niedziela, 2 sierpnia 2015

niedziela dla włosów # 6 | rozważania na temat włosowej wishlisty

Hello hello,



Ostatnio przeglądając Internet (jeśli coś sprzedajesz i chcesz, żebym to kupiła - wygląda na to, że droga do mojego portfela prowadzi przez Instagram), natknęłam się na dwa miejsca z kosmetykami do włosów.

Pierwsze to olivepharm.pl greckie kosmetyki z organiczną oliwą z oliwek extra virgin. Znalazłam tam kilka produktów, które wzbudziły moje zainteresowanie. Chyba sobie kupię. Strona jest nieco niedopracowana, znalazłam wiele literówek, ale pewnie da się to ogarnąć przy odrobinie czasu.


Maska odbudowująca do włosów farbowanych z olejem arganowym 250 ml. Formuła z unikalną mieszanką organicznego oleju arganowego z Maroka i Grecką oliwą z oliwek extra virgin. Maska odbudowuje i nawilża zniszczone włosy. Chroni także włosy farbowane. Dodatkowo zawiera żel z aloesu, pantenol, witamine B3, olej laurowy, gliceryne, ekstrakt z żeń-szenia, ekstrakt z tymianku, ekstrakt z rozmarynu i biotynę. Brzmi interesująco, może byłabym zadowolona.


Maska do włosów farbowanych z filtrem UV olivolio 250ml to wybór numer dwa, wydaje mi się, że skład całkiem niezły - połączenie  wysokiej  jakości składników takich jak: oliwa z oliwek* extra virgin, wyciąg z liścia oliwki*, protein pszenicy**, żel aloesowy**, olej rycynowy,olej z owoców lauru*, wyciąg z liści winogron**, wyciąg z pestek słonecznika**, ekstrakt z liści tymianku*, pro-vitamina B5**,UV**, witamina B3, panthenol, biotyna***, gliceryna**. Maska nadaje włosom silny, zdrowy wygląd doskonale włosy odżywiając jednocześnie utrwalając ich kolor. Znakomita do użytku dla włosów osłabionych chemicznym farbowaniem. Moje włosy są osłabione życiem, podobnie jak ja. Na pewno po kilku słonecznych tygodniach wyblakły, chociaż nie traktuję ich cytryną. Jeż opowiadał mi o oleju marchewkowym i może też dlatego..


Wpadł mi w oko olej leczniczy z witaminami i filtrem UV 90 ml - wyjątkowa mieszanka 100% organicznej, greckiej oliwy z oliwek extra virgin z certyfikowanych upraw oraz oleju arganowego z Maroka. Olejek odbudowuje strukturę włosa, eliminuje plątanie się włosów i zabezpiecza kolor. Przywraca włosom blask i elastyczność, zapewniając właściwe odżywianie. Olejek nie pozostawia efektu tłustych włosów i zawiera lotny silikon. Okay, okay, okay. Używałam Amly, Heenary i Babydream dla kobiet w ciąży i.. jakichś pomniejszych olejów okazjonalnych. W gruncie rzeczy olejowałam często i intensywnie (i dawało to dobre efekty), ale w zabezpieczanie końcówek nie bawiłam się tak bardzo jak mogłam.

Kiedyś dawno temu używałam serum na końcówki z Avonu i faktycznie sprawdzało się jeśli nie nadużywałam. Mam też wygładzające mleczko Klorane na całą długość włosów, ale problem z tym produktem polega na nadmiernym wygładzaniu, a przez to drastycznym zmniejszeniu objętości. Takie ulizanie niezbyt mi pasuje, właściwie to odkąd mam mniej włosów nie jestem takim rozwiązaniem zainteresowana. Postanowiłam, że to wszystko może się lepiej udać gdybym miała olej i moje sprężyste (w teorii) falo-loki były nawilżone i błyszczały w świetle dnia.

Drugie miejsce jest trochę inne, opakowania mają bardziej dizajnerskie i wpisujące się w minimalistyczną konwencję. Chociaż.. no ale powiedzmy, że wpisujące się. Insightshop.pl, bo to o nich mowa, stawiają na innowacyjność, ekologię i jakość produktów. Chcą promować ciekawe pomysły i projekty. Fajnie, fajnie. Czemu nie w sumie.


Mnie zainteresowała seria Anti-Frizz i może powinna przemyśleć czy to seria dla mnie. Nawilżające produkty zaszkodzić nie mogą, nie? ;)

Maska (250 lub 500ml) i odżywka (500 lub 1000ml) na pewno zmieściłyby się na mojej półce w łazience, mogłabym od tego zacząć. Nie znalazłam składów na stronie, ale na pewno można dopytać w obsłudze klienta. Znalazłam za to informację o taką (o odżywce): Organiczny ekstrakt z siemienia lnianego ułatwia rozczesywanie, zapobiega plątaniu się włosów oraz działa odżywczo. Kompleks zapobiegający plątaniu się włosów (masło kakaowe, olej z bawełny oraz olej z konopi) zmiękcza i łagodzi podrażnienia.

Wyobrażam sobie też inne kosmetyki Insight w swojej włosowej "kolekcji", ale pewnie zanim zużyję to, co mam i zamówię nowe to trochę minie. Chociaż może nie ;P Maskę chyba przedostatnią właśnie zużyłam. Muszę sprawdzić.
Wydaje mi się, że blogerki testowały / testują, więc pewnie część osób kupiła co nieco. Ja czytałam dwie pozytywne recenzje oleju, a poza tym podoba mi się pomysł użycia na włosach czegoś, co nie jest Kallosem. Fajne były tanioszki, ale chciałabym jakiś nowy efekt, najlepiej wow, ale nie sądzę, żeby wow nastąpiło. Po prostu tęsknię za czasami kiedy moje włosy czuły się dobrze.

Udanej niedzieli, ahoj!
Stri

 

15 komentarzy:

  1. Ej, jestem bardzo, bardzo zainteresowana tymi kosmetykami Insight. Pomyślę.
    A miałaś tę słynną maskę z olejem makadamia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brązowe opakowanie z zielonymi akcentami? nie! chciałam kupić w tkmaxxie, ale kurde zawsze wolałam nakupić badziewia na chuj mi to było. teraz jest już inaczej, ale nadal jestem w fazie usuwania, tylko teraz powoli, ale codziennie. bo inaczej mi się gromadzi. ja mam jakieś instynkty takie, mogłabym się zajmować zbieractwem.

      Usuń
  2. Produkty Insight są ