poniedziałek, 8 czerwca 2015

mail monday # 9 | from born pretty store with love

Born Pretty Store wysłało mi kilka rzeczy do testów. Moim zdaniem mają ciekawy asortyment, bo już wiele lat nie zajmowałam się zdobieniami swoich paznokci. Kiedyś tak, ale od lat bardzo sporadycznie. Podobają mi się Wasze zdobienia, ale na swoich paznokciach mi się najzwyczajniej w świecie nie chce. Może też dlatego, że długo nie ćwiczyłam, więc nie czuję się pewnie z sondą w dłoni ani z cyrkoniami czy stemplem. Niemniej jednak zdecydowałam się spróbować, trochę dla sportu w dobrym tego słowa znaczeniu.

folia transferowa KLIK

Pierwsze próby za nami, trochę trudno jest mi przenieść folię ze materiału na lakier, ale pracuję nad tym. Sam efekt jest bardzo spoko, taki trochę galaxy nails :)


Instrukcja obsługi folii jest prosta - malujemy paznokcie jak zwykle, bez top coatu i zanim wyschnie ostatnia warstwa (musi dać się odbić na powierzchni.. coś), wtedy odbijamy folię. Wcześniej trzeba ją przygotować wycinając kształt paznokcia z rolki. Górą do góry, przy użyciu czegoś gumowego. Ja używałam paznokci i uchwytu od nożyczek. Tak, wiem, bardzo profesjonalnie. Później pokryłam całość topem, chociaż nie trzeba. Paznokcie trzymały się idealnie do zmycia, byłam bardzo zadowolona. Folia odbijała się jak chciała tzn za każdym razem inaczej. Możemy się z tym pogodzić lub ćwiczyć do osiągnięcia wymarzonych rezultatów.

Mnie całkiem się podoba taki nonszalancki manicure, o ile można go tak nazwać. Wiecie o co chodzi. :) Poniżej zdjęcie w wysokiej rozdzielczości, śmiało można powiększyć i obejrzeć. Pisząc "odbijamy" mam na myśli przenosimy. Następnym razem spróbuję na czarnym albo białym lakierze.

Śmiało, powiększ mnie.

naklejki do paznokci, KLIK i KLIK

Nigdy nigdy nigdy nie próbowałam naklejek. To była pierwsza próba i wyciągnęłam wnioski.

Naklejki QJ-08, czyli te po prawej stronie kosmiczno-gwiezdne mają płaskie kartonowe opakowanie (wersja po prawej stronie ma takie samo opakowanie, ale ich jeszcze po prostu nie używałam), w środku są zamknięte w folii z perforacją, więc łatwo się je otwiera, ale gdyby np wpadły do wody to nic im się nie stanie. Pozytywnie. 12 sztuk, każdy kawałek jest na tyle długi, że gdybym miała dwa razy dłuższą płytkę to też dałoby radę. Nie ma problemu z odpakowaniem, odklejeniem i ogólnie pozyskaniem naklejek z zaklejonego kartonika/folijki.


Przeczytałam instrukcję i przystąpiłam do działania. Generalnie trzeba było przykleić bardziej okrągłą część naklejki do początku paznokcia. Do nasady paznokcia. U nasady? Naklejki z jednej strony są bardziej okrągłe, z drugiej nieco bardziej kwadratowe. Problem z moimi paznokciami jest taki, że płytka jednak jest nieco szeroka. Zbyt szeroka do naklejek okazuje się, no ale dobra - nie poddajemy się. Przykleiłam je kwadratową częścią u nasady i kilka razy chciałam coś poprawić, nie było żadnego problemu. Później wyrównywałam powierzchnię i przyklepywałam wypukłości takim kopytkiem, które mam od zawsze. Nadmiar naklejki usuwałam szklanym piknikiem i niekoniecznie było łatwo tzn łatwo to może było, ale mimo, że próbowałam najbardziej delikatnie to i tak na serdecznym palcu kawałek naklejki się oderwał i została dziura (i nie ma jak tego zakleić!).


Co zrobiłam źle, co mogłoby być lepiej, jakie są moje spostrzeżenia?

