środa, 17 czerwca 2015

yves rocher | peeling wyszczuplający i balsam ujędrniający uda

Pierwszą butelkę peelingu wyszczuplającego otrzymałam w ramach współpracy, kolejne dwie kupiłam sama (akurat trafiła się atrakcyjna promocja, tak wyszło). Nie wiem jak to się stało, że jeszcze o nim nie pisałam. Podświadomie unikam tematów około wyszczuplających, bo otyłość zamiast się zmniejszać to się powiększa i trudno jest żyć w takim stanie, a zmienić stan jest równie trudno, więc wszystko jest po staremu i wcale nie jest lepiej. Pesymistycznie? Niezupełnie. Ilekolwiek bym nie ważyła i jak bardzo dużo nie miała rozstępów i skórki pomarańczowej na udach, lubię mieć jędrną skórę. Wydawałoby się, że najprostszym sposobem jest ruch i dużo wody i faktycznie - to jest najprostszy sposób, ale są też inne (peelingi, masaże, body wrapping). Jedne mniej, inne bardziej przyjemne (w zależności czy wykonujemy je sami czy ktoś robi to za nas), ale w pewnym momencie nie ma siły - musi się coś ruszyć. Ja wiem, że teraz lato i bikini i stopy i w ogóle, ale nie dajmy się zwariować. Jak się cały rok nie dba to nagle nie wydarzy się cud. Phi.


Szczegóły techniczne - 150 ml kosztuje teraz 26,90 zł, czyli nie najgorzej. Jest wydajny, bo nie potrzeba go dużo na jeden zabieg. Nie peelinguję sobie nim stóp, używam na brzuch, uda i pośladki, chociaż pośladki to akurat nie jest taka część ciała, którą lubię peelingować i smarować różnymi mazidłami. Nie wiem czy to tylko ja tak mam, czy ktoś podziela moje odczucia w tej kwestii? Robię to, ale zdecydowanie wybieram produkty szybkoschnące i na pewno nie masła do ciała, o nie.

Ten konkretny peeling lubię stosować przed serum, jestem pewna, że wtedy działają lepiej. Każde serum zadziała lepiej po peelingu, ależ mi to odkrycie. No dobrze, ale przecież czasami nam się nie chce robić peelingu. Ja długo unikałam peelingów, bo się bałam, że mi naczynka popękają. Co za absurd. Moje nogi wyglądają dramatycznie ze względu na nadmiar tłuszczu, więc naczynko to jest mój ostatni problem na tym obszarze. W tym? Na tym, w tym? Hmn.

zdjęcie pochodzi ze sklepu internetowego, moje się gdzieś zapodziało, ale jak tylko odnajdę to podmienię

Jak już jesteśmy przy serum - kolejny produkt, który do mnie dawno temu przyjechał w paczce do testów i kupiłam go sama stosunkowo niedawno (bo była dobra oferta) to Balsam Ujędrniający Uda, w skrócie buu :) Balsam ujędrniający uda wydał mi się od samego początku przerażająco drogi - 99 zł za 150 ml?! "Przed chwilą" kosztował 69 zł, bo była promocja w sklepie internetowym, ale jeśli kupicie balsam w zestawie z peelingiem zapłacicie nieco ponad 50 zł. Magia? No, magia! Także bez obaw, wszystko się da. Po 25 zł za peeling i serum to już naprawdę normalna cena. Poza tym pamiętajmy o promocjach i ofertach w salonach, tam też zajrzyjcie - zbliżają się książeczki czekowe.


Przyjrzyjmy się bliżej skuteczności. Peeling robi trzy rzeczy: pobudza mikrokrążenie, usuwa martwe komórki naskórka i przygotowuje skórę na intensywne wyszczuplanie - balsamem. Co robi balsam? Wygładza uda i redukuje tkankę tłuszczową. Mocne strony tego duetu to: drobinki i ścieralność peelingu, lekka formuła balsamu sprzyjająca masowaniu skóry, dobra wchłanialność i - słowami producenta - skuteczna kuracja bez przemęczania się.

