wtorek, 24 marca 2015

eveline 8 w 1


Kupiłam ją rok temu (strzelam, przyznaję się), używałam od czasu do czasu jako bazę pod lakier. Z przerwami, a czasem kilka razy pod rząd. Rzadko solo, bo nie lubię mlecznych paznokci. Skończyła się jakieś 2 tygodnie temu, pod koniec z jakiegoś powodu darowałam sobie czyszczenie szyjki i buteleczka była mało atrakcyjna, więc po prostu ją wywaliłam z kilkoma kroplami na dnie.

Każdy musi zdecydować czy ma ochotę na formaldehyd czy nie. Ja nie myślę o nim w taki sposób, żeby się go bać, więc pewnie kiedyś wrócę do Eveline. Nie jest jednak tak, że 8 w 1 odmieniło moje paznokcie i teraz są zdrowe i mocne. Nie są. Lepsze efekty moim skromnym zdaniem daje olejowanie. Pędzelek nie sprawia problemów, jest długi i raczej wąski.

Cena to ok 12 zł w regularnej sprzedaży w sieci drogerii Rossmann. Chyba tyle, bo cóż więcej można powiedzieć. To taki post "ku pamięci", bo to była moja któraś buteleczka. Oprócz Eveline używałam też Nailteka, Inglota i kilku innych. Co będzie dalej? Dowiecie się w denku, które już niedługo. Tymczasem wymalowuję kolejne prawie skończone buteleczki odżywek i baz.

Miłego wieczoru, buziaki.
Dobranoc ahoj.

Stri

8 komentarzy:

  1. Ja mam zerowe porównanie, jedyna odżywka, której używam wciąż i wciąż - jako odżywkę i jako bazę - to essie od porostu paznokci. Chwale sobie, chociaż prawda jest taka, ze gdy moje paznokcie postanowią, ze akurat jest ten dzień, w którym czas sie rozdwoic i połamać, to zrobią to niezależnie od okoliczności natury, odzywek i suplementów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja potrzebuję czegoś, co będzie dobrze współpracować z lakierem. Moje paznokcie łamią się i rozdwajają codziennie w innym miejscu, więc już się przyzwyczaiłam.

      Usuń
  2. ja w kwestii formaldehydu nie mam wyboru. mam miękkie paznokcie i on jakby w nie wnika, a potem paznokcie i skóra pod nimi mnie bolą. bardzo dziwne uczucie, mówię Ci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest fajne na pewno. ja kiedyś miałam tak, że po użyciu jakiegoś produktu miałam tak jakby chłodne paznokcie. nie bolało mnie, ale było podejrzanie.

      Usuń
  3. Ja akurat stosuję odżywkę z Sally Hansen i ona wzmacnia moje paznokcie lepiej niż jakakolwiek inna odżywka, której używałam - nawet przebiła Nailteka :) Formaldehydu wolę unikać.... mimo wsio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sally Hansen rozważę, ale używasz jej też jako bazę?

      Usuń
  4. Może by dała coś więcej, gdyby ją stosować zgodnie z zaleceniami. Ja też nie miałam siły chodzić w mlecznych paznokciach. Hmm.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam tę taką różowiutką, dwie albo trzy butelki. Za pierwszym razem było całkiem okej, ale szybko gluciała i przestała na mnie działać. Wcieram oleje i masła różne teraz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...