czwartek, 19 czerwca 2014

clinique all about eyes

Dzień dobry :) Dzisiaj będzie o kremie pod oczy. Mam nadzieję, że moja recenzja okaże się przydatna.


Miniaturę kupiłam w ramach Glossy Box, 2 albo 3 lata temu bodajże. 5 ml zużyłam już dawno, ale miło go wspominam, więc dzisiaj Wam o nim opowiem. Zwłaszcza, że zamierzam do niego kiedyś wrócić.

Zacznę od tego, że moja skóra pod oczami chyba nie wygląda na 25+ i  Mam trochę zasinienia, a moja budowa oka nie pomaga w ukrywaniu tej przypadłości.. Poza tym zrobiły mi się pierwsze zmarszczki. Jeszcze są nieśmiałe, ale niedługo na pewno zaistnieją bardziej.
Krem pod oczy to konieczność, inaczej czułabym ściągnięcie w okolicy "od początku do końca brwi i jeszcze dookoła". Mam problem z przesuszającą się skórą m.in. w tym miejscu, kremy pod oczy stosuję dwa razy dziennie od lat. Nie wyobrażam sobie żyć inaczej.

Szczegóły techniczne mojej 5 ml próbki: opakowanie to prosty plastikowy słoiczek, ładny i uroczy. W środku lekko brzoskwiniowy krem, pachnący owocowo (bardzo przyjemnie), konsystencją przypomina żelowy krem. Rozprowadza się bez problemu, wchłania się po chwili zostawiając skórę jędrną, nawilżoną i gotową do nałożenia makijażu.

Nigdy nie zdarzyło się, żeby mnie podrażnił albo zawiódł. Co właściwie ten produkt ma robić? Redukować opuchliznę, rozjaśniać cienie pod oczami i przygotowywać skórę do dalszych zabiegów z kategorii makijaż/pielęgnacja. Czy wywiązuje się ze swoich obietnic? Zaobserwowałam natychmiastową poprawę wyglądu mojej skóry. Obojętnie czy spadek kondycji wynikał z braku snu, opuchlizna była skutkiem płaczu albo spożywania alkoholu, ten krem poprawia wygląd mojej skóry. Dlatego go lubiłam. Wydajność na pewno może być dobra, ja go sobie nie żałowałam, bo było mi bardzo przyjemnie i lubiłam moment nakładania go na twarz (okolicę oczu). Wiem, że Clinique ma w swojej ofercie również roll-on, ale takich produktów jest dużo nawet na drogeryjnym rynku, więc raczej pozostanę. Byłam bardzo zadowolona z pielęgnacji skóry wokół oczu Yves Rocher, więc niewykluczone, że do nich też wrócę.

Czego Wy używacie? Jestem ciekawa. Ja w tej chwili używam Creme Riche z YR, jestem zadowolona, ale następnym razem wybiorę coś w tubce albo z pompką.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę spokojnego wieczoru,

Stri

instagram | twitter | bloglovin'

24 komentarze:

  1. Używam kremu pod oczy, ale ze względu na małe wymagania (na razie), stawiam na tańsze kosmetyki :) Aktualnie używam kremu Rival de Loop i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez lata używałam tanich żeli Flos Leku. Myślę, że są dobrą opcją dla alergików, kiedy już nic nie można zrobić, żeby sobie pomóc tylko łagodzić objawy kroplami/żelami łagodzącymi.

      Usuń
  2. no to jeśli jesteś zadowolona z Creme Riche (ja też), mogę Cię uznać za dobry punkt odniesienia jeśli chodzi o działanie Clinique :) już wiele razy się nad nim zastanawiałam, ale mam z tą firmą głównie złe doświadczenia pielęgnacyjne i teraz niespecjalnie mi się pali do kupowania ich kosmetyków. ale może źle zaczęliśmy znajomość, hmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dorwiesz gdzieś próbkę? Ja kupiłam go w Glossy Boksie, więc było "taniej", ale cena regularna jest chyba wysoka. 160 zł? Coś takiego mi się kojarzy, zawsze warto przetestować, ale naprawdę był taki super taki super był ;)

      Usuń
  3. Mam ochotę na ten krem od dawna :) Nigdy nie kupowałam sobie pielęgnacji z tej półki cenowej i wyobrażam go sobie jako powiew luskusu w mojej łazience (wiem, głupota :D). Póki co używam kremu z Balea z 5% zawartością mocznika i nie robi na mnie większego wrażenia :( A taki wychwalany :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój, ja wyobrażam sobie droższe kosmetyki dokładnie tak samo. To jest dziwne, bo przecież krem za kilkadziesiąt złotych to niekoniecznie jest luksusowy produkt w tym sensie, że może być wydajny i się opłacać.

