piątek, 28 listopada 2014

listopad 2014

Dzisiaj jest piątek i będzie o miesiącu, który właśnie dobiega końca. Dzień dobry, zapraszam!


Listopad nie był najgorszy, chociaż u niektórych był kiepski (L., jak się trzymasz?). Ja początek miesiąca spędziłam w Warszawie u Jeża. Jeż ugościł mnie blokiem czekoladowym, było miło i trochę zakupowo, ale też trochę blogowo, bo spotkałyśmy się z Olgitą (sto lat dla Bloga i wszystkiego w ogóle naj, spotkamy się w 2015 :*). Było spoko, a blok był wyśmienity.

Na zdjęciu widzimy Kiko. Naród oczekiwał na otwarcie salonu już od jakiegoś czasu. Jeśli nie przywalili cen z kosmosu to się w coś zaopatrzę następnym razem jak będę.


Byłam w MAC, spotkałam MUA z youtube, była miła, ale ten sklep robi na mnie średnie wrażenie. Może ja trafiam na złą porę, a może po prostu muszę coś tam w końcu kupić i wtedy będę wracać po produkty, a nie pałętać się bez celu. Mój plan zakupowy jest następujący: Mineralize Skinfinish LIGHTSCAPADE, a później zobaczymy.

Mam wrażenie, że listopad był miesiącem deserków. Zupełnie przypadkiem, jakoś tak się ułożyło.


Były płatki śniadaniowe Morning z Lidla w jogurtowo-czekoladowej polewie. Spoko.


Było też tiramisu z miodowym Danielsem. Najlepsze na świecie, polecam :)


Wróciłam na poważnie do opieki nad włosami i wzmocniłam działania na skórze głowy. Efekty są czasami lepsze, czasami gorsze, ale coś tam się dzieje. W następnej niedzieli dla włosów zrobię wykaz produktów, mnie to pomogło przy wyborze kosmetyków, których teraz używam.
Na zdjęciu Seboradin, Joanna Rzepa i fluid wygładzający na bazie mleczka papirusa z Klorane. W tle jest malinowa płukanka Yves Rocher i jakieś lakiery. Wszystko dzieje się w mojej szufladzie włosowej.


Moje trzy wspaniałe Koty rosną zgodnie z planem. Dzisiaj Achajka spała ze mną pod kołdrą #małesukcesy!!!


Mała Żbiczyna uczy się kociego aportowania tzn przynosi mi rzeczy, żebym Jej rzucała, żeby przynosiła. Jest cudownie i tak słodko, że szok. Poza tym ma ćwiczenia fizyczne i zdrowo rośnie.


Jak tylko wracam z pracy mój mały Bomburek się przytula i zasypia pomrukując miziany za uszkiem. Kocham je tak bardzo najbardziej.


Sprzątałyśmy z Achajką kuchnię, spodobała Jej się szafka nad lodówką i gdybym mogła to oddałabym Jej tam miejsce, niestety nie mam gdzie trzymać talerzy, kubków i akcesoriów (i jedzenia), więc teraz Achaja sypia na lodówce po prostu.


Byłam w Inglocie i jestem już prawie zdecydowana na zakupy. Nastąpią wkrótce.
Na zdjęciu róże AMC.


Przyjechała Hexx, dostałam od Niej uroczy krem do rąk waniliowo-cynamonowy. Używam codziennie, ładnie pachnie i doraźnie nawilża. Szału nie ma, ale nie jest to wada na tym etapie mojego życia. Używam go w pracy, szybko się wchłania i delikatnie pachnie. Bomba! Dziękuję :*


Jak szaleć to szaleć. Była też pizza cheesy bites, która jest tak sycąca, że po dwóch kawałkach odpadłyśmy ;P 


Nazwa tego piwa od razu skojarzyła mi się z Grombelardem, więc pewnie jeszcze kiedyś się spotkamy. Dla zainteresowanych - Grimbergen to belgijskie piwo klasztorne. Blanche było wyborne. Mamy wanilię, cytrusy, kolendrę i bergamotkę. Jest to jasne piwo, lekkie i bardzo świeże. Polecane, zresztą nic dziwnego, do kuchni meksykańskiej i indyjskiej. Zdecydowanie będzie gasić pragnienie, na pewno je zamówię przy najbliższej okazji. Double takiemu laikowi jak ja przypomniał Guinessa, ale mamy tu suszone owoce, korzenne przyprawy i delikatną słodycz. Blonde ma aksamitną pianę, chyba najbardziej kremową z całej trójki. Jest lukrecja, miód i orientalne przyprawy. Jest ciekawie. Spróbujcie. Tacka 3 x 150 ml jest dostępna w niektórych miejscach. Można przetestować.


Często jadłam mój ukochany RYŻ


Przez cały miesiąc słuchałam rano Pezeta.


Powroty do domu są ciemne i zimne, ale daję radę :)

Końcówka miesiąca to częste posty na blogu, ale że tutaj jestem to już wiecie.
Rozważam aktualizacje życiowe co tydzień, ale sama nie wiem.. Może to fajny pomysł. Spróbuję?