Po pierwsze, powinnam zakleić skórki :) Na lewej ręce zakleiłam skórki i wygląda to dziwnie, ale lepiej.
Po drugie, nie wiem czy nie byłoby lepiej obciąć naklejek nożyczkami.
Po trzecie, moim zdaniem paznokcie są jednodniowe tzn wydaje mi się, że przetrwałyby dłużej, ale niestety..
Po czwarte, nie wywietrzyłam ich i zapach był dla mnie nie do przejścia. Jest bardzo, bardzo gorąco na południu w tej chwili, a zapach kleju i przemysłu wschodniego niekoniecznie zachęca do wąchania swoich palców.
Po piąte, usuwanie odklejając lub zmywaczem udaje się tak samo dobrze. Naklejki nie barwią skórek ani paznokci, nie ma również problemu z uszkodzeniami płytki.
Po szóste, chyba najważniejsze. Na szybkie paznokcie to jest ŚWIETNY pomysł.

Od biedy możemy nawet zrobić to w autobusie/tramwaju/samochodzie w drodze na imprezę. Kilka lat temu, kiedy żyłam nieco innym tempem i nie spałam tak dużo i jeszcze wydawało mi się, że ludzie są mi do czegokolwiek potrzebni, często nie widziałam co zrobić z moimi np 3-dniowymi paznokciami - zmyć przed imprezą, zrobić od nowa, nałożyć top, zostawić je w spokoju? Naklejki bez wątpienia są wyjściem awaryjnym. Oczywiście jeśli kogoś stać, bo nie kosztują tak najmniej, ale widzę możliwość zmycia np jednego albo dwóch paznokci i zaklejenia ich naklejką. To jest naprawdę spolegliwe rozwiązanie jeśli ktoś robi takie akcje. Ja już nie robię, ale rozumiem popularność takich gadżetów. Zwłaszcza jak ktoś potrafi to dobrze zrobić.


Miseczka nie jest niezbędna, w końcu możemy użyć jakiegokolwiek naczynia, a nawet wacika nasączonego oliwą i cytrynę. Praktykowałam wiele lat takie szybkie wybielanie płytki i nawilżanie skórek. Maluję paznokcie 2 razy w tygodniu, przeważnie na śpiocha, leżąc w łóżku. Jak relaksująco byłoby to robić nieco dłużej, mocząc palce w miseczce - pomyślałam i wtedy przypomniało mi się jak kiedyś próbowałam, a wszystkie koty chciały pomóc i miseczka się przewróciła, zasilacz od laptopa się zalał.. Dramat.

Tutaj prawdopodobieństwo jest mniejsze, bo miseczka jest stabilna - ma dobry rozmiar (kilkanaście centymetrów) i sensowną wysokość oraz miseczka ma wyprofilowaną pokrywkę z otworami na palce.

Minusem może być średnia jakość plastiku i nie aż tak bardzo intuicyjny otwór na kciuk. On jest teoretycznie intuicyjny, bo po przeciwnej stronie, ale jednak lepiej byłoby gdyby był nieco bliżej pierwszej dziury :)

wszystkie płytki znajdują się pod tym adresem, KLIK

Próbowałam stemplowania, ale wyszło żałośnie tzn albo się nie odbiło albo odbiło się słabo. Robiłam zdobienia lakierem metalicznym na kremie. Może będę próbować, ale nie wiem, bo trochę mnie denerwuje, że nie umiem tego zrobić i jak żyć. Sam zestaw wygląda na dobrze wykonany, chyba nie odbiega niczym od tych, które widywałam u koleżanek.


Tej jeszcze nie próbowałam, ale to tylko kwestia czasu, bo akurat folia jest spoko.


Zbliżenie na płytki i blok polerski. Bloku użyłam na sobie, żeby nieco wyrównać płytkę (bo jakieś nierówności ostatnio zaobserwowałam), delikatnie, żeby sobie nie zrobić krzywdy. Później blok poświęciłam na usuwanie żelu z czyichś paznokci, sprawdził się bez zarzutu. Nie znam się na takich rzeczach w ogóle, więc nic Wam nie powiem o szczegółach technicznych.

