niedziela, 7 czerwca 2015

niedziela dla włosów # 4 | biały jeleń hipoalergiczny odżywka do włosów


Jak wiecie, mój język polski nie jest optymalny. Z lenistwa wynikają wszystkie moje skróty myślowe, naleciałości z angielskiego i dziwne szyki zdania. Wydaje mi się jednak, że odżywka powinna być hipoalergiczna, a nie hipoalergiczny. Chyba, że to jest Biały Jeleń hipoalergiczny (marka), a produkt nazywa się odżywka do włosów. Tylko, że wtedy dlaczego pod spodem jest po angielsku w jednej linijce. Nie czepiam się jednak, bo cokolwiek jest napisane na opakowaniu nie powstrzymało mnie przed użyciem tego produktu. Kosmetyk przywędrował do mnie od firmy, ale z nimi nie współpracuję. Biały Jeleń ma konto na Instagramie i działają tam prężnie. Konto nazywa się https://instagram.com/bialyjelenistrendy #socuteidied i mają rację. Niech niech. Biały Jeleń mógłby zrobić się trendy, nie mam nic przeciwko. Kiedyś kojarzył mi się tylko z mydłem, ale teraz mają różne ciekawe rzeczy i jak już zużyję to, co mam pochowane w szufladach obok łazienki planuję kupić kilka ich kosmetyków do różnych części ciała.

Z tego co widzę odżywkę do włosów rozdawali 37 tygodni temu, ale lepiej późno niż wcale ;) Spodobała mi się na tyle, że Wam o niej napiszę. Dzisiaj.

Odżywka, do włosów. Complex dermo-łagodzący bez alergenów, silikonów i sztucznych barwników jest zachęcający, lubię mieć takie napisy na opakowaniu. Czysta bawełna i proteiny pszeniczne to już w ogóle. Jak tylko widzę pszenicę, kupuję. Tak było z A-dermą, Klorane i czymś tam jeszcze. Pszenica rządzi.


Skład widzicie u góry, a jak nie widzicie w całości to sobie poszukajcie online, dla chcącego nic trudnego :D

Zapach jest delikatny, nie rzuca się w oczy po zmyciu produktu, a w trakcie umila nakładanie. Konsystencja jest dosyć lekka i rzadka, ale nie jest lejący się czy rozwodniony. Po prostu nie jest gęsto w tubce.
Opakowanie jest wykonane z miękkiego plastiku, co pozwala sprawnie wydostawać produkt z tubki. Zatrzaski działają jak trzeba, bez zarzutu.
Działanie. Na pewno pomaga rozczesać włosy, prawdopodobnie nieco nawilża, włosy są miękkie i błyszczące, ale one przeważnie są błyszczące. Miękkie niekoniecznie.

Podsumowując, spoko jest ten produkt jeśli szukamy czegoś bardzo podstawowego i delikatnego. I dla alergików, ale nie tylko. Moja skóra głowy ma problemy. Duże problemy, z którymi sobie nie radzi. Próbuję pomóc jej żyć, ale czasem odbiera to jako atak. Ta odżywka nie zaszkodziła jej w żadnym momencie, używam jej już od miesiąca i jest okay. Wybór tego typu produktów na rynku jest ogromny, w dzisiejszych czasach sama nie wiem co mam wybrać, ale czasami wpada mi w ręce coś, co czego chcę kiedyś wrócić. Ta odżywka jest naprawdę w porządku, więc jeśli macie okazję - śmiało, można wrzucić do koszyka. Nie wiem ile kosztuje, ani gdzie jest dostępna, ale wszystkiego dowiecie się na stronie producenta. To link do ich sklepu KLIK.

I jeszcze jedno. Dwa lata temu recenzowałam żel pod prysznic, KLIK. Rozmawiałyśmy z Agatą, która smaruje, że dizajn mają średni. Już chyba nie. Miałam okazji używać w tzw międzyczasie jeszcze kilku rzeczy z szerokiej gamy produktów i do tego stopnia jestem zadowolona ze wszystkiego, że - uwaga uwaga - zmieniłam proszek do prania na Biały Jeleń. Tak. W dobie, kiedy na spotkaniach blogerek dostać można bułkę tartą i odświeżacz do kibla myślę, że pisanie o czymś tak podstawowym jak proszek do prania nie powinno nikogo dziwić. Zresztą proste czynności mogłyby być blogiem lajfstajlowym na białym tle (gazeta na zdjęciu już jest, staram się jak mogę!), gdyby nie szare tło, a za proszek zapłaciłam sama (około 20 złotych), więc już w ogóle mogę niezależnie powiedzieć, że proszek mnie nie uczula i pierze. Czegóż chcieć więcej?

