środa, 26 listopada 2014

inglot haul

Kupiłam sobie (już dawno) kilka rzeczy w Inglocie, może macie ochotę obejrzeć?


Zielony korektor ma niwelować zaczerwienienie i ładnie układać się pod podkładem. Ma 10 ml, higieniczną tubkę i kosztował ok 20 zł. Chyba. Nie wiem po co ja kupuję te zielone korektory. Mam już jeden z Lovely, który jest bardzo średni, mam jeden od Jeża z Alverde, który jest bardzo gęsty i napigmentowany - lubię go, ale dostałam go w ogóle po tym jak kupiłam ten, ale tego nie napoczęłam, bo niczego nie zużyłam, ale teraz już coś tam poużywałam, więc go otworzę i zbadam co i jak.


Podoba mi się opakowanie pomadek Inglot. Jest eleganckie, śliskie i czarne. Numer mojego odcienia to 294.. powiedziałabym, że jest to jednak wiśnia, ale ciemna. Polecam bawić się z konturówką. Cena 23 zł.


Swatche za każdym razem wychodzą brązowo-podejrzane. Poczekam na słońcem które nie wiem kiedy.


Kremowa farbka do ust to tak naprawdę błyszczący i wcale nie aż tak bardzo kryjący #płynokrem. Odcień 58 zachęcił mnie fioletowymi tonami, które próbowałam wydobyć z niego już nie raz i nie dwa, bez skutku. Muszę się bardziej postarać i poświęcić mu troszkę więcej czasu. Może pierwsza warstwa kiedyś wyschnie i będzie można dołożyć drugą? Cena 32 zł.


Piątka, wypełnię ją tym co mam. Jedyne co mi się nie podoba to ogromny rozmiar i wcale nie sleekowy odbiór przedmiotu. Chciałam być Jeżem i mieć te większe palety. Kurde, sama nie wiem.. ale chyba chcę. Zastanowię się, najpierw i tak mam zamiar dokupić kilka rzeczy z kosmetycznej wyspy.

Jedno jest pewne, nie będę już więcej robić zakupów w CH M1 Częstochowa, Inglot musi najpierw wymienić co najmniej jednego farbowanego na blond pracownika. Phi. Tyle w temacie, mam już wstępną wishlistę, więc się z Wami podzielę, może mi doradzicie :)

Ahojka,
Stri

instagram | twitter | bloglovin'

13 komentarzy:

  1. INGLOT :)
    Uwielbiam ich puder do konturowania 505 :)
    No i cienie w dobrej cenie :) of kors

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zamierzam go zgarnąć przy najbliższej okazji.

      Usuń
  2. Przecież jesteś!
    http://prosteczynnosci.blogspot.com/2011/10/nie-ma-mnie-ale-bede-jestem-tajemniczym.html

    Mi się nie chce być mną, więc jak będzie wolne miejsce do obsadzenia to dam znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no możesz dać znać, ale ja będę nalegać, żebyś jednak pozostała w jakiś sposób. nie musisz być Jeżem, możesz być kimkolwiek chcesz, tylko nie zostawiaj mnie.

      Usuń
    2. to prawie jak https://www.youtube.com/watch?v=GhRQMRSB8Mg

      Usuń
  3. Hm ja muszę zrobić porządek w cieniach z inglota, już dawno po nie nie sięgałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, na pewno znajdziesz coś ciekawego albo rozstaniesz się ze zbieraczami kurzu :)

      Usuń
  4. nigdy nie miałam pomadki inglota. warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy które :) Moim zdaniem najlepsze są te o żelowej formule. Świetnie się noszą, pielęgnują usta. Minusem jest ciut chemiczny zapach, ale to nic drażniącego.

      Usuń
    2. ja nie miałam żadnej żelowej, mam za to chyba dwa maty. czyżby? muszę sprawdzić. sprawdzę i dam znać. nie wiem, chyba jeden mat. czy ja go w końcu kupiłam kurde nie pamiętam.. ech..

      Usuń
    3. słyszałam, że ich maty mocno wysuszają usta...

      Usuń
  5. Ciągle mi nie po drodze do Inglota. W sumie tez nie za bardzo lubię, bo z Inglotowymi paniami trudno mi się dogadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami naprawdę trudno, ciekawe dlaczego? ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...