środa, 18 marca 2015

new in | phenome


Sklep internetowy Phenome miał jakąś promocję, więc oczywiście brakowało maski oczyszczającej i kilku innych rzeczy. Gdyby były na stanie, podejrzewam, że kupiłabym więcej. Na obsługę klienta nie mogę narzekać, bo Pan, z którym rozmawiałam na temat tego czy moje zamówienie będzie wysłane bezpłatnie, był bardzo miły. Bardzo szybko wyjaśnił wszystkie moje wątpliwości i odpowiedział na pytania, więc naprawdę poczułam się klientem chcianym. Sam proces składania zamówienia chwilę trwał, bo musiałam coś dobrać, żeby było więcej niż 100 zł (darmowa wysyłka), a nic z tego, czym byłam zainteresowana nie było dostępne/nie było dostępne w pożądanej pojemności. Zdecydowałam się w końcu na dziwnie pachnący krem, po którym wiedziałam czego się spodziewać.. ale od początku.

Pierwszym produktem i właściwie najbardziej mi potrzebnym (moje pory płaczą) był ENZYMATIC gentle exfoliator, czyli po prostu peeling enzymatyczny. Zapłaciłam za niego 95 zł, bo była promocja. Dobrze, że w ogóle był, chociaż on. Produkt ten (z pomocą armii innych) trzymał w ryzach moje pory i moją strefę T. Przestałam go używać, bo się po prostu wziął i skończył. Było mi smutno, kupiłam coś innego, a później jeszcze coś innego, ale to było bez sensu, bo chciałam wrócić. W końcu znowu jesteśmy razem i będziemy przez najbliższe 200 ml. Jestem bardzo podekscytowana i polecam zainteresować się tym konkretnym produktem jeśli szukacie czegoś skutecznie oczyszczającego skórę. Przedstawiła nas sobie Hexx, której jestem bardzo wdzięczna, bo gdyby nie Ona pewnie dalej zastanawiałabym się czy aby na pewno nie jest za drogi i czy powinnam. Jasne - kosztuje więcej niż peelingi drogeryjne, ale pojemność też ma większą.. tak z cztery razy większą mniej więcej.. albo trzy.


Jak już wspomniałam - asortyment wymiotło, ale właściwie to się nie dziwię. Mam ochotę na kilka innych rzeczy, chociaż akurat w ich przypadku to nie wiem czy będą warte moich ciężko zarobionych pieniędzy. Następna okazja do zakupów pewnie nie prędko, ale zobaczymy - może kiedyś okoliczności będą sprzyjające. No dobra, ale co właściwie chciałam kupić? Oczyszczająca maska do włosów i maseczka do twarzy z białą glinką pojawiły się na mojej wishliście, bo Iwetto o nich wspominała pozytywnie. Cukrowy peeling do ciała także kusi. Jeśli chodzi o krem do rąk, ma mieć działanie przeciwstarzeniowe. Pachnie dziwnie, a 15 ml kosztowało 18 zł. Absurd, ale nie chciałam wydawać więcej pieniędzy na coś, co byłoby meh, a ten krem już miałam okazję przetestować i do zapachu da się przyzwyczaić, a do torebki sprawdza się idealnie!

Skorzystałyście z ostatniej promocji Phenome? Jakie produkty polecacie z ich oferty?
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę udanej środy!

14 komentarzy:

  1. mialam przyjemnosc probowac maske do twarzy z glinka i zdecydowanie laduje ona na mojej liscie zakupow:) co do maski do wlosow, to mam mieszane odczucia, ale jesli bedzie dobra oferta to moze..moze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj próbowałam nowości z glinką z sephory i taki gadżet chyba to jest bardziej niż coś sensownego. phenome jestem ciekawa, bardzo!

      Usuń
  2. Aż taki dobry? to chyba powinnam spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest naprawdę świetny, ale jeden raz nie wystarczy - trzeba używać regularnie.

      Usuń
  3. Mi niestety ostatnio wszystkie promocje Phenome przechodzą koło nosa i moja wishlista pozostaje nadal długaśna. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na temat ich peelingu, jak wykończę Organique to prawdopodobnie się skuszę właśnie na tą sztukę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. recenzja na pewno nastąpi :) a jak organique?

      Usuń
  4. ja nie miałam nigdy niczego z phenome :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydawała mi się przereklamowana ta firma, ale trochę mnie ciągnie do tych kosmetyków. zwiedzam nowe terytoria :)

      Usuń
  5. Oczyszczającą maskę do włosów musisz wypróbować, jest genialna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię to! Jestem jej baaaardzo ciekawa :)

      Usuń
  6. Uwielbiam kosmetyki Phenome. Polecam Ci również peeling do stóp(super zdzierak!) a także maskę cukrową i peeling (2 w 1) do twarzy. Cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi akurat zapach kremu do rąk Anti-aging bardzo się spodobał :) Z zakupem maski do włosów sama miałam problem i ostatecznie udało mi się ją trafić stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię mocnych zapachów. Kiedyś lubiłam, ale chyba się przyzwyczaiłam do braku zapachu i teraz jak coś ma mocny zapach to jestem zaskoczona.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...