Taka niedziela dla włosów dzisiaj, mam nadzieję, że Wasz tydzień był wspaniały (mój był) i przyszły będzie jeszcze lepszy. Buziaki ahoj!

Stri

20 komentarzy:

  1. Odżywka jest faktycznie poprawna w działaniu, ale też szału nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A która robi szał na Twoich włosach?

      Usuń
  2. Odważne posunięcie z tą pszenicą w składzie. W czasach, kiedy co druga osoba diagnozuje u siebie nadwrażliwość na gluten? Szapoba, hipoalergiczny jeleniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak są nadwrazliwe to nie kupią przecie

      Usuń
    2. No właśnie, a wprowadzać rynek coś czego ludzie mogą nie kupić to szaleństwo. Chyba, że napisaliby BEZ PARABENÓW, to wiadomka, wtedy przejdzie.

      Usuń
    3. Tylko teraz mnie nie czytaj jako kogoś kto się zna, bo ja sobie jaja robię z tą nadwrażliwością.

      Usuń
    4. W tym tygodniu spotkałam się z kumpelą, której narzeczony jest uczulony/nadwrażliwy i to jest jedyna osoba.. no, oprócz wszystkich dzieci wszędzie i lajfstajlowych blogerek na instagramie.

      Usuń
    5. Dzieci też już mają nadwrażliwość? Ja myślę, że matki powinny się najpierw zastanowić nad ograniczeniem soczków w kartonikach oraz kolorowych, dosładzanych jogurcików, a dopiero potem myśleć o eliminowaniu glutenu... Rozumiem też, jeżeli ktoś ma zdiagnozowaną nietolerancję czegoś, glutenu czy laktozy, ale żywieniowe mody to jest jakaś zbiorowa paranoja. Z tego co się dowiedziałam, rozmawiając z osobą, u której po latach wykryto nietolerancję glutenu, nikt tak naprawdę jeszcze nie zbadał, jak wieloletnia bezglutenowa dieta wpływa na ludzki organizm. Także tego.

      Usuń
    6. Zgadzam się z Tobą Krabiku, wszystkich popierdoliło.

      Usuń
  3. Nie znam tej odżywki, ale skoro dobra to może się kiedyś skuszę? A to hipoalergiczny? to może chodziło, że kosmetyk jest hipoalergiczny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że o to mogło chodzić :)

      Usuń
  4. Nie ukrywam, ale zdziwił mnie fakt, że Biały Jeleń to nie tylko mydło :) He he :) Z chęcią poszukam ich innych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kiedyś też zdziwił, ale jak już się przyzwyczaiłam to podoba mi się asortyment!

      Usuń
  5. Podobał mi się płyn do higieny intymnej i micelarny też. Gdyby micel był nieco tańszy, to bym go jeszcze kupiła, ale ponieważ jest droższy niż Garnier w promocji, no to zostaję przy Garnierze, który jest w dużych butlach. Małpa, nie Słomka. Mam nadzieję, że będziesz miała najcudowniejszy tydzień w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie napisałam wspaniały ej :D ale dziękuję, może będzie. nowe ustalenia nastąpiły co do kwestii podstawowych / życiowych i będę wcielać w tym tygodniu właśnie.

      witam o co cho. po co płacić więcej jak można mniej. racja. płyn do higieny intymnej spanikowalam i raz dałam Mamie, ale mam jeszcze jeden w zapasach i chyba jak skończy się lactacyd to zrobię oszczędność i spróbuję. jestem ciekawa czy coś się zmieniło jak zmieniłam bombardowania hormonalne na naturalny przebieg. a w ogóle nie wiem czy zauważyłaś - teraz było normalnie bez emocji, zobaczymy co się wydarzy.

      Usuń
  6. Z Białego Jelenia znam najlepiej klasyczne mydło i tyle :) Nie wchodziłam w resztę oferty, bo jakoś nie do końca widziałam sens.
    A -Derma na bazie owsa rządzi, jedyna i najulubieńsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczne mydło jest najlepsze. Ten proszek też jest przyjemny i chyba spróbuję płynu do płukania.
      A-Derma tak, aż nabrałam ochoty!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...