czwartek, 26 lutego 2015

maska algowa peel-off stymulująca borówka z witaminą c | l'orient masque myrtille

Dzień dobry, jak się macie? Ja poprawiam sobie ostatnio skórę m.in. algami i dzisiaj opowiem Wam o jednych, które zaraz się skończą.. Historia nie jest długa, zapraszam :)

Wszystko zaczyna się wiele, wiele miesięcy temu. Być może już nawet lat teraz, bo z tego co pamiętam to na algi Organique miałam ochotę jeszcze w Gdańsku. Swoją drogą, tęsknię. Miałam ochotę na algi peel-off, ale zawsze odkładałam zakup dla siebie, nawet będąc stacjonarnie w punkcie sprzedaży i kupując je dla kogoś innego. Dlaczego? - to pytanie zadaję sobie do dziś, bo jak widać na zdjęciu poniżej, w końcu się zdecydowałam.


Algi trochę mnie oszukały, bo tych Organique nigdzie nie było. Kupiłam takie, jakie były. Pani w mydlarni zachęcała ochoczo, a ja miałam pewnie taką minę "czy ja wyglądam jakbym urodziła się wczoraj?". Nigdy nie wiem co mówić w takich sytuacjach.. że wszystko mam i niczego nie potrzebuję? Próbowałam, nie próbowałam? Wiem coś o tym, nic nie wiem? Trudno wyczuć czy będzie można pogadać czy jak grochem o ścianę. Anyways, moje algi to zupełnie mi nieznany l'Orient (tzn skądś kojarzę, ale naprawdę nie wiem skąd, więc niech będzie nieznany). Skład widzicie na zdjęciu, 30 g to dużo, bo na jeden zabieg wystarczy łyżka. Na stronie Mydlarni u Franciszka napisane jest co innego, ale ja nie wyobrażam sobie użyć więcej produktu, bo chyba moja koszulka byłaby bardziej wypielęgnowana niż moja skóra. Wszystko spływa już i tak.


Plan jest taki, że z masek algowych Organique nie rezygnuję i kupię je na allegro w marcu albo kwietniu w zależności od tempa zużywania innych specyfików. Trzeba przyznać, że stymulująca borówka była jednak przyjemna..

KONSYSTENCJA według instrukcji powinna być budyniowa i o dziwo za każdym razem po zmieszaniu z wodą taka wychodzi. ZAPACH jest jakiś, ale nie przeszkadza. APLIKACJA nie jest taka łatwa (nie używam gazy ani innego płótna), bo na początku wszystko spływa, a później nie wiem czy już odrywać czy jeszcze zaczekać. ODRYWANIE odbywa się jednak w kawałkach, nie oszukujmy się. Brudzę się więc, maseczka odchodzi płatami (a nie jednym), CENOWO chyba spoko, bo 24 zł kosztuje stacjonarnie bez promocji. Najlepiej nie jest, ale SKUTECZNOŚĆ w kojeniu oceniam na 4+, więc coś tam się dzieje.
Na koniec mała uwaga na temat nakładania alg grubo - nakładam je jak najgrubiej, do tego stopnia, że skapują mi z twarzy na wszystko dookoła. Problem ze ściąganiem nie polega na tym, że trudno je usunąć, bo odchodzą ładnie, ale np w 5 częściach, a nie jednej. Mimo wszystko jest to przyjemne i satysfakcjonujące.

Tylko tyle, aż tyle? Spróbuję Organique i pewnie już nie wrócę, ale pomyślałam, że warto wspomnieć.

Życzę Wam miłego dnia, bez nadmiaru niepotrzebnych emocji. Buziaki ahoj!

Stri

33 komentarze:

  1. Ej, co to za smutna mina, hę?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dało się inaczej, bo miałam zaklajstrowaną twarz i bałam się, że wszystko odpadnie na dywan ;p

      Usuń
    2. Miałam na myśli oczy.... widać smutek, zmęczenie.
      :*

      Usuń
    3. coś mi ostatnio nie udaje się zostawić komentarza za pierwszym razem

      Usuń
  2. Też nigdy nie wiem kiedy ściągać te maski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 10-15 minutach;) nie prędzej, bo mija się to z celem.

      Usuń
    2. prędzej to by mi się ich nie chciało w ogóle nakładać ;)

      Usuń
  3. Pewnie przybędzie tu Agata, co smaruje, zwabiona tytułem, ale od razu powiem, że algi z Bielendy są boskie! Ich spróbuj, daruj sobie Organiuque - chyba, że przyjedziesz po niego do Warszawy :)

    Uśmiech, Stri!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Bielendy kiedyś się przymierzałam.. :D

      Usuń
    2. miałam od Agaty odsypkę alg bielendy z aloesem, miałam też wersję z kolagenem i... algi Organique lepsze :)

      Usuń
    3. haha, a ja lubię jedne i drugie i kto mi zabroni?! :D

      Usuń
  4. Algi z Bielendy gorąco polecam!!!
    L'Orient - no cóż... na początku zachwycona byłam ich kosmetykami a z czasem... jakoś mniej.
    A te Panie w Mydlarniach u Franciszka - mam ich ochote krzyknąć - zamknij się babo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. loool no to przybij piątkę, bo ja też nie wiem czemu ma służyć recytowanie formulek. Bielenda, okay.

