niedziela, 23 listopada 2014

ultraodżywczy balsam do ust | nuxe reve de miel

Kupiłam go rok temu i od tamtej pory używam prawie codziennie. Słoiczek dobiega końca, więc dzisiaj powiem Wam dlaczego wolę Reve de Miel od innych produktów do ust.


Po pierwsze - opakowanie. Przyzwyczaiłam się do szklanego słoiczka, nie upadł mi na kafelki ani na beton, nic się nie stało. Higienicznie byłoby w pompce albo tubce, ale szczerze mówiąc nie miałam problemu z wydobywaniem go palcem. Przeważnie resztkę wcieram w blizny na dłoniach. Zawsze mam jakąś pamiątkę po zabawie z moimi kiciozaurami. Opakowanie pod względem estetycznym oceniam na 5+, a teraz zaczajam się na edycję limitowaną, ale nie wiem czy spotkam ją w często, bo gdzieś ją widziałam, ale teraz nie mogę znaleźć. Anyways, opakowanie nie jest złe i ładnie wygląda.

Po opakowaniu niech będzie konsystencja i zapach. Produkt przypomina mi matujące bazy pod makijaż pod względem wykończenia (jest matowy), ale jednak jest bardziej kremowy. Zawsze ma konsystencję zwartą i gotową do działania. Latem się nie rozlewał, zimą nie zamarzał. Pachnie pomarańczami, ale delikatnie. Raczej takim sokiem pomarańczowym z miąższem. Zapach jest przyjemny, czerpię z niego radość.

Wydajność nie podlega dyskusji - trwa i trwa. Skuteczność oceniam fantastycznie, chociaż nie jest to jedyny produkt, który dobrze nawilża. Ja lubię go jednak głównie za matowe wykończenie. Sprawdza się u mężczyzn, sprawdza się o różnych porach roku i równie świetnie w dzień i w nocy. Można nałożyć na niego produkty kolorowe o rozmaitych konsystencjach i wykończeniach, a on przyjmie je z otwartymi ramionami. To dobry produkt, który Wam polecam. Mnie kosztował 28 zł, w tym miejscu, w którym widziałam limitkę kosztował 43 zł. Mimo wszystko, kupię go ponownie. Chciałabym to opakowanie z różowym albo zielonym paseczkiem.


INCI wygląda w ten sposób (dłuższy chyba już nie mógł być)
AQUA/WATER, GLYCERIN, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, TRIBEHENIN PEG-20 ESTERS, GLYCOL PALMITATE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER) EXTRACT, PENTYLENE GLYCOL, HYDROXYETHYL UREA, POLYETHYLENE, TRISTEARIN, MEL/HONEY, HYDROXYSTEARIC/LINOLENIC/OLEIC POLYGLYCERIDES, XYLITYLGLUCOSIDE, ANHYDROXYLITOL, PARFUM/FRAGRANCE, GLYCERYL STEARATE, HYDROXYETHYLCELLULOSE, ACRYLAMIDE/AMMONIUM ACRYLATE COPOLYMER, TOCOPHEROL, ORYZA SATIVA (RICE) BRAN OIL, SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ACETYLATED GLYCOL STEARATE, XYLITOL, POLYISOBUTENE, CAPRYLYL GLYCOL, AVENA SATIVA (OAT) MEAL EXTRACT, DEHYDROACETIC ACID, PHYTIC ACID, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, POLYSORBATE 20, SORBITAN ISOSTEARATE, SOLANUM LYCOPERSICUM (TOMATO) FRUIT/LEAF/STEM EXTRACT, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BETA-CAROTENE, DAUCUS CAROTA SATIVA (CARROT) ROOT EXTRACT, POLYSORBATE 80, BENZYL SALICYLATE, CITRAL, CITRONELLOL, COUMARIN, FARNESOL, LIMONENE, LINALOOL [N0812/B].

Wiem, że część z Was używała go zimą, później schowała na cieplejsze miesiące i teraz wyciągacie zeszłoroczne sztuki i dzielnie używacie dalej. Podzielcie się spostrzeżeniami!

Pozdrawiam mroźnie, wieje mi w uszy chlip
Stri

instagram | twitter | bloglovin'

15 komentarzy:

  1. Mam wersję w pomadce i nie zamienię na nic innego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomadkowej wersji nie próbowałam, ale chyba gdzieś mam Caudalie w sztyfcie i muszę się zabrać za ten produkt.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. produkt jest kultowy, ja zbierałam się, żeby go kupić 3 lata.

      Usuń
  3. Słoiczki mnie nieco odstręczają, bo nie lubię jak mi coś wchodzi pod paznokcie, ale sam produkt jako taki podobno jest arcygenialny :) Chętnie bym się z nim zapoznała i może kiedyś to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się chyba nauczyłam omijać ten problem, ale tak - to jest argument przeciw.
      jak będzie okazja to spróbuj, myślę, że może Ci się spodobać, ale nie wiem czy za Tobą nadąży.

      Usuń
  4. Od lat uwielbiam i nie szukam już niczego innego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, po co zmieniać coś, co dobrze działa.

      Usuń
  5. A mój ma inny skład - beeswax na początku, zaraz potem masło shea, vegetable oil, lecithin.......Mam wersję z zieloną nakrętką, czyżby składy mogły się różnić?

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście zaopatrzyłam się w limitowankę tutaj- http://allegro.pl/nuxe-reve-de-miel-balsam-do-ust-sloiczek-kolory-i4832016010.html serdecznie polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za namiar, idę pooglądać przedmioty sprzedającego ;P

      Usuń
  7. Ojjjj mam go na chciejliście już długo... Wiem, że jest za 29 zł z groszami w internetowej aptece, z której czasem zamawiam (apteka Gemini), więc planuję go kiedyś dorzucić do zamówienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ile razy ja planowałam dorzucić go do zamówienia w Gemini. Tak długo się zbierałam, aż w końcu kupiłam i mam. I jest super :)

      Usuń
  8. Powinnam zakupić, bo moje usta to straszne sucharki:p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...