sobota, 4 lipca 2015

dwa tusze do rzęs


Założyłam sobie kartę stałego klienta w Yves Rocher. Nie dostawałam mailingów już od lat (trzech chyba), bo system postanowił nie uznać mojego istnienia albo poczta polska postanowiła nie dostarczać karteczek. Nie wiem jaki był powód, ale wiem, że teraz to się zmieni, bo za kilka tygodni zaczną przychodzić regularnie. W Yves Rocher robię dla siebie zakupy zdecydowanie rzadziej niż kiedyś, bo po prostu mam zapasów moc. Nie znaczy to jednak, że nie robię zakupów regularnie. Często kupuję tam prezenty, uważam, że dla każdego można coś wybrać, a ładne pakowanie jest gratis i nie muszę niszczyć paznokci na taśmie klejącej. No i pewnie jest mi szybko i wygodnie, bo salon stacjonarny mam 10 minut od domu ups wydało się ;P

Okay, ale na zdjęciu są dwa tusze, więc przejdźmy do tego jak to się stało. Pamiętacie jak mówiłam Wam, że skończyły mi się tusze do rzęs? Skończyły się i przez 2 tygodnie nie wiedziałam na co się zdecydować. Wiedziałam, że potrzebuję czegoś wodoodpornego, bo łzawią mi oczy jak słońce świeci, a poza tym mam przyjaciół, którzy doprowadzają mnie do płaczu ze śmiechu, więc tusz musi być koniecznie wodoodporny.

O wodoodpornym tuszu do rzęs 360 stopni pisałam już 2,5 roku temu, więc odsyłam Was do tamtego posta - są zdjęcia silikonowej szczoteczki, zdjęcia na rzęsach i informacje dotyczące właściwości tuszu. Podoba mi się formuła, wydłużający efekt, próbuję również eksperymentować z innym produktem, żeby było dwa w jednym. Nawet mi wychodzi, chociaż stosowanie tuszu wodoodpornego razem z takim, co robi efekt pandy niekoniecznie ma sens. Poza tym kto ma czas na używanie więcej niż jednego tuszu? Ja nie mam. Tym razem kosztował mnie 23 zł, a z okazji zapisania się do klubu stałego klienta, każdy ma prawo otrzymać pogrubiający Sexy Pulp (który sprawdza się u mnie świetnie i bardzo go lubię). Dwa tusze za neico ponad 20 zł? Deal życia. Podczas wizyty w salonie kusiły mnie różne rzeczy, ale nie dałam się :) Ostatnio otrzymane nowości zaspokoiły mnie na jakiś czas :) W przyszłym tygodniu pokażę Wam morelę na paznokciach.

Tymczasem rozpuszczam się, bo gorąco, ale nie nie - nie będę marudzić. Każdy ma swoje preferencje dotyczące pogody. Ja wolę zimę, chociaż brakuje mi słońca. Jestem zdecydowanie bardziej przywiązana emocjonalnie do chłodniejszych miesięcy niż do tych gorących. No, ale akceptuję, że jest lato i to jest okay. Niech będzie, bo faktycznie maj i czerwiec były nie tak bardzo upalne. Ciekawe czy żar będzie lał się z nieba, aż do października? Zobaczymy.

Buziaki ahoj,
Stri


11 komentarzy:

  1. Nie kracz! Oby nie, bo się roztopię. Ukochaną jak dla mnie temperaturą jest 18-23'C, a to co się dzieje teraz to jakaś masakra. Siedzieć tylko w domu z zasłoniętymi roletami i pić zimne napoje - jedyne sensowna forma egzystencji jak dla mnie. A Sexy Pulp uwielbiam miłością niezachwianą. A u Ciebie deal życia jak nic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, no inaczej się nie da, chyba, że trzeba iść się rozpuszczać w pracy albo kupując napoje ;P Sexy Pul jest świetna, no a deal życia to jest dopiero fajna sprawa. Każdy może się zapisać przecież, niech niech :)

      Usuń
    2. Ja uwazam, ze ta wakacyjna milosc do tropików to została zaprogramowana przez media, pranie mózgu, sfałszowane wybory etc. Z kimkolwiek bym nie rozmawiała, NIKT nie lubi, gdy temperatury przekraczają 25 kresek. To naprawde jest moj absolutnie górny limit. A optymalnie to bym bardzo chciała tak, jak koleżanka Cathia. No, i trochę śniegu i zimy w sezonie gwiazdkowo-narciarskim.

      Usuń
    3. Też tak uważam! Jest 30 stopni w cieniu, wreszcie długo wyczekiwane lato nastało! Możemy dostawać raka skóry smażąc się na słońcu i kupować wszystkie akcesoria, żeby być pięknym i gładkim na urlopie w ciepłych krajach. Bleh.
      Ja lubię śnieg, nie lubię roztopów, bo buty i spodnie mi się brudzą, ale zimno jest lepsze niż upał, bo można się ogrzać jak jest chłodniej, a nie można się ochłodzić jak jest milion stopni.

      Usuń
  2. też szukam czegoś wodoodpornego, więc przyjrzę się temu z YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko pamiętaj, ze raczej wydłuża niż pogrubia

      Usuń
  3. ja kocham lato, a upały mi nie przeszkadzają, choć naczynka trochę się buntują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upały są nieznośne m.in. dla zwierząt, u mnie jest milion stopni.

      Usuń
  4. "No, ale akceptuję, że jest lato i to jest okay."
    Dużo w Tobie tolerancji dla tego skwaru okropnego.

    Miałam Sexy Pulp i był okej, ale nie był aż tak zniewalający, jak się spodziewałam (w tuszach szukam przede wszystkim pogrubienia, a SP miał być ideałem). Na razie lubię się bardzo z Lash Sensational z Maybelline, choć teoretycznie głównie wydłuża! Zwariować z tym można.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...