wtorek, 22 lipca 2014

achaja i shiro | pierwszy miesiąc

2 tygodnie temu minął miesiąc odkąd znalazłam małą przestraszoną, płaczącą kulkę w osiedlowych krzakach. Aktualizacja miała być przed moim wyjazdem nad morze, bo pytałyście co tam jak tam, ale nie zdążyłam. Jestem dziś, trochę późno, ale wszystko dlatego, że w tak zwanym międzyczasie do naszego stada dołączyło 8-tygodniowe maleństwo, też kotka (którą ledwo żywą znalazłam na przystanku autobusowym, ludzie myśleli, że nie żyje i nikt nie dał jej nawet wody. Nie mam słów, naprawdę nie wiem co powiedzieć na ten temat.). O całej trójce będzie w następnej aktualizacji. Przygoda trwa.



Achaja trochę przytyła, a teraz to nawet całkiem dużo urosła! Łapka goiła się zgodnie z planem (do skutku), nie kąpałam Jej, więc musiała się sama domyć ;) Przerzuciłam Ją na Royal Canin Kitten (4 kg za 89 zł), a później zobaczymy czy dla kotów sterylizowanych czy urinary. Nie chcę ryzykować tego samego, co było z Bomburem.

[w wannie z przenośną sałatą, na tym zdjęciu jest taka malutka w porównaniu z tym, jak teraz wygląda! nadal jest szczupła i smukła i dość drobna, ale urosła bardzo!]

Jeśli chodzi o aklimatyzację w mieszkaniu - od początku załatwiała się do kuwety i lubiła łazienkę. Shiro ma swoje miejscówki i nie lubi się nimi dzielić, ale niestety nie może być w kilku miejscach jednocześnie, więc zarówno Achaja jak i On śpią na wyższych posłaniach. Czasem zaczynają noc na łóżku ze mną, a później się przenoszą. Mała lubi wodę i kiedyś weszła razem ze mną do wanny jak już miałam odkręcać kurek i brać prysznic. Towarzyszy mi dzielnie podczas każdej kąpieli, łazi po brzegu wanny, a później próbuje wypić spływającą wodę. Miseczki ze świeżą, chłodną wodą są w pokoju na stojakach i na umywalce. Shiro nauczył Ją pić z kranu i miauczeć o częstsze posiłki ;P Nie lubię odkręcać im kranu, bo sama bym nie piła takiej wody, więc mają miskę z mineralną na umywalce i zawsze mogą skorzystać jak okazuje się, że człowiek nie przychodzi odkręcić. Niemniej jednak czasami odkręcam im ten kran, bo lubią pić ze strumyczka. Nie krytykuję odmiennego podejścia w kwestii pojenia i karmienia zwierząt, każdy musi to zrobić po swojemu. Poza tym nie jestem specem od kotów, ale staram się poszerzać wiedzę.


Dogadują się lepiej, chociaż On nadal ma dystans, a Ona trochę się boi, ale jak tylko Shiro miauknie, od razu biegnie zobaczyć co się stało. Łazi trochę za Nim, trochę poluje Mu na ogon, On Ją goni, Ona goni Jego i tak się poznają.

Kiedyś postanowiła wykraść z kurnika jajko, zrzucić je z lodówki, zjeść surowe, a później zrzucić talerz i jeszcze pogryźć gumkę od słuchawek ;P Tak się akurat złożyło, poza tym jest grzeczna. Boi się odkurzacza, grzebie w śmietniku, zjada wszystko co jest jadalne, oczywiście ku mojej rozpaczy (nie zawsze zdążę Ją powstrzymać). Łazi za mną, miauczy jak się Jej nie przytula, teraz śpi obok :). Zabiera Shiro jedzenie jeśli nadarzy się okazja, ale nie pozwalam Jej na to, bo każdy ma swoje kuleczki.

Co jeszcze? Uwielbia się bawić, polować i biegać za sznurkową myszką (już jej odgryzła ucho). Jest bardzo ciekawa świata i wszędzie Jej pełno. Nie zawsze jest łatwo, ale nie wyobrażam sobie życia bez mojego małego kłębusia. Shiro sobie pewnie wyobraża, ale chyba też się cieszy, że może się z kimś pobawić. Zwykle obserwuje Małą z taką miną "biegaj, biegaj, mnie się już nie chce". Mam nadzieję, że zrobi się trochę bardziej aktywny, a Ona z wiekiem się zrelaksuje i nauczy się, że to jest Jej dom i nikt Jej stąd nie zabierze.

Tyle na dziś, następna aktualizacja będzie na temat całej trójki. Ciekawe jak życie się układa, a marzenia o rodzeństwie dla Shiro się spełniają. Oby wszystko się udało, jeszcze jesteśmy w fazie docierania się. Uczymy się siebie, ja uczę się ich, a One żyć razem.

Miłego dnia!
Pozdrawiamy Was serdecznie
Stri #zkotami

instagram | twitter | bloglovin'

11 komentarzy:

  1. Trójka to musi być przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest przygoda bardzo, ale jest pięknie :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że Wam się układa i trzymam kciuki za trzeciego futrzaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za kciuki i kibicowanie mojej drużynie ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. a jeszcze 2 miesiące temu n nikt się tego nie spodziewał

      Usuń
  4. Oj urosła urosła:P Dobrze, że się dogadują-docierą i nie drą kotów. I że przygarnęłaś kolejnego? Podziwiam. Mnie by chłop z domu wyeksmitował, chociaż kocha naszego maluszka. Perun też zaczął przebiegać się po wannie i włazi do zlewu, wodę pije wszędzie gdzie się da, nawet jak podlewam kwiaty to by tam łepek do doniczki wsadził.

    Trzymam kciuki za całą wesołą gromadkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle słodkości. Dobrze, że się dogadują jakoś :) Lepiej tak. Wszystko się ułoży i będzie dobrze :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...