wtorek, 17 marca 2015

lakier mi zgęstniał


Ahojka! Dzisiaj będzie o rozczarowaniu lakierami Rimmel London. Zaczniemy od jednego, a kolejne odcienie zbadam w najbliższym czasie. Bardzo rzadko zdarza się tak, żeby jakiś lakier mi zgęstniał. Naprawdę rzadko i to po latach. Gdybym była złośliwa, powiedziałabym, że po prostu tego nie zauważam, bo mam nadmiar, ale naprawdę pilnuję, żeby wnętrze buteleczki nie zgluciało. Tym bardziej zaskoczył mnie ciepło różowy lakier ze stajni Rimmela. 60 sekund to seria, która kojarzy mi się ze spolegliwymi lakierami. Mam ich jeszcze kilka, więc będę testować w późniejszym terminie. Nałożyłam go na bazę, ale bez topcoat'u. Wysechł w miarę szybko i ładnie się błyszczał, ale niestety odbiła mi się na nim pościel i pewnie Shiro. Oh well.. już się nie spotkamy, bo lakier zgęstniał jak jasna cholera. Da się go użyć, ale po co? Zobaczę resztę odcieni, ale wątpię, żebym jeszcze kiedyś skusiła się na coś z tej serii. Nie mam czasu na gęstniejące lakiery! Czy ktoś ma? Czy Wasze doświadczenia są podobne?

Do zobaczenia wieczorem! Też będzie różowo, tylko chłodniej ;)
Stri

20 komentarzy:

  1. kurcze, ja tez zawsze mialam te serie w glowie zapisana jako te, ktorej mozna zaufac i nic sie nie stanie! co wiecej, mialam kilka tych lakierow w zyciu i rzeczywiscie nic im sie nie dzialo. takze tego, nie wiem.
    ale fakt faktem, za duzo innych lakierow i za malo czasu, by sie meczyc z takimi zgestnialymi. szkoda, bo kolor ladniutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za dużo lakierów, za mało czasu ;)

      Usuń
  2. Ale masz piękne paznokcie :) A kolor lakieru bardzo trafia w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! mocne róże bardzo lubię :)

      Usuń
  3. Ja akurat nie kupuję lakierów tej firmy i jak widzę nic nie tracę ;) choć kolor całkiem si.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat nie kupuję lakierów tej firmy i jak widzę nic nie tracę ;) choć kolor całkiem si.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sześćdziesięciosekundowe lakiery Rity są teraz w CND, 5,49 sobie życzą.
    Mam takie lakiery, które nosiłam jeszcze w liceum i ciągle się nadają. Małej białostockiej marki w dodatku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz! a tutaj jakieś dziwne akcje.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej, ja mam dwa od kilku lat i są w idealnym stanie! Ale magia.
    (Uwielbiam Cię za słowo "spolegliwy".)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia jak nic! Chemia :)
      (buziaki buziaki!)

      Usuń
  8. Moje lakiery rzadko gęstnieją ;) A co do lakierów rimmel to ja za nimi nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, że ja też przestanę je lubić, a na pewno następnych nie kupię.

      Usuń
  9. Z tej serii lubię pędzelki i niestety wszystkie sztuki mi zgęstniały, a było ich sporo. Jedyny, który nadawał długofalowo, to był Sun Downer. Zresztą nie oszukujmy się, od lakieru za parę złotych nie oczekuję, że będzie cały czas taki sam. Upływ czasu robi swoje. Essie też gęstnieje i co? To, czy mam czas, czy nie, nie ma nic do rzeczy :P Można sobie jedynie marzyć i oczekiwać.

    Jedynie z klasycznych odcieni OPI jestem zadowolona. One są wiekowe, bo piaski glucieją dość szybko, a tego bym się nie spodziewała.
    "stajnia Rimmela" będzie nowa dostawca wierzchowców? :P (zawsze bawi mnie to sformułowanie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie tak - nie oszukujmy się :) stajnia to fajne sformułowanie, ja je bardzo lubię. pewnie dlatego, że kiedyś spędzałam całe dnie na padoku :)

      Usuń
  10. zgęstniał mówisz? będę obserwować swoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak to się stało, ja zawsze przecieram szyjki zmywaczem, żeby nie było problemów ze szczelnym zamknięciem..

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...