czwartek, 14 maja 2015

trzy odżywki do paznokci / bazy pod lakier, które nie miały sensu


Dzień dobry wszystkim. Jestem na takim etapie, że jak coś mi nie pasuje to się z tym szybko rozstaje. Nie lubię mieć negatywnych dni, kiedy wszystko mi nie pasuje, ale myślę wtedy o tym, że kiedyś to się skończy i będę mieć mniej, ale fajniejszych rzeczy. Odżywki do paznokci ostatnio bardzo mnie kupują, bo potrzebuję urosnąć paznokcie, a tego typu produkty powinny pomagać. Te trzy zaprezentowane dzisiaj nie pomagały w ogóle, więc pokazuję Wam je, żebyście mogły ich nie kupić. Niby na każdym działa coś innego, ale dajcie sobie spokój. Naprawdę.


Historia nie jest długa, bo one się nie nadawały w ogóle pod lakier (odchodził płatami), a wzmocnienia i wydłużenia nie zauważyłam. Traciłam na nie czas przez kilka miesięcy i dawałam im wiele szans. Zupełnie niepotrzebnie, drugi raz takiego błędu już nie powtórzę. Oczywiście na stan naszych paznokci mają wpływ różne czynniki, ale przeważnie pokrycie ich kilkoma warstwami odżywki i lakieru dawało przynajmniej tyle, że kondycja nie była gorsza niż na początku. Nie w tym przypadku. Mam wrażenie, że moja płytka zrobiła się cieńsza i bardziej łamliwa. Niedawno przez kilka tygodni nie malowałam paznokci, bo tego samego dnia pojawiały się odpryski. Pakowałam dużo rzeczy, wynosiłam, przewoziłam, nosiłam, wszystko robiłam rękami i nie miałam ochoty patrzeć na moje nie dość, że suche dłonie to jeszcze z odpryśniętym lakierem. To było dopiero niedawno, ale przedtem (zanim moje paznokcie się popsuły) były naprawdę długie i mocne. Nie wiem, nie rozumiem. Teraz ścinam na krótko, ale będę się starała je wydłużyć, bo takie krótkie mi się znudzą lada moment.

W związku z powyższym nie mogę polecić: Deborah Nail Space Smoothing Base (jako baza może by jeszcze uszła, ale po kilku godzinach coś odpryskiwało), Deborah Nail Space Nourishing Calcium Gel oraz Sensilis Perfect 3 in 1 Nail Enamel (tu miałam największe oczekiwania, ale jednak też beznadzieja).

Dziękuję za uwagę, miłego czwartku. Do zobaczenia jutro :)

Stri

12 komentarzy:

  1. ah Deborah to kiedyś była genialna marka na półce makijaż i z tego ją pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem! Dlatego byłam podekscytowana linią do paznokci. Wydawało mi się, że będzie dobrze, ale nie było.

      Usuń
  2. Rzeczywiście bez sensu używanie takich nic nei dających odżywek

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak chcesz pod lakier to tych nowych z Bielendy też nie kupuj, odchodzi płatami. Byłaby dobra jako peel off pod brokaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłego miłego. A NailTeka próbowałaś? Mi pomógł, może Tobie też się bardziej przysłuży niż przedstawione tu gagatki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, próbowałam intensive therapy i foundation II i nie zrobiły na mnie jakiegoś szalonego wrażenia, ale jeśli to, czego używam teraz nie zadziała to zastanowię się nad terapią.

      Usuń
  5. zapamiętam, zeby dać sobie z nimi spokój :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...