      Usuń
    2. Ostatnio przeczytałam na wizażu (przyznaję się, że podczytuję plotkarski ;)), że Michael Kores to średnia półka. Wtedy poczułam się, jakbym pukała do najniższej od spodu :D

      Usuń
  4. mam miniaturkę. jestem ciekawa, jakie na mnie zrobi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem ciekawa, mam nadzieję, że jak najlepiej :)

      Usuń
  5. Z tego co czytałam, to ten krem ma składniki, które optycznie poprawiają wygląd skóry, składniki rozświetlające itd., więc wychodziłoby na to, że w żaden sposób nie poprawia stanu skóry, tylko maskuje np. cienie czy opuchliznę. Niestety, większość kremów pod oczy z wyższej półki ma podobne właściwości, ciężko znaleźć coś, co mogłoby aktywnie zapobiegać przedwczesnym zmarszczkom i działać długofalowo, a nie tylko zaraz po zastosowaniu...Na razie skusiłam się na krem anti-age z Ren, zobaczymy, czy jest coś warty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak napisałam - poprawia wygląd mojej skóry. To, czy poprawia stan byłoby bardzo trudno sprawdzić. Ja planuję coś z Uriage albo Sesdermy. Zobaczę jak to się ułoży. Będę śledzić Twoje przygody z Ren jeśli je opiszesz

      Usuń
    2. Na pewno pojawi się recenzja, ale to dopiero, jak zmęczę mój obecny z Pharmaceris i poużywam trochę trochę ten z Ren :)

      Usuń
  6. Mam go w wersji mini, testuję od paru tygodni i musze przyznać, że mimo sceptycznego podejścia - jestem pod wrażeniem.
    Do tego stopnia, że zaczynam szukać minusów, by powstrzymać się od wydania 165zł na pełną wersję.
    O dziwo skład ma wcale nie rewelacyjny, a swoje robi nad podziw dobrze. Lada chwila recenzja u mnie na blogu- dam mu jeszcze chwilę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, 165 zł to dużo. Chętnie przeczytam Twoją opinię, już do Ciebie idę zasubskrybować.

      Usuń
  7. Alla About Eyes używam od lat. W wersji Rich najcześciej i jest to jeden z moich ulubionych kremów. mam tendencje do opuchlizny oczu i puchnę po 95% kremów. także takich przeciw opuchliźnie."Kliniki" to najlepsze kosmetyki dla moich oczu. jedyne, które nigdy nie podrażniają. Wkurza mnie trochę, ze nie mogę dobrać do swoich oczu kremu z wyższej półki, bo jednak w pielęgnację jestem w stanie wpakować sporo kasy, ale po prostu wszystko jest gorsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa widzisz, czyli jednak jest dla niektórych idealny. Jestem ciekawa jak wygląda pielęgnacja z wysokiej półki, sama nie miałam okazji. Jestem przygotowana na to, że wrócę do niego. Zanim to jednak nastąpi mam ochotę wypróbować coś innego ekscytującego ;)

      Usuń
  8. Mam Pharmaceris A i od kiedy go używam, nie zdarzyło mi się mieć przesuszonej skóry wokół oczu. Poza ostatnimi dwiema dobami, kiedy nie używałam kremu bo noce spędzałam w bibliotece i po powrocie na skórze mam koszmar. Ale to nie przez samo odstawienie kremu, zmiany atopowe nabrały rozpędu bo chemia wspomagająca niespanie i gówniane jedzenie, aby tylko jakieś było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugotuj kiedyś coś normalnego, żebyś nie umarła. Miałam takie fantazje na studiach, żeby biblioteka była otwarta w nocy, ale nie była. Ja mam masakrę na łydkach i dłoniach i na twarzy też, ale na twarzy to mam wysyp. Oj.

      Usuń
    2. Uniwersytecka w sesji jest do piątej rano! Niestety uniwerek sesję już skończył i muszę sobie radzić w domu, z łóżkiem w pobliżu. W dodatku dorobiłam się zespołu suchego oka. I migren tzw. weekendowych.
      Chcesz Protopicu? Mogę Ci zarecepcić.

      Usuń
  9. Obecnie używam YR i jakoś nie jestem przekonana. W zapasie ma Clinique, więc jestem ciekawa czy u mnie okaże się lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nabrałam na niego ochotę, creme rich z YR bardzo lubiłam, aż tak bardzo, że stosowane obecnie pozostają daleko w tyle.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...