wtorek, 14 lipca 2015

mail monday # 11 | from minti shop with love

Dzień dobry,

Dzisiaj wydarzy się haul. Miesiąc temu kliknęłam kilka rzeczy na mintishop.pl. Może zacznę od tego, że na mojej wishliście było kilka rzeczy (m.in tusz wodoodporny, baza pod cienie, gumki invisibobble, nożyk do brwi itd..) i powoli odhaczałam kolejne. Lista nie jest długa, ale pewne rzeczy prędzej czy później muszą się skończyć i trzeba będzie kupić nowe. Do końca roku w moich szufladach z zapasami na pewno zrobi się luźniej i wtedy zdecyduję się na coś nowego do włosów i do czego tam jeszcze będzie trzeba. Jedyne co mnie kusi to lakiery do paznokci, ale o tym innym razem.


Flip Flop Fantasy to była zachcianka. Zastanawiałam się nad nim długo, ale w końcu się poddałam i kupiłam. Kosztował 16 zł, nie żałuję. Kolor jest mocny, jasny i intensywny. Dwie warstwy i top dają radę. Jeszcze nie nałożyłam go na stopy, bo zaczęłam używać jednego produktu (za miesiąc Wam opowiem, za wcześnie nie ma co) i czekam na efekty. China Glaze to taka firma, której ofertę zawsze chciałam zgłębić, ale mam tylko kilka lakierów w swojej kolekcji, a że nie planuję powiększania moich zbiorów tylko raczej chciałabym je nieco okroić, no to opieram się i zerkam to na Orly, to na Opi i mam taki wzrok rozbiegany ;D


Invisibobble zawsze wydawało mi się atrakcyjne. Rok temu (albo nawet jeszcze wcześniej, no nie wiem) kupiłam w Haemie podróby i oprócz tego, że były dużo większe, były też klejone/zgrzewane i włosy zahaczały mi się o miejsce styku dwóch końców, wyrywały mi włosy i ogólnie szlag mnie trafiał. Z oryginalnym produktem tego problemu nie ma na szczęście. Przez ostatni miesiąc używałam i nadal używam tylko jeden, cały czas tej samej brązowej. Codziennie myślę, że się rozciągnie i nie wróci do swojego optymalnego rozmiaru, że pęknie albo coś.. ale nic takiego się nie dzieje. Jestem naprawdę mile zaskoczona i podobają mi się. Kiedyś pewnie kupiłabym zbyt dużo kolorów, ale teraz z brązu przeniosę się na bezbarwną wersję, a na zimę zostawię sobie bordową. Przyczepię się tylko do jednej rzeczy - do kolorów. Bordo, czyli winter coś tam jest zdecydowanie ładniejszy na zdjęciach. Kolor jest jakby wyblakły, trochę mnie to rozczarowało. Brąz mógłby być nieco cieplejszy, ale w przypadku brązu to już się czepiam. Wersja transparentna nie niesie ze sobą tego typu problemów. A, no i pewnie chcecie wiedzieć czy faktycznie jest traceless. Jest bardziej traceless niż cokolwiek innego, ale jeśli cały dzień nosicie mocno związany kucyk, a wieczorem chcecie rozpuścić włosy to jednak coś tam może być widać. Moje włosy mają dobrą przyczepność i raczej nie ingeruję w ich kształt (her hair her hair falls perfectly without her trying), więc mnie to nie przeszkadza. Jeśli chodzi o rozciągliwość samego materiału to w opakowaniu jest wielkości powiedzmy pięciozłotówki, a po pierwszym użyciu (na trzy razy) rozciąga się do rozmiaru mojego nadgarstka i wygląda na to, że w takiej formie pozostanie.


Nożyk do brwi jest różowy i ostry. Polecam.


Byłam pewna, że będę zadowolona z tej bazy, ale nieco mnie zdziwił jej kolor złoto-żółto-drobinkowy. Nie wiem jak to się stało, że tego nie zauważyłam. Cały czas ją testuję, ale jeszcze się nie wypowiem, bo coś jest podejrzanego w niej, a może ja nie umiem zrobić tak, żeby było dobrze? Zoeva pearl mogło mi dać do myślenia, ale takiego efektu się nie spodziewałam po prostu.

To tyle z Mintishop, ostatnio nawet dostałam krówkę pierwszy raz w życiu, więc spoko. Zawsze jest wszystko w porządku i paczkomatem można odebrać.
Mail Monday we wtorek (I'm a female rebel).

buziaki ahoj, stri


9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Odcień - petarda, nie zawiodłam się :)

      Usuń
  2. Gumki zawsze można skurczyć zalewając gorącą wodą, ale przezroczyste wtedy jebitnie żółkną. Nie umiem używać nożyka do brwi, jak to się robi? Też mam różowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaa, no widzisz. Ja używam od góry, żeby były bardziej proste, bo okrągłe sprawiają, że wyglądam jak mój ojciec.

      Usuń
    2. dobrze wiedzieć! mam tylko bezbarwne i byłaby przykra niespodzianka po pierwszym zanurzeniu w gorącej wodzie...

      Usuń
  3. gdzie się kupuje ten nożyk do brwi?! z podniecenia nie mogę znaleźć. myślałam, że takie coś nie istnieje!!! rewela!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w tym poście pochodzi z asortymentu mintishop.pl, ale może stacjonarnie też by się dało. Ja nie mam czasu się błąkać, więc kupuję online.

      Usuń
  4. fajnie, że jesteś zadowolona z invisibobble :) ja je nosze wyłącznie dlatego, że wydałam na nie kasę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem naprawdę zadowolona i dobrze mi służą. Pozbyłam się prawie wszystkich innych akcesoriów do włosów, ile ja tego miałam!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...