To ostatnie interesuje mnie najbardziej i dlatego produkty kupiłam sama za ciężko zarobione pieniądze. Naprawdę nie trzeba się przemęczać, żeby trochę poprawić wygląd skóry. Zaskakujące, ale tak jest. W peelingu znajdziemy wyciąg z bambusa i wodę z bławatka z ekologicznych upraw. W balsamie dzieje się więcej (i to właśnie on ma dłuższy kontakt ze skórą), mamy tutaj zieloną kawę: redukuje cellulit poprzez usuwanie złogów, kofeinę: wyszczupla poprzez redukcję tkanki tłuszczowej i kasztanowiec indyjski: drenuje eliminując spalony tłuszcz.

Zapach całej serii jest zielony, przyjemnie pobudzający i łatwy w obsłudze, bo nie zostaje z nami na zawsze i nie jest słodki. Mam wrażenie, że produkty drogeryjne mają świeżość posłodzoną łyżeczką cukru. Tutaj tak nie jest.

Zalety były, no to teraz wady. Wadą na pierwszy rzut oka na pewno jest cena, ale można to obejść. Peeling znajduje się w tubie, którą pod koniec rozcięłam, bo taka jestem oszczędna. Balsam jest w butelce z pompką. Za pierwszym razem pompka nieco się przycinała przez ostatnie 2 cm produktu. Teraz jestem w trakcie drugiego opakowania i jeszcze nie natrafiłam na ten problem. Wydajność balsamu na pewno mogłaby być większa. Jest go tylko 150 ml.

Mam nadzieję, że trochę Wam przybliżyłam te dwa kosmetyki. Teraz chyba jest sezon na ujędrnianie przed urlopem. Nic nie zastąpi nam ruchu, ale poprawić wygląd skóry możemy na różne sposoby.

Życzę Wam spokojnego popołudnia, pijcie wodę!
Stri

10 komentarzy:

  1. Fajny post. Od jakiegos czasu przestałam dostawać zniżki z YR, nie wiem, z jakiego powodu. Kiedyś w takiej podwójnej promocji kupiłam buty i torebkę - razem kosztowały mniej niż same buty. Ach, kiedy to były promocje w Nine West...;).
    Masz nowego Obserwatora;). Będę tu wpadać, co jest miło.
    wpadnij do mnie, jeśli masz ochotę;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzień dobry Anno, wyobraź sobie, że ja zagorzały wyznawca kultu Yves Rocher też nie dostaje ulotek, już 2 lata! ale założyłam kartę na nowo i mam nadzieje pod koniec lata otrzymać pierwszą i kolejne już regularnie :)
      wpadnę!

      Usuń
  2. Ja ostatnio porzucilam peelingi na rzecz rekawicy zluszczajacej i jestem zadowolona.stosuje ja co drugi dzien,skora jest gladka,mazidla do ciala dobrze sie wchlaniaja,sam masaz rekawica tez jest przyjemny :) nie wiem,czy tez tak masz,ale mnie czasem od stosowania peelingow boli wewnetrzna czesc dloni,wiec rekawica jest w moim przypadku lepszym pomyslem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Ja też tak mam, że później mam wiór we wnętrzu dłoni! Ta rękawica to jest taka duża rękawica czy taka rękawiczka na wszystkie palce?

      Usuń
    2. rękawiczka na wszystkie palce :) przynajmniej nic mi nie wypada z dłoni...

      Usuń
  3. Czy się uda wyszczuplić uda? :D Nie mogłam się opanować jak przeczytałam tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko wkładam coś, co się kończy powyżej kolan, więc przestało mi się chcieć dbać o uda. Znaczy dbam o nie, ale na wuefie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nie sprawdziło się nic... Ani balsam (6 sztuk lub więcej) ani żel modelujący brzuch i pośladki (8 lub więcej sztuk) Produkty są bardzo tanie! 14,95€ to jedyny plus ! Mam grubą rękę do kosmetyków i czasami stosowałam 3xdziennie. Żadnych rezultatów! Wróciłam do Lierac Body Slim :) Nie śmierdzi alkoholem i jest w wersji na dzień i na noc piękny różowy,gęściejszy usw. Producent obiecuje"bez ćwiczeń i wysiłku" baaa...Takim tokiem myślenia już wogóle nic się nie osiągnie... Nie mam celullit ,gładką skórę i chciałam tylko ujędrnić uda...! Codzienne ćwiczenia,jazda na rowerze to jest to ;) A Lierac Body Slim używam dla czystej przyjemności ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...