wtorek, 17 lutego 2015

różne rzeczy haul

Haul, który dzisiaj ma miejsce to taka zupełnie przypadkowa mieszanka akcesoriów, rzeczy do makijażu i do życia codziennego. Gromadzenie tego, co zaraz zobaczycie trochę trwało i sprawiło mi dużo radości. Nie jest to jednak wszystko, bo wszystko to byłoby za dużo. Niemniej jednak zamierzam lepiej dokumentować. To daje jakiś punkt odniesienia.

W poniedziałek byłam w TkMaxxie i znalazłam plastikowy kubek/butelkę ze słomką! Słomek niestety nie mieli, może w gdyńskim oddziale.. Moja radość osiągnęła wysoki poziom, że są przynajmniej te w kubkobutelce, bo odkąd rozwalił się mój poprzedni super kubek (większy, tańszy i bardziej w moim "stylu" nazwijmy to w ten sposób) życie nie jest takie samo. Pierwsze picie mam już za sobą - dogadamy się. Kubkobutelka jest mała, bo ma tylko 470 ml, ale damy radę. Ma ciekawe otwieranie w dwóch miejscach. Możliwe, że zrobię o niej osobny post jeśli ktoś będzie zainteresowany, bo moim zdaniem tego typu urządzenia bardzo pomagają w piciu odpowiedniej ilości wody.


Coś dla domu to teraz coś dla ciała. Dosłownie. Zmieniłam trochę wystrój szafy i porzuciłam średnio dopasowane jeansy na legginsy. Po pierwsze dlatego, że nic nie wbija się w mój tłuszcz, a po drugie dlatego, że nie jest nudno. W planach jest potencjalne zrzucenie kilku kilogramów (taka próba przed zrzuceniem kilkudziesięciu, ale ććśśśssiiiii), więc legginsy niech będą. Jedne są w psychociapki, a drugie w gęsi i orły. Z Haemu, ale nie polecam, bo kosztowały 40 zł/sztukę, ale co z tego skoro po miesiącu te biało-czarne się potargały w kroku (przetarły się). Jak żyć? Zareklamowałam, oddali mi kasę, kupiłam następne. Zobaczymy.


Jak już jesteśmy w szafie to powiem Wam jeszcze, że bardzo tu szaro. Szare i grafitowe swetry, dużo czerni, gdzieniegdzie turkus, bordo i fiolet. Zamierzam wziąć się na poważnie za nabywanie jasnych top'ów tylko muszę jeszcze kupić jakąś jasną bieliznę (wszystko czarne). Szarość przejęła kilka dziedzin mojego życia i chciałam mieć coś szarego zawsze przy sobie. Padło na torebkę. Podoba mi się bardzo i mieści wszystko, czego potrzebuję. Co jest w mojej torebce byłoby nudne, ale mogłabym się skusić w ramach treningu blogowo-fotograficznego ;P


Rok 2015 jest rokiem spełniania marzeń i nie zawsze potrzebne są do tego pieniądze, ale akurat w przypadku tych dwóch rzeczy były, więc tym większa satysfakcja z tego, że już są. Kindle Paperwhite to marzenie długoletnie i mając go często przy sobie jestem po prostu szczęśliwa. Poza tym mam +10 do lajfstajlu, nie oszukujmy się.


Kilka tygodni przed świętami wyrażałam chęć kupienia palety.. i teraz nie pamiętam. To nie było Naked ileś.. ale co to było? Nie wiem, ale wtedy porozmawiałam na ten temat z Hexx i poradziła mi Smashboxa. Myślałam, myślałam, myślałam, myślałam i w końcu stwierdziłam, że nie nie, bo za drogo i nie nie, bo może lepiej używać Sleeków (pozbyłam się większości i zostały mi chyba 3 albo 4!!! #sukces). W końcu wyszło tak, że dostałam ją w prezencie na urodziny. Oprócz full exposure dostałam jeszcze kilka innych rzeczy, np pędzle Zoeva, ale o pędzlach chciałabym osobno, bo jeszcze o Beauty Blenderze też bym chciała w jednym momencie.


Makijaż od kilku tygodni uprzyjemniają mi również produkty HD z Inglota. Pisząc produkty mam na myśli pudry. Niektóre dostałam od Słomki, niektóre kupiłam sama. Mam cztery i mam paletę. Się konturuję, jest fajnie.


W zeszłym tygodniu przyjechały dary losu od Jeża - m.in. grzebień z The Body Shop, który z jakiegoś powodu wydawał się większy jak go przywoływałam w pamięci, ale to akurat dobrze, że jest mniejszy, bo mam większą kontrolę nad czesaniem.


Ostatnią rzeczą, jaką kupiłam była półka nieco uszkodzona, lecz wciąż funkcjonalna. Coś w rodzaju podwyższenia na blacie w kuchni, ale np w tej chwili trzymam na niej netbooka i mieści się idealnie (przegrzewanie się to u mnie problem), więc zobaczymy dokąd to wszystko zmierza.


