czwartek, 26 marca 2015

nail tag 2.0


Grupa nacisku w postaci Jeża zaproponowała zrobienie tego tagu ponownie. Poprzednia wersja działa się pod koniec 2011 roku, więc może być ciekawie. W ostatnim czasie pozbyłam się wielu lakierów, myślę, że łącznie była to 1/3 mojej "kolekcji". Nie liczyłam ile ich teraz jest, ale mam taki mały zamiar zużyć wszystkie miniaturki OPI (mam ich 20? więcej?).. i nacieszyć się ostatnimi zakupami, które do mnie wczoraj dotarły :D (z targów beauty forum)

1. Ulubiona marka?
OPI. W moim życiu jest też dużo Orly, ale ulubione jest jednak OPI. Początki były trudne, bo wybrałam lakier o ciulowym wykończeniu i byłam niezadowolona (nic dziwnego). Teraz jest jednak miłość. Lubię Ciate, ale ich nie kupuję oprócz przypadkowych miniaturek w Sephorze. Mam bardzo dużo lakierów Catrice, ale nowych nie planuję.

2. Brokat czy krem?
Brokat porzuciłam już bardzo dawno, bo nie jestem w stanie się zaangażować w relację, z której nie jest tak łatwo się wyplątać. Ostatnio polubiłam metaliczne wykończenie i takie foiled. Foil? Jak to się mówiło? Trochę zardzewiałam pod kątem nazewnictwa lakierowego.

3. OPI, China Glaze czy Essie?
China Glaze kusiło mnie, ale nie mogę się zdecydować, a stacjonarnie brak. Za to Essie nie lubiłam przez wiele lat, a ostatnio jakoś tak wyszło i kupiłam kilka kolorów. I tak wygrywa OPI. Nie mogę tu nie wymienić Orly.

4. Jak często zmieniasz kolor lakieru do paznokci?
Bez zmian - średnio 2 razy w tygodniu, chociaż przez kilka ostatnich tygodni zmieniałam paznokcie zawsze jak myłam włosy, a włosy myłam co dwa dni. Chciałabym malować paznokcie codziennie.

5. Ulubiony kolor?
W ogóle mam obsesję na punkcie szarego i nosiłam szaro/grafitowo/srebrne paznokcie przez krótką chwilę, ale hmn. Cóż ja tu mogę napisać teraz. Lubię mocne kolory, to się nie zmieniło. Noszę róże i czerwienie, ale też pomarańcze i takie ciepłe kolory.. Mam 6 lakierów w prawietakimsamym kolorze, więc może też taki kolor jest ulubiony. Pokażę Wam, to jest czyste szaleństwo.

6. Ciemne czy jasne?
Eksperymentuję z zupełnie jasnymi odcieniami (patrz zdjęcie inglota), ale nie jest tak, że z "ciemnych" lakierów zrezygnowałam. Nigdy nie zrezygnuję, to wiem na pewno. Jak będę nosić tylko odcienie nude to niech ktoś mi coś powie.

7. Aktualnie na paznokciach..
Jak to pisałam, miałam biel. Tak, wiem. Sama jestem zaskoczona. Przed publikacją mam limonkę. Szalona!

8. Matowe wykończenie?
Piasek to moje ulubione wykończenie wszechczasów. Mam kilkadziesiąt piasków i nawet kilka zużyłam (!!)

9. French?
Nope.

10. Ulubiony zimowy kolor?
Trudno wybrać jeden, ale tu się nic nie zmieniło. Głębokie mocne czerwienie, fiolety, zielenie, granaty, czerń, grafit.

11. Marka, której nie lubisz?
Nie lubię Essie, ale kupuję ich lakiery. Im bardziej kupuję tym bardziej mam rację, że nie lubię. Nie wiem, do żadnej innej marki nie pałam niechęcią. Rimmel mnie ostatnio rozczarował.

12. Top coat?
Seche Vite LOVE 4EVAH, ale otworzyłam wczoraj GLOSSER od Orly i mam też top OPI. Topów u mnie dostatek, gorzej z bazami.

13. Kolor, którego nigdy nie nosisz?
Żółtego, chociaż lubię lakier Essence. Inne chyba noszę. Niebieskie i zielone chłodne odcienie przestały mi zupełnie odpowiadać, bo ja się ogólnie źle czuję w takich kolorach. Mam ich nadal pod dostatkiem, ale noszę je rzadko.

14. Base coat?
Właśnie skończyłam Eveline, jest jeszcze NailTek i Inglot, ale idzie nowe. Zobaczymy.. podpowiecie coś?

15. Ulubione wykończenie?
Piaski, później krem. Flakies kocham, ale nie ma ich, więc trzeba żyć dalej.

16. Wzorki?
Nope. Prosto, nie mam już piętnastu lat. Chociaż naklejki z wzorkami do mnie przemawiają, bo nie trzeba tego robić samemu. Sama malować wzorków nie mam zamiaru. Nowinki docierają do mnie w ramach jednej współpracy, przeważnie jestem sceptycznie nastawiona, ale trzeba próbować nowych rzeczy.

17. Crackle?
Nope. Mam 4 x OPI w różnych odcieniach. I jednego Inglota. Co z tym robić nikt nie wie.

18. Wishlista?
Och, wishlista.. no nie, nie mogę mieć wishlisty, bo mam nadmiar i nie da się żyć z zagraceniem.

19. Ostatnie zakupy?
Za pomocą Jeża i Moniki na Targach w Wawce zdobyłam kilka rzeczy, m.in. Miss Conduct, która była na mojej wishliście baaaardzo długo.

