sobota, 7 czerwca 2014

świeci słońce haul | produkty przeciwsłoneczne do ciała

Cześć Dziewczyny,

Nadal jestem chora, czuję się kiepsko, ale zebrałam się w sobie i napisałam posta! Jedzenie mi się skończyło, ale nie mam mocy, żeby iść do sklepu. Będę musiała zjeść węglowodany ups ;P


Używanie filtrów jest sprawą bardzo subiektywną, więc zamiast Wam doradzać powiem tylko, że w tym roku wybrałam filtr do ciała SPF 50 z linii Vichy Capital Soleil o pojemności 300 ml, a balsam po opalaniu 100 ml dostałam gratis do zakupów. Zapłaciłam 55 zł, jestem pewna, że się sprawdzi, ale dam sobie jeszcze kilka tygodni na napisanie recenzji.

Poza tymi produktami będę zastanawiać się nad kupieniem pełnowymiarowych opakowań następujących kosmetyków przeciwsłonecznych: Uriage Bariesun Creme Minerale SPF 50+, SVR 50+ Ultra Max, Ziaja SPF 50+ tonujący krem do twarzy odcień naturalny, SVR Lysalpha Creme SPF 50 dla skóry mieszanej/tłustej. Dostałam kilka próbek, zawsze warto wypróbować.

W tej chwili na twarz nakładam SVR Rubialine SPF 50, który zaraz dobiegnie końca. Ziaja przeciwzmarszczkowa dobrze się zapowiada, dam Wam znać. Muszę się zdecydować czy podchodzić do swojej skóry na twarzy jak do obszaru naczynkowego (Rubialine koi i zdecydowanie daje ochronę przed słońcem) czy też jak do obszaru zanieczyszczającego się i tym samym wymagającego czegoś do skóry problematycznej (uwielbiałam Uriage Hyseac). 2 lata temu używałam Antheliosa AC SPF 30 (mleczka matującego) i wprowadziłam z powrotem do użycia sztyft z tej samej linii. Sztyft mam w domu at all times, zdecydowanie jest stałym elementem słonecznej pielęgnacji. Nie tylko dlatego, że mam znamiona, które muszę zabezpieczać, ale również z powodu jego kompaktowych rozmiarów.

Pozdrawiam serdecznie!
Stri


10 komentarzy:

  1. Wciągnęłam sobie na listę Ducray Melascreen Photoprotection Light Cream SPF 50+ UVA, on mnie najbardziej ciekawi tym bardziej że polecają go osoby, które mają podobne problemy do moich oraz bardzo zbliżone cery.
    Do Ziai jakoś nie mam zaufania w kwestii takiej ochrony i chyba nie tylko, nie potrafię się przemóc :P A sztyft LRP to już wiesz, to jest mój św. Graal :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz właśnie miałam się czegoś dowiedzieć na temat Ducray!

      Usuń
    2. Jakoś zawsze pomijałam ofertę tej firmy a widać, że niesłusznie ;) także czekam tylko jak uporam się z makabryczną emulsją Vichy i LRP, który czeka w zapasach.

      Usuń
  2. Tego lata wybieram na pewno matującą emulsję Vichy do twarzy, a do ciała kupię 30SPF, ale jeszcze nie wiem, jakiej marki. Mam w planach też testy matującego LRP. Zobaczymy czy są równie dobre jak Capital Soleil SPF 50 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kupiłam Vichy z mleczkiem. W super pharmie zapłaciłam 41 złotych, więc uważam to za udany zakup, bo nie polowałam na żadne promocje. Postanowiłam że jadę i że biorę ten do cery suchej i taka mnie niespodzianka spotkała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w tym roku zdecydowałam się na emulsję matującą Vichy do twarzy, a do ciała jeszcze nie wiem.
    Nie lubię się opalać, więc pewnie wezmę coś taniego, bo prędzej się przeterminuje niż uda mi się zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam właśnie SVR - lysalpha spf 50 dla tłustej i trądzikowej i jestem zadowolona, nawet pod makijaż mineralny się nadaje;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja sobie przysmażyłam tył jednej łydki (lewej dokładnie) na rowerze. Wygląda to przekomicznie. To co na twarz dla mnie polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam Ziaję 50+ matująca i sprawdza się, naprawdę. Jako filtr, oczywiscie, bo o nijakim matowaniu mowy być nie może. Ale ochrania mi oblicze, dekolt i kark, co mnie cieszy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...