Dzień dobry :)
Stri

instagram | twitter | bloglovin'

26 komentarzy:

  1. Melduję, że Kiko otwarte. Lakiery są za 15 zł, pomadki max 20-kilka. Pędzle moim zdaniem trochę za drogie, średnio 40-50 zł. Pudry i inne edycje limitowane też już w dziesiątkach złotych się liczą. Widziałam ładne cienie w musie, ale za 45 zł stwierdzam że nie warto, nie na tym etapie mojego życia. Moja koleżanka kupiła kredkę do brwi* (25 zł), jest bardzo zadowolona z odcienia z tego co wiem. Ani trochę ciepłych tonów.
    Listopad zaczął się bardzo dobrze, ale później to już było jak zwykle. Łatwiej mi się pracuje z Tobo u boku, tak stwierdzam.

    *Nie pochwaliłaś się tutaj swoim zakupem!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, nie pochwaliłam się, bo sama jeszcze nie wierzę, że mam MÓJ ZAKUP

      Usuń
    2. Ale jak dla mnie lakiery ani pomadki szału nie robią, może to przesyt po prostu. Żadnych szałowych kolorów nie ma, przeglądałam sobie bez emocji. Cienie prasowane są za 15 zł, wypiekane 30-kilka, poczwórne palety 56 (?). Eyelinery mają ciekawe kolory, są chyba za 29zł. Malowałam się intensywnym różem i równie mocnym niebieskim, wyglądają na trwałe - musiałam mocno potrzeć wacikiem, żeby wyczyścić dłoń.

      Usuń
    3. "Łatwiej mi się pracuje z Tobo u boku, tak stwierdzam."
      Niech Stri przyjeżdża co tydzień. Albo chociaż co dwa.

      Usuń
    4. ej, ale jak to? ja myślałam, że Ci przeszkadzam i żyłam z wyrzutem sumienia przez 3,5 tygodnia.

      Usuń
    5. Tak się "skupiłam" na ofercie Kiko, że dopiero kiedy przeczytałam "poczwórne pasztety", to się ożywiłam.

      Usuń
    6. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że tu przyszłaś Słomkisiu :*

      Usuń
  2. Dziękuję, Stri. Myślę, że listopad będzie nie tylko miesiącem moich narodzin, ale też mojej śmierci.
    Ciągle pluję sobie w brodę, że nie udało nam się spotkać. Ale zwalmy to na listopad. Następnym razem na pewno się uda!

    Też chcę Lightscapade, tak bardzo! Na razie smaruję się moimi dwiema szminkami na zmianę. Czuję się stylowo. Blogersko.

    Spróbuj bulguru! Podobny do ryżu, ale sto razy lepszy. Ja się uzależniłam.

    Stos całusów spod kołdry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jak ja bym chciała być pod kołdrą, nie wyobrażasz sobie.
      Coś mnie rozkłada, ale nie chcę o tym mówić.

      Blogersko też się czuję, nawet dosyć często.

      Kasza mówisz? Brzmi hipstersko.

      Buziaczek też.

      Usuń
    2. Idź pod kołdrę. Kołdra najlepszą przyjaciółką.

      Ty czujesz się blogersko w stylowy sposób.

      Bulgur rządzi, jego konsystencja jest doskonała, jest pyszny, miękki... chyba zaraz go nagotuję i zjem.

      Usuń
    3. Nie wiem czy blogersko w stylowy. Może trochę. Fajnie jest być w takim urodowym klubie, zwłaszcza jak nie musisz się starać. Ja nie muszę, mam lata kosmetycznych doświadczeń i poszerzone pole świadomości.

      Nagotuj i jedz. Ja jeszcze 2h w pracy, a później 12 godzin przerwy i.. znowu do pracy. Ostatnio uświadomiłam sobie, że od 2 tygodni jestem dłużej w pracy niż poza nią. Jak żyć.

      Usuń
  3. Ja wiem, że post kosmetyczny, ale nie mogę napatrzeć się na Twoje koty, cudaśne :) A te płatki wyglądają całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podobają. zawsze się zastanawiam kiedy ktoś zacznie hejtować nadmiar futer ;)

      Usuń
  4. Ktoś mi ostatnio powiedział, że listopad to taka zbieranina poniedziałków z całego roku...
    Nie ma tego złego, zakupy, wycieczka i lada dzień koniec listopada:) głowa do góry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeee wiem, ja cały listopad przetrwałam, a dopiero dzisiaj mam gorączkę. Bleh.

      Usuń
  5. och, jak ja dawno tiramisu nie jadłam. ale mi narobiłaś ochoty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie zafunduj sobie chwilę z tiramisu :)

      Usuń
  6. Więcej takich wpisów, więcej!!
    Zgapię od Ciebie i też taki napiszę, jutro albo w niedzielę, bo mam wolną.
    Trzymaj się Stri :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Tiramisu! Ależ mnie rozsmakowałaś :D Zjadłabym chętnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...