Jestem pewna, że dowiecie się wszystkiego na stronie internetowej sklepu - http://www.bornprettystore.com/ :) Jeśli zdecydujecie się na zakupy, wpiszcie pod koniec zamówienia PJG10 to jest kod rabatowy upoważniający do 10% zniżki. Dostawa jest gratis.


Wszystkie produkty w dzisiejszym poście można kupić w różnych wersjach kolorystycznych (no, miseczkę tylko w dwóch, ale wzorów naklejek, płytek i folii jest mnóstwo!), więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Dawno nie było mail monday, ale jeszcze jeden nastąpi, bo kupiłam ekscytującą lajfstajlową rzecz i nadeszła pocztą ;) Buziaki ahoj!
Stri

13 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam jak się obsługuje folię, więc dzięki za info :) Raczej sama się nie skuszę, bo wszelkiego rodzaju ozdoby już dawno poszły u mnie w odstawkę. Nie wiem czy bardziej z lenistwa czy z racji wieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale. ja przestałam się angażować w zdobienia jak miałam 15 lat, ale teraz tak myślę, że musi być o wiele łatwiej, bo lakiery nie schną dwa dni tylko kilkadziesiąt minut maks. zresztą może juz były profesjonalne rzeczy tylko ja używałam takich "drogeryjnych".
      folia akurat mi się podoba, zresztą ja noszę kolorowe paznokcie i folia do tego mi nie przeszkadza, ale stempli juz chyba nie dam rady przyswoić ;)

      Usuń
  2. Kompletnie nie moja bajka i wybacz, ale ta folia prezentuje się strasznie...
    Za stara jestem na taką chińszczyznę :P

    Za to podziwiam za wkład, który poświęciłaś na ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja siebie też podziwiam czasami za wkład ;D
      Wyobrażam sobie, że dobrze (słowo-klucz) zamontowana folia może wyglądać dobrze, ale stempli nie jestem w stanie zrobić za wszystkie skarby świata.

      Usuń
  3. Cwana ta miska, podoba mi się pomysł ale też wolałabym trochę bliżej kciuk.
    Wyślij może kociambry do mojej mamy na wychowanie :P zawsze jak słucham o innych kotach to mam wrażenie że Zuza jest psem. Wie na które szafki może wchodzić i nie chce jej się nawet nic strącać. Dawaj, przeszkolimy maluchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (https://www.youtube.com/watch?v=UoUEQYjYgf4 <3 )

      Usuń
    2. *rozmowy moje ze mną*
      ej ale ogarnij że jakby dziura na kciuk byla bliżej to miska nadawałaby się do moczenia tylko jednej dłoni, bo w drugiej musiałabyś go bardzo mocno odginać. chyba że nakładkę dałoby się nakładać odwróconą, ale nie wydaje mi się.

      Usuń
    3. Masz rację. Maluchy mają wyrąbane jak się gonią, żeby pozabijać siebie nawzajem (Dziewczynki). Bombur strąca rzeczy tylko zwisającym tłuszczykiem.

      Usuń
  4. heh, u mnie od jakiś 3 lat leżakuje kilka płytek do stempli essence. użyłam jednej z nich RAZ. nie chce mi się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bez sensu, ale Słomka fajnie stempluje!

      Usuń
  5. Kiedyś szalałam z różnymi zdobieniami, naklejkami, stemplami etc, ale teraz powiem Ci, że nie mam już do tego serca kompletnie... Nie wiem czy mnie leń dopadł, czy po prostu mi wena przeszła. Teraz to najczęściej biorę jakiś piasek żeby móc zrobić sobie paznokcie na szybko i żeby nie było odcisków ;) To taki mój substytut udziwnionego manicure'u na szybko ;) Ale zdobienia jako takie wciąż przyciągają mój wzrok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też przyciągają jak widzę takie dzieła sztuki, ale ja się już nawet nie przymierzam. Wiem o co chodzi, ja miałam taką fazę na piaski, bo są jednymi z najprostszych lakierów. Szybkie i trwałe.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...