niedziela, 17 maja 2015

kocie akcesoria | koszyk

Dzień dobry :)

Znalazłam na dysku zdjęcia koszyka, do którego Shiro się mieścił kiedyś dawno temu (teraz jest kluską i już raczej się nie kuleczkuje w tym konkretnym, za to Maleństwo trochę przejęło ;) Po kilku latach z kotem / kotami stwierdzam, że nie jest w ogóle konieczne wydawanie $$ na akcesoria tego typu, bo wystarczy torba na siłownię albo kurtka i zwierzęta śpią zadowolone. Od czasu do czasu napotykałam na coś w TKMaxxie i nie mogłam się powstrzymać. Stąd milion zabawek i takich różnych ;) Dziś podchodzę do tematu już nieco bardziej praktycznie i przyszłościowo, ale przecież kto mi zabroni rozpieszczać moje kochane Kiciunie.


W tym bardzo spodobało mi się solidne wykonanie i niezobowiązujące jasne kolory. Materiał, z którego wykonany jest koszyk jest miękki i łatwo przenieść śpiącego kota np na swoje kolana albo z kolan odłożyć go gdzieś indziej.


Marka TM designs nic mi nie mówi, ale jeśli spotkacie w Tikeju to można śmiało. Piorę to na 40 stopni i jest okay. Kosztował około 30 zł, ma już dwa lata i wygląda jak nowe oprócz nieco bardziej spranych kolorów.




Buziaki ode mnie i pomrukiwania od kotów :)
Stri, Shiro, Achaja i Guenhwyvar


17 komentarzy:

  1. Ładne te zdjęcia z jęzorkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładnemu łatwo zrobić ładne zdjęcia ;)

      Usuń
  2. Kiedy lata temu miałam kota, mieliśmy dla niego legowisko, ale szybko się okazało, że kocur wolał o wiele bardziej zwykły futrzany kocyk od wszystkich przygotowanych dla niego alternatywnych legowisk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje koty mają więcej kocykow niż ja. śpią wszędzie i nie przeszkadza im czasu coś tam leży czy nic nie leży ;) koszyk miał cieszyć raczej nie, później Shiro z niego wyrósł, ale jak Maleństwo zaczęło korzystać spontanicznie bardzo mnie to ucieszyło :)

      Usuń
  3. Ja jestem wyrodną kocią matką, bo nie dość że z doskoku, to jeszcze nie kupuję Zuzie zabawek, bo nigdy nie czułam potrzeby. Noale ona zamiast drapaków ma drzewa i psa, a zamiast koszyka wziętą siłą psią budę, umówmy się. To taki koci odpowiednik dziecka, które najchętniej bawi się błotem i patykiem. Inaczej bym pewnie mówiła, gdyby niewyżyty kot próbował obrócić mi mieszkanie w pył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak. czasami zastanawiam się jak byłoby gdyby wypuścić je na zewnątrz, ale wolę mieć żywe koty niż wolno żyjące, więc nie zamierzam się przekonywać

      Usuń
    2. Moje z założenia też miały być domowe, ale nie wyszło. Dobrze że to mądre zwierzę jest i wie, gdzie nie wędrować.

      Usuń
    3. No i co innego wypuścić kota hodowanego w mieszkaniu a przygarnąć malucha, który od początku wychowywał się na wolnym powietrzu.

      Usuń
  4. Cudowności :)

    My nie mamy żadnych leżakowisk dla Amciuchy, bo i tak śpi zazwyczaj na kanapie lub w łóżku. Nie wykluczam, że kiedyś, ale po historii z drapakiem, którego w ogóle nie zauważał podchodzę do takich atrakcji sceptycznie ;) Podobnie jest z zabawkami, im bardziej bajerancka tym mniejsza szansa, że go w ogóle zainteresuje. Najlepsze są dla niego i tak korki od wina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drapak za kilka stowek był hitem natychmiast po zmontowaniu. co ja mówię, najpierw hitem było pełno, później części i śrubki, później cały drapak :) u mnie jest tak mało miejsca, że one by nie mogły go ignorować ;p

      Usuń
  5. Czasem można porozpieszczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się, że ja to robię za często

      Usuń
  6. Mój kot w domu rodzinnym kompletnie nie chciał spać w kupionym dla niego legowisku, kładł się tam, gdzie chciał - na stercie rzeczy do prania za wanną, na miękkim dywaniku na pralce, w szafie w przedpokoju, czasem na łóżku/kanapie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) jak to kot ;p no u mnie są trzy to jedno zawsze się położy tam, gdzie ja bym chciała

      Usuń
  7. Dzisiaj koteł legowisko zrobił sobie ze mnie i do domu wróciłam cała w sierści. Ale warto było.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...