czwartek, 19 lutego 2015

effortlessly

Kilka dni temu zrobiłam sobie rano makijaż i wyszedł zupełnie nieźle, więc pomyślałam, że się podzielę. Dzielę się. Oczywiście zdjęcie cyknięte telefonem nie daje obrazu, ale może i tak warto taki post stworzyć.

Główną rolę w makijażu odegrał długotrwały cień w kremie Yves Rocher, o którym (i dwóch innych kolorach) pisałam tutaj KLIK! Chłodne złoto / przepiękny beżowy rozświetlający cień nałożyłam na całą powiekę i w załamaniu (nawet ponad załamanie jeśli mam być zupełnie precyzyjna), delikatnie wklepując go opuszkiem. Lubię go wtopić w ten sposób, poza tym łatwiej rozetrzeć/rozklepać granicę i nie wychodzi sztucznie. W załamaniu nałożyłam magiczną kolorystycznie dwunastkę (cień pojedynczy) MUA. Zielony cień blendujący się na brązowo jest fajny, nawet bardzo, tylko trzeba pamiętać, że delikatne muśnięcie skutkuje szarawą plamą i trzeba go nałożyć śmielej albo na mokro. Z lenistwa rzadko nakładam cokolwiek na mokro, ale próbowałam i dało się.

 photo ultralonglasting_zps30e0213b.jpg

Cienie w kremie nakładam na bazę, bo ja wszystko nakładam na bazę. Nie stresuję się rolowaniem i maluję się spokojnie ;) Dzięki temu, że cień jest płynny i perłowy - rozświetlenie jest bardzo intensywne i trwa i trwa.. Wklepanie palcem polecam, można też rozblendować granice pędzlem, ale bez przesady.

 photo swatch_zpsca46a6c1.jpg

 photo mua12_zps26a8e19e.jpg

Kremowy nude i drobinkowego duochroma roztarłam podstawowym matowym cieniem z Inglota, a od góry i po bokach ;) roztarłam jasnym matowym beżokremem. Ten cień mam w palecie do brwi, o której to palecie mogłabym coś napisać bardziej. Nie jestem zadowolona na 100%, ale czasami wychodzi całkiem znośnie.


Zdjęcie zrobiłam kalkulatorem, kilka godzin po zrobieniu makijażu, bez poprawek.

Dobrej nocy, buziaki ahoj!
Stri

instagram | twitter | bloglovin'

8 komentarzy:

  1. ostatnio prawie codziennie uskuteczniam tego typu makijaż. plus kreska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do kreski jeszcze nie dojrzałam ;p

      Usuń
  2. Pięknie. Ja nie potrafię na swoje oczy nałożyć nic z kolorówki. Nic. Nawet nie pamiętam, jak używa się eyelinera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, eyelinera sie nie zapomina :)

      Usuń
    2. To pocieszające! Dzięki.

      Usuń
    3. ja nie umiem eyelinera, żeby było tak samo.

      Usuń
  3. Wpadł mi w oko cień MUA, ale chyba mam już ich za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio mam taką fazę na wywalenie wszystkiego, więc trochę cieni poszło w świat, ale jak tylko trochę mi opustoszało to nabrałam ochoty na palety. Nie wiem co jest ze mną nie tak, nie będę już się nad tym zastanawiać.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...