sobota, 8 listopada 2014

maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych | alterra granat i aloes

Ostatnio korzystając z czegokolwiek zastanawiam się w pierwszej kolejności co bym w tej rzeczy zmieniła. Być może nie jest to pozytywne podejście do świata, ale z wiekiem robię się coraz bardziej wymagająca wygodna. Walczę z tym w praktyce, ale w teorii można zawsze porozważać.

Produktów Alterry używam odkąd zaistniały w Polsce, więc miałam okazję używać prawie wszystkich wersji pielęgnacyjnych zarówno szamponów jak i odżywek, no i masek. Ta zapadła mi w pamięć szczególnie, wróciłam do niej po raz kolejny i właśnie kończę (może kiedy ten post goes public to już nawet skończyłam) tubkę.


moja tubka jest mokra i zużyta. zdjęcie pochodzi ze sklep.rossnet.pl, urocza jest ta nowa odsłona sklepu internetowego. jeszcze tylko sensowny system lojalnościowy niech zrobią i wrócę do kupowania różnych rzeczy w rossmannie.

Granat i aloes jest poprawna, bardzo fajnie zmiękcza włosy i je - moim zdaniem - faktycznie nawilża. Mam siano na głowie, więc potrzebuję czegoś co wspomoże skręt i nada blasku moim naturalnie matowym teraz już włosom. Alterra ma gęstawą konsystencję, dobrze się przykleja do włosów i je otula. Na pewno nie każdemu będzie to odpowiadać. Dziewczyny z cieńszymi, lżejszymi włosami mogą nie być zadowolone. U mnie się sprawdza, ale nie jest to produkt idealny.

Nie podoba mi się zapach (nigdy nie byłam jego wielką fanką) i zamierzam zrobić sobie od niej przerwę (bo mam inne rzeczy do zużycia w łóżku kosmetyczce), co nie znaczy, że kiedyś jej nie zgarnę z półki. Zwłaszcza jeśli będzie taniej. Zawsze się nabierałam na to, że jest taniej, ale no more. Teraz trzeba naprawdę zużyć, idzie mi nieźle. Zastąpię ją Nivea long and coś tam. Taką droższą od pozostałych, o niej kiedy indziej.

Zdradzę Wam sekret. Jestem najbardziej zagubiona we włosowych sprawach. Nie wiem co do czego i jak wszystko działa. Mam długie włosy, nie chcę ich skracać tak totalnie (przy moich doświadczeniach totalnie to byłoby w okolicach ramion), ale nie chcę też, żeby były ciągle związane w wypłoszowy kucyk. Nie noszę ich rozpuszczonych, bo mi się plączą i przeszkadzają, a poza tym puszą się albo są oklapnięte. Czasem z nimi rozmawiam, ale one nic nie mówią tylko uparcie milczą jakby chciały dać mi do zrozumienia, że będą żyć własnym życiem bez względu na moje plany wobec nich. Wiem, że nie tylko ja mam takie problemy z ogarnięciem włosów. Nie chcę ujarzmiać ich narzędziami do stylizacji, bo to tylko wysusza moje już i tak sianowate końcówki.

Byłyście zadowolone? Polećcie mi jakąś maskę/odżywkę dla suchych włosów. Proszę.

Dzień dobry, wieczór
Stri.

instagram | twitter | bloglovin'

15 komentarzy:

  1. znam i lubię tę maskę.
    maska organique anty-age dobrze nawilża włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O,właśnie o niej napisałam-podpisuję się

      Usuń
    2. dobrze Dziewczyny, następna będzie Organique!

      Usuń
  2. Na moich włosach szału nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że maski w ogóle są takie trudne w kupowaniu, bo jak kupisz słoik, a będzie kiepska to utknęłaś i co robić?

      Usuń
  3. Ja ją uwielbiam, chociaż traktuję ją raczej jako "lepszą" odżywkę do włosów niż maskę :) Zapach tej serii też uwielbiam! I wiesz co, czytając Twoje słowa o Twoich włosach, pomyślałam sobie, że właściwie mogłabym napisać to samo o swoich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa widzisz, no z włosami to chyba tak jest, że nie jesteśmy zadowolone bardziej niż jesteśmy..?

      Usuń
  4. Nigdy jej nie miałam, choć jestem ciekawa jak wypadłaby na moich włosach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dawno jej nie miałam, ale bardzo lubię zużyłam już sporo opakowań.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dzisiaj napisałam post o masce Organique anti--age-polecam bądź Lady Spa(Argan&Silkokoło12złza250ml-internet)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, że często piszesz o Yves Rocher, ale nie pamiętam, żebyś pisała kiedyś o ich maskach do włosów? Ja uwielbiam, uważam, że wspaniale dociążają i z mojej królo-lwiej grzywy robią cuda. Mówię o tych: http://www.yves-rocher.pl/maska_odbudowujaca_do_wlosow & http://www.yves-rocher.pl/jedwabista_maska_odzywcza?qrtc_slt=slt_category&qrtc_tpl=tpl_user_category&qrtc_typ=usr&qrtc_pos=3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie byłam zadowolona z maski, odżywka sprawdzała się lepiej. Po jednym użyciu oddałam przyjaciółce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mleczna Kallos jest dla mnie najlepsza. Właśnie nią ratuję włosy po przejściu na blond.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...