.. chyba go Wam nie pokazywałam. Muszę nadrobić. Chyba przestałam pokazywać piaski na blogu, bo zrobiło się to nudne ;P

 photo P1260750_zpsbfdc059b.jpg

Limitka Essence. Ice ice baby, powiało chłodem :) Przecież jest jeszcze zima.. teoretycznie.

 photo P1260751_zpsda44fbe1.jpg

Limitka Catrice - Celtica. Oczywiście nie było pudru ;P

 photo P1260778_zpsbc781763.jpg

Szampony Batiste. Okazuje się, że mam 3 suche szampony Batiste i dokupiłam jeszcze Dove. Zapisuję sobie, że muszę napisać posta. Alrighty.

 photo P1260743_zps6d344147.jpg

Dział z rzeczami włosowymi. Wybrałyśmy z Angel jedną rzecz, ale o tym następnym razem ;)

Podsumowując Hebe. Dobrze, że jest. Tylko tutaj w Częstochowie można zaopatrzyć się tak naprawdę w Catrice i Essence (w Galerii Jurajskiej jest stand Essence w Douglasie, ale nie oszukujmy się, że go regularnie doładowują). Zwykle sięgam po Catrice i Essence, ale czasami kupuję też inną kolorówkę w promocji -40%. Przeważnie korzystam z kuponów -10zł przy zakupach powyżej 50 zł. Hebe powinno moim skromnym zdaniem rozbudować swój program lojalnościowy, bo nie jest zbyt atrakcyjny. Jakieś tam rabaty się naliczają przy kasie, ale trzeba się rozwijać, a możliwości rozwoju jest dużo. Ogromnym plusem jest sposób w jaki możemy nabić sobie punkty/użyć karty (?) - wystarczy podać numer telefonu i nie trzeba nosić ze sobą plastiku. Ja już bardzo dawno nie miałam przy sobie żadnej karty lojalnościowej, a często jest to warunek konieczny.

Lubicie Hebe? Macie do niego dostęp?

Udanego wtorku Wam życzę. Pokażę Wam w tym tygodniu jeszcze trochę zakupów i paznokci, czemu nie ;)
Buziaki!
Stri

20 komentarzy:

  1. Ja bojkotuję hebe, nie przysłali mi karty ;). Nie no, muszę się tam przejść niebawem i wyjaśnić sprawę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak oni mogli! Ja miałam tak z kartą do Dougiego. Chyba 4 razy musiałam się dowiadywać co jeszcze mogę zrobić, żeby ją otrzymać.

      Usuń
  2. Mi ostatnio wysłali wiadomość z promocją na Dzień Kobiet. Mianowicie za wydane 50 zł dostanę kupon -10zł, do zrealizowania przy następnych zakupach za minimum 20 zł. Czyli muszę dwa razy odwiedzić drogerię, wydać 70 zł, żeby zaoszczędzić 10. Oj podpadło mi Hebe. Liczyłam, że się bardziej postarają.
    Fajne są te nowe błyszczydła z Bourjois, na pewno zmacam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chała! Faktycznie średnio, bo przecież mają też takie normalne promocje "przyjdź raz i skorzystaj".

      Bourjois mnie bardzo kręci ostatnio, ale kusi mnie rozmaita pielęgnacja i muszę ograniczyć kolorówkę.

      Usuń
  3. ciekawa nowość bourjois, choć pierwsze dwa kolory są tak zbliżone, że nie widzę między nimi różnicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno wina moich swatchy i światła. Są zbliżone, to fakt, ale może nie aż tak.

      Usuń
  4. oj wymacałabym testery tak jak Ty :)
    ehhhhh Catrice.. i limitki essence.. chociaż sobie popatrzę :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta Celtica mnie zainteresowała. Jeśli trafię to obczaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ją, ale nie było pudru.. a właśnie puder chciałam ;)

      Usuń
  6. byś do mnie na wycieczkę przyjechała, a nie po Hebe łazisz ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjadę! robi się cieplej, przyjadę!

      Usuń
  7. Świetnie wyglądają te pomadki od Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I know! Nie wszystkie są tak samo kryjące niestety.

      Usuń
  8. Lubimy Hebe. Zdecydowanie bardziej niż Supepharm, na przykład. I jakoś bardziej ufam Hebe niż Superpharm, szczególnie w kwestii Essie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, to ciekawe. Wydawało mi się, że jakość "amerykańskich" i "europejskich" essiaków jest taka sama we wszystkich drogeriach/sklepach internetowych?

      Usuń
  9. mmm lakiery do ust, też z 2 bym przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  10. Słońce nie myj łapek - takie kolorowe - wesołe są :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...