..i chwilowo tyle ;) Same potrzebne rzeczy. Doładowałam paypala i chcę kupić jakieś etui na kindelka i  urocze tanioszki z ebaya.. ale takie potrzebne. Zresztą, będę rozważać na instagramie, bo wiecie co? Nie umiem używać Twittera. Po prostu nie ogarniam tego miejsca i jeśli chcę coś na szybko skonsultować to kieruję się na IG. Chociaż to też ma swoje mocne i słabe strony, bo można kogoś zbyt dobrze poznać ;P

W każdym razie dobrej nocy Wam życzę, a ja muszę ogarnąć paznokcie. Na froncie paznokciowym też szaro. Też Wam pokażę.

Stri

16 komentarzy:

  1. Smashbox kusi i mnie, ale mam dwie palety Naked więc nie wypada:/ Legginsy ostatecznie kupiłam w h&m z serii basic i na razie jestem zadowolona, ostatnie z new yorker rozciągnęły się w pasie po tygodniu!

    Niech Ci wszystko dobrze służy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie nie wypada :) Rozciągnięcie u mnie byłoby akurat na miejscu ;P Oby przetrwało jak najdłużej!

      Usuń
  2. No i dobrze, małe rzeczy, duże radości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym tak bardzo chciala te polke! taka oszczednosc miejsca, wow wow.
    Z leginsami z h&m mam rosyjska ruletke, ale tak bardziej usystematyzowana. co druga, zawsze CO DRUGA pare szlag strzela po pierwszym, czasem drugim zalozeniu. probowalam wygrac z systemem, wybierajac nie te pare, ktora mialam upatrzona, tylko inna (majac nadzieje, ze los policzy mi ja jako druga), ale nie. Wiec poddalam sie, juz tam po leginsy nie chodze, kiepski biznes. Ale musze znalezc w zwiazku z tym nowy punkt zaopatrzenia w leginsy, bo to moj domowo-leniwy mundurek. Nie umiem zyc bez czarnych leginsow.
    Sama mysle o jakiejs paletce, wykanczam powoli wszystkie pojedyncze cienie, jakie mam, ale tak z drugiej strony to ja sie ciapie trzema cieniami na krzyz i to nawet nie co dzien, wiec taka bogata paletka zgnusnialaby mi z nudow. Wiec wciaz rozwazam pomysl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i jeszcze o wodze, to sama nigdy nie mialam problemow z jej piciem, chodze do lazienki co 15 minut, bo tyle pije - a wlasciwie pilam, dopoki nie poszlam do normalnej stacjonarnej robo. Mamy wszedzie rozstawione dystrybutory wody i podstepnie obok nich wisza plastikowe kubeczki jednorazowego uzytku. Podstepnie, bo gdy tylko sie po taki kubeczek siegnie, to zewszad padaja slowa potepienia, pogardliwe spojrzenia i peany na czesc matki ziemi. Jakbym z samymi ekologami pracowala. Anyway, musze sobie nabyc kubeczko-butelke.

      Usuń
    2. Wiem jak to jest podejmować rozpaczliwe próby wygrania z systemem. Mój mundurek to ostatnio dres w gwiazdki. No u mnie ta paleta nie ma przygód, ale lubimy się. Ja też chodzę do łazienki tak często, ale praca nie sprzyja I knoooo! Oj nie nie, kubeczek to zło. Musisz mieć prawidłowy kubek eko, inaczej nie da rady.

      Usuń
  4. Świetna półeczka. Gdzie ją kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. o, taka półeczka i na mojego lapka by się przydała :)
    fajnie, że masz kindle. uwielbiam to urządzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. półeczka ma wiele potencjalnych zastosowań ;P
      kindle love, totalnie.

      Usuń
  6. Ja piję wodę po prostu z butli. Mówisz, że takie kubki naprawdę pomagają? Zimą zawsze piję mniej, bo mi po prostu zimno, może piękny kubeczek ze słomką byłby zacną motywacją.

    Legginsy w ciapki to moje faworyty! Ale ptakowe też są cudne.

    Kindle RZĄDZI. Mimo tego, że ostatnio czytam głównie papier, bardzo się cieszę, że mam go w tym pięknym ubranku na wyciągnięcie ręki. Co jako pierwsze przeczytałaś na czytniku?

    Grzebień z The Body Shop zasługuje na Nobla.

    Na froncie paznokciowym też szaro.
    Ja dziś w nocy malowałam pazury Chinchilly... wiedźmo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomagajo, bo słomka jest jednak kluczowa.

      Wszystko, co daje mojej tłuszczowej powłoce swobodę jest mile widziane.

      Pierwszą czytałam Achaję, teraz zbiór opowiadań, a później biorę się za coś dużego.

      Usuń
    2. Grzebień jest..precyzyjny, jest ciekawy.

      Ja pierdolnęłam właśnie mocny kolor Rimmel London Kate 313 Cocktail Passion

      Usuń
  7. Kupiłam grzebyk z tbs w zeszłym roku i żałuję, że tak długo z tym zwlekałam, jest świetny! Pomaga ogarnąć elektryzowanie się włosów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...