sobota, 21 czerwca 2014

elf complexion perfection | puder neutralizujący

Cześć Dziewczyny,

Sto lat temu kupiłam puder ELF Complexion Perfection. Nawet jeszcze mam gdzieś prawie puste opakowanie, bo używam wielu rzeczy jednocześnie. Oh well, po prostu tak mam. Obiecałam Wam recenzję, więc jestem.


Zacznę od tego, że moda na ELF trochę przeminęła. Mam wrażenie, ale może to tylko wrażenie, że już się nie robi zakupów na Cherryculture, że ELF jest lepiej dostępny i nadal tani, ale już trochę droższy. Pamiętam jak oglądałam Iwetto na YT (nadal tęsknię) i myślałam sobie tak, kiedyś coś zamówię. W końcu nigdy nie zamówiłam, ale Complexion Perfection kupiłam za około 20 zł online.

Rozmiar opakowania, które do mnie przyszło nieco mnie zaskoczyło. Wiedziałam, że będzie bardziej pękate niż smukłe, ale nadal w kategorii płaskich. Wiedziałam, że będzie większe niż "standardowe", ale wydało mi się jeszcze większe. Byłam przygotowana na to, że może otwierać się w torebce i lepiej używać w domu lub nosić w kosmetyczce ciasnej i kompaktowej. Jakość plastiku jest jak najbardziej w porządku. Wnętrze się brudzi, bo puder pyli/opada na czarne brzegi. Można przetrzeć chusteczką lub nauczyć się z tym żyć. Lusterko jest mocną stroną produktu - jest duże i przejrzyste, spokojnie da się w nim pomalować i pooglądać/przeglądać.

Kolory są cztery, mają dosyć widoczną pigmentację, ale na skórze łączą się bardziej w warstwę krycia niż warstwę koloru. Neutralizują, dodają tego something special, więc jak najbardziej nie omijałam go nawet jeśli używałam podkładu, a często używałam go solo. Jest wydajny i to nie tylko zasługa mojego stylu zużywania. Po prostu jedno dotknięcie skóry pędzlem gwarantuje pokrycie jej pudrem. Trwałość produktu na twarzy w moim przypadku jest zależna od miejsca nałożenia - strefa T to około 3 godziny, reszta twarzy to nawet 8 godzin, później tłuszcz migruje i przejmuje kontrolę nad naskórkiem.

Nie ma zapachu ani smaku (puder bambusowy z BU ma).


Jak wygląda, każdy widzi. Tutaj po pierwszym użyciu, więc można wnioskować, że jest miękki, skoro pędzel zrobił tyle wgnieceń. Owszem, właśnie tak jest. Miękki, trochę się wzbija w powietrze, ale dzięki temu ładnie się stapia. Byłam z niego zadowolona, to jest po prostu dobry puder . Gdybym kiedyś musiała kupić awaryjnie puder prasowany, to byłby mój wybór (również ze względu na lusterko). Mimo wszystko.

Nie miałam problemów z cerą podczas używania Complexion Perfection. Dobrze się układał na filtrach (wtedy delikatnie go układałam na skórze nie pocierając), na podkładach, na kremach tonujących. Właściwie nie było z nim problemów. Nie widziałam różnicy pomiędzy używaniem na bardzo jasnych podkładach i na tych ciemniejszych. On jest jasny, ale się stapia, więc nawet jeśli jesteście w kolorze ciemniejszym, można nim rozświetlić centralną część twarzy rano, a w porze lunchu już mieć normalny kolor ;)

Lubiłam go jeszcze spryskiwać jakimś setting spray albo chociaż wodą termalną lub winogronową Caudalie. Nabierał jeszcze więcej miękkości. Nie mylcie proszę miękkości ze świeceniem się, moja niesforna strefa T była z niego zadowolona. Nie przesuszał, nie uczulił, nie zanieczyszczał porów. Bardzo pozytywnie.

Wracając do opakowania i projektu w ogóle. Często jest tak, że dotarcie do denka i obserwowanie jak jego powierzchnia się powiększa, wiąże się z rozwaleniem się resztek produktu na bardzo małe kawałeczki. Zwłaszcza jeśli jest mięciutki. Nie tutaj. Tutaj do ostatnich milimetrów brzegu puder się nie rozpadł. Bardzo duża zaleta, moim skromnym zdaniem.

Czy coś pominęłam? W razie pytań, dajcie znać w komentarzach. Udanej soboty :)
Dziś moja Przyjaciółka wychodzi za mąż, tyle emocji. Wszystkiego najlepszego Pul! :*

Buziaki ahoj,
Stri

15 komentarzy:

  1. Dziękuję :*
    Wydaje mi się, że moda przeminęła na zakupy, bo zauważ że większość You Tuberek dostaje kosmetyki. Nie szukają nowych firm, nie oglądają zagranicznych YT, w każdym razie nie sugerują się tak bardzo. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Kosmetyki ELF kupiłam raz, między innymi ten puder i totalnie się rozczarowałam. Jakość niestety okazała się adekwatna do ceny. Co do Cherry Culture, to wczoraj byłam na ich stronie i maniacko wrzucałam rzeczy do koszyka. Ale kiedy porównałam sobie koszty wysyłki z NYXem w Douglasie, to odpuściłam. Już się nie opłaca robić zakupów odkąd marka stała się u nas lepiej dostępna.

    Odnośnie pudru: Na mnie nie zrobił większego wrażenia. Podobało mi się jego wykończenie, jednak miał zły wpływ na moją cerę. Teraz wiem, że służą mi tylko minerały i tego się trzymam.
    Wszystkiego najlepszego dla Przyjaciółki i przyszłego męża! Bawcie się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupię go bo i pojemność dobra, i cena i lusterko jest, najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam o nim wiele dobrego, ale właściwie o nim zapomniałam. Muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciągle mi chodzi po głowie, aby go zamówić, ale na razie mam za dużo pudrów w kosmetyczce :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo szybko się kończy przez tę miękkość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wykluczam takiej możliwości, u mnie trwał dosyć długo, ale ja mam cerę mieszaną i nie potrzebuję pudru na całej twarzy.

      Usuń
  6. Hm... Cenowo jest niezły i w sumie to jest jakaś opcja, chociaż strasznie lubię zestaw sypkich pudrów korekcyjnych z MUFE - zapakowane są w wieżyczkę i każdy kolor ma swój oddzielny "poziom". Ale niestety jest droższy (bodajże 89 zł za 5 kolorów), a poza tym dostępny wyłącznie z butiku Make Up For Ever w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gdybym nie była przekonana przy "pudrach korekcyjnych" to nie oparłabym się "wieżyczce". Sprawdzę jeśli będę miała okazję. 89 zł to nie jest mało, ale nie jest też jakoś bardzo dużo. Chyba, że skład to 100% krzemionki tak jak w przypadku MUFE HD (nie pamiętam nazwy, wszyscy wiedzą o co chodzi)

      Usuń
  7. Używałam i lubiłam, w tej cenie to bardzo dobry kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie, przypomniało mi się, że przecież go mam. Muszę wyciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go i bardzo lubię :) Kupiłam go z polecenia Hexx i nie żałuję. :) Dobrze matuje, ładnie wygląda na skórze, długo się utrzymuje. Czego chcieć więcej.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Mam takie samo zdanie.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...