20. Malujesz rano, wieczorem, w drodze?
Wieczorem, przed snem, z jednym okiem zaśniętym.

Uroczy był ten tag, jestem ciekawa jak u Was się pozmieniało? Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego czwartku. Dziś promocja w Hebe na podkłady, rozważam CC od Bourjois, ale mam tego tyle, że powinnam poczekać, no ale jest -40%, ale mam nadmiar.. a jak się pozbędę? Hmn hmn hmn. Dylematy ;)

Buziaki,
Stri

24 komentarze:

  1. Ten kolor lakieru jest tak obłędnie piękny, że w ogóle nie mogę skupić się na tekście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Moja ulubiona baza ostatniemi czasy to All in One Essie, ale skoro to Essie, to umówmy się, że nie polecałam.

      Usuń
    2. nie, no ja się nawet zastanawiam nad Essie, ale umówmy się, że tego nie napisałam.

      Usuń
  2. Ja nie wiem o co ci z tymi Essie chodzi, ja lubię. z każdym pędzelkiem w sumie.
    Seche Vite zgluciał i ściągał, Insta Dri to samo. Co robić jak żyć. Bazy mam już drugą czy trzecią butelkę essence, biała nakrętka różowy paseczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie wiem o co mi chodzi. może mam traumę po zakupach na paatalu sprzed 5 lat

      Usuń
    2. Hmm, w tym punkcie się zgadzamy ze stri, bo ja też jakoś nie mogę do Essie się przekonać. Może dlatego, że w pewnym momencie był taki hype na te lakiery.

      Usuń
    3. Piąteczka! Może, może. Może nad morze..

      Usuń
  3. Jezu, nie malowałam paznokci od początku roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak żyć jak żyć jak żyć. ja mam mrówki, też jak żyć.

      Usuń
  4. Jezu, nie malowałam paznokci od początku roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jest na odwrót: kupuję OPI, ale nie lubię ;) Za to Essie uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo:) a bazę polecę właśnie Essie All in One:)

      Usuń
    2. No dobrze, będę w SP albo Hebe to spojrzę i zgarnę :)

      Usuń
  6. Podoba mi się ten TAG. Jest to bardzo fajny TAG i chybaaaa go zgapię, mogę ? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooooooooo raczej!!!! zróc go! chciałam zaproponować, żeby wszyscy zrobili, ale mówię może nikt nie będzie chciał..

      Usuń
  7. mam jednego kremowego opi i cztery ichnie piaski, i jednak wolę essie :]

    w jaki sposób pozbyłaś się lakierów? wyrzuciłaś czy oddałaś? pytam, bo sama myślę nad wyrzuceniem kilku sztuk, ale nie wiem, jak to wygląda z recyklingowego punktu widzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a poza tym - ładny Inglociak. jaki numerek to? jaki jest we współpracy - smuży? ile warstw trzeba nałożyć? jak się utrzymuje?

      Usuń
    2. już już już Ci odpowiadam na te wszystkie pytania.

      Usuń
    3. okay, no to tak.
      lakierów pozbyłam się tak jak większości rzeczy - oddałam. tak naprawdę wyrzuciłam tylko dwie prawie puste buteleczki normalnie do kosza ogólnego. Część odkupiły ode mnie koleżanki z szeroko pojętej pracy. ja w ogóle chciałam im je dać za darmo, ale się uparły na chociaż symboliczną złotówkę i takim sposobem zniknęło może ok 50 lakierów.. reszta, która była do usunięcia z mojej lakierowej szafy została przekazana mojej Mamie, która to moja Mama rozprowadziła te pozostałe no nie wiem.. kilkanaście to pewnie za mało, pewnie jeszcze tak z drugie tyle znajomym i znajomym, które mają dziewczynki w wieku lakierowym. Nie interesowałam się tematem po prostu dlatego, że nie miałam takiej potrzeby - moje kosmetyki nadawały się do użycia i po prostu zmieniły właściciela :)

      inglot to jest matte 711, z sechem. smuzy przy pierwszej warstwie, przy drugiej jest cudownie. chyba. raczej nie nakladalam trzech, bo by mi się nie chciało.utrzymałby się z 4 dni bez odpryskow, ale to były bombki, więc jak się cos trzymalo dwa dni to byl rekord. ale on jakos milo go wspominam. muszę go użyć.. :D ponownie ;P

      Usuń
    4. też bym chętnie porozdawała, ale tutaj nie mam komu, a pocztą nie można w UK lakierów słać, ugh :(

      Usuń
  8. Coś się zmieniło, bo w tym roku nie kupiłam jeszcze żadnego lakieru, a zaraz będzie kwiecień.
    Czy jeśli robię wzorki, to znaczy, że jestem dziecinna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieeee! chodziło mi o to, że ja sobie robiłam wzorki jak miałam 15 lat, bo mi się chciało, a teraz mi się nie chce. wzorki są super, ale ja nie mogę się nimi zajmować, bo nie mam czasu w życiu!! w ogóle nie uważam, żeby wzorki były dziecinne. myślę, że są artystyczne.

      ja kupiłam.. ale takie super fajne ;P

      Usuń
  9. Ej, wzorków nie nosi się tylko w wieku nastu lat - patrz Słomka :P Sama też nosiłam jakoś na koniec studiów a i potem mi się zdarzało z doskoku. Pewnie dalej bym nosiła, gdybym nie miała lenia na wzorkowanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie nosi się tylko w takim wieku. zgadzam się! ja chciałam napisać, trochę mi to nie wyszło, bo domyślałam zamiast dopisać.. chciałam napisać, że ja robiłam wtedy wzorki. siedziałam i dłubałam tymi pędzelkami z lakierów i robiłam i malowałam i nie schło i dotknęłam się i musiałam od nowa itd. teraz nie mam cierpliwości, ale zobaczę co nowego przyniesie ten rok. może czegoś się nauczę :D

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...