środa, 29 lipca 2015

angel beauty box | syis, orly, dove, biolaven organic, ilua, barwa



Jakiś czas temu spotkałyśmy się z Angel, dostałam od Niej box ze smakołykami. Dziękuję! Neony sprawiają mi ogromną radość, zresztą wszystko się przydaje :)

W pudełku znalazłam..
  
SYIS, serum kolagenowe do paznokci genialnie odświeża paznokcie. Polecam zwłaszcza do stóp, moim zdaniem produkt lata. Używam i na pewno kupię kolejne opakowanie, chociaż zmartwiła mnie informacja o cenie produktu (35 zł), no i trzeba kupić online. Jest też preparat na wrastające paznokcie (24 zł). Jestem skłonna wypróbować.

ORLY, Fireball i Beach Cruiser to dwa fantastyczne neony, które regularnie lądują na moich paznokciach odkąd je dostałam. Uwielbiam neonowe paznokcie, a w mojej "kolekcji" nie miałam wiele takich lakierów, więc trafiły do dobrego domu gdzie czują się potrzebne :)

DOVE, żel pod prysznic ostatnio miałam okazję używać chyba z 10 lat temu, bo od kilku lat nie zwiedzam drogeryjnych półek w poszukiwaniu produktów do mycia. Używam mydeł albo aptecznych specyfików (łatwiej żyć z AZS jak produkty do mycia nie wysuszają)

BIOLAVEN ORGANIC, krem do twarzy na dzień przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji cery suchej i wrażliwej. Opakowanie musi zaczekać na swoją kolej jeszcze kilka tygodni (chociaż nie wiem, to będzie zależeć od stanu mojej skóry). Swoją drogą, chyba coś napiszę o tym, czego aktualnie używam, bo są rzeczy sprawdzone i zupełne nowości. Zachęca mnie krótki i atrakcyjny na pierwszy rzut oka skład, jednak ciekawi mnie jak bardzo olejek eteryczny z lawendy będzie miał wpływ na zapach i czy zniosę go dzielnie czy zacznę płakać, a krem wyślę Słomce (czasem lubię lawendę, ale raczej na rysunkach)

WOSK do kominka pachnie tak intensywnie, że spokojnie można topić tylko kawałeczek. Ja mam tendencje do wrzucania do kominka całej tarty czy tam całego wszystkiego. Tutaj się nie da, przynajmniej nie w moim mikroszkaniu.

ILUA, no. 2 to krem na noc o imponującym składzie klik. Po pierwszym użyciu miałam zdziwioną minę, bo krem okazał się gęsto-bogaty (bo jest na noc) i miałam wrażenie, że mnie zapcha. Po kilku minutach wchłonął się bardzo ładnie, a rano skóra była bardzo zadowolona.

BARWA, siarkowy peeling drobnoziarnisty to też strzał w dziesiątkę, bo o ile półtora opakowania peelingu jeszcze przed sobą mam to później będę szukać czegoś podejrzewam drogeryjnego. Zastanawiałam się nad Barwą właśnie (ostatnio jest ekstremalnie zadowolona z mydeł - antybakteryjnego, undecylenowego, przeciw potowego) albo Sorayą, czyli odpowiednikiem dawnego St Ives. Tutaj mamy dwie saszetki Barwy, nie ma ona kwasu salicylowego, do którego się przyzwyczaiłam, jest za to siarka, no i dobrze. Zobaczymy jak to będzie:)

To taki update ku pamięci, żebym wiedziała co, gdzie, kiedy :)

dobranoc, buziaki ahoj!

Stri

5 komentarzy:

  1. Ale świetna zawartość :) Ten bo dostałam w ramach przyjacielskiego prezentu czy jest to jakaś zorganizowana akcja na większą skalę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był prezent, ale zwróć uwagę na pudełka typu ShinyBox albo GlossyBox. GB subskrybowałam przez pół roku, było fajnie.

      Usuń
  2. kosmetyki biolaven ponoć bardziej pachną winogronami niż lawendą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i bardzo dobrze, bo winogrona są zdecydowanie bardziej neutralne niż lawenda. wszystko zależy od tego jaka lawenda, bo jak wiadomo lawenda lawendzie nie równa.

      Usuń
  3. Zawartość bardzo na plus - żele Dove to niekwestionowani ulubieńcy, polecam wersję z pistacją i magnolią :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...