      Usuń
  5. Ok to i ja dorzucę swoje 3 grosze:) Porcja 30 gram faktycznie jest na jedną maskę:P nie będzie spływać jeżeli dodamy odpowiednią ilość wody;P z chłodną wodą też szybciej zastygnie niż w przypadku ciepłej, skóra odda temperaturę masce i stężeje na twarzy. Gaza też ułatwia samodzielną aplikację. I wtedy zejdzie już z twarzy w jednym płacie, ale warto brzegi - te suche zmoczyć pierw mokrym wacikiem;)

    Tych alg nie znam, ale mam porównanie co do Bielendy, Norel'a czy właśnie Organique. I według mnie najfajniej mimo wszystko wypada Organique lub Norel z dodatkiem ich specjalnych koncentratów w proporcji 1:1 z wodą (jeżeli dysponujesz hydrolatami to możesz też użyć jako dodatek do maseczki algowej). Organique niestety wychodzi mniej korzystnie cenowo, ale mimo wszystko warto spróbować;)

    Mogę dla Ciebie nawet kupić przy okazji jakiś promocji byś mogła wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jedną maskę twarz, szyja, dekolt - bo tak powinno się traktować cały ten obszar;)

      Usuń
    2. Popieram :) Do tego wystarczy ustalić proporcje i nic nie spływa, maskę nakłada się w mig. Jedynie etap przygotowania zawsze studzi mój zapał i dlatego częściej sięgam po gotowce. Oferta Norel ma świetne jakościowo algi, kup je Pam. Organique zawsze warto mieć "w zapasie" :)

      Rozumiem, że teraz w Cz-wie już nic się nie kupi stacjonarnie z oferty Organique? Jeżeli tak, pozostaje sklep internetowy. Wiesz o tym? :)

      Usuń
    3. macie rację, ja po prostu algi zawsze miałam robione u kosmetyczki i nie wyobrażam sobie sama dać radę na wszystko nałożyć na ślepo i jak to zrobić w ogóle..

      Usuń
  6. Mnie to brudzenie najbardzej denerwowało bo wszytko mi się osypywało dookola ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o co chodzi, ja mam brudne wszystko - bluzkę, ręcznik, lustro, umywalkę, ściany.. ;P

      Usuń
  7. Mnie to brudzenie najbardzej denerwowało bo wszytko mi się osypywało dookola ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę nie na temat a trochę tak - zabrzmi to jakkolwiek dziwacznie - ale szalenie mi się podobasz w tej maseczce ..hmm ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! to jest zawsze na temat :)

      Usuń
  9. nie lubię sama sobie nakładać alg. Wyglądasz zjawiskowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ja dochodzę do wniosku, że też nie lubię tzn wolałabym, żeby zrobił o ktoś inny :)

      Usuń
  10. "Mimo wszystko jest to przyjemne i satysfakcjonujące". Haha, siedzisz w mojej głowie. Też mam problem ze zdejmowaniem alg – nie są wcale jednoczęściową maską Fantomasa, a mimo wszystko radocha jest ogromna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to najważniejsze, jest wystarczająco dużo kijowych momentów w życiu, żeby rezygnować z tych małych przyjemności!

      Usuń
    2. kiedy my się w ogóle spotkamy Agato

      Usuń
    3. myślę, że niedługo! mam jedno „ponieważ” w zanadrzu, a jak nie wypali, to inne przyjdą niebawem, bo zmienia się pora roku na jadalną, co oznacza, że będziemy jeździć sobie tu i tam, i do Cz-wy częściej teź! oraz zapraszam do nas do Syrenki i Stadionu Narodowego ;)

      Usuń
    4. zaraz, właściwie to... w czwartek wieczorem może? :)

      Usuń
    5. ojacie, no pewnie! (chociaż nie wiem co z jedną rzeczą, ale to się dowiem i dam znać) ja się tam zaproszę do Was na spokojnie, tylko muszę doprowadzić jedną sprawę do końca i wtedy ocenić sytuację :)

      Usuń
  11. Raz usnęłam z maską na twarzy i do tej pory żaluje. Wszystko obklejone i ufajdane. PLACZCIE NARODY TEGO SIE ZMYC NIE DA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, nie nie! nie należy usypiać na pewno nie:) jak żyć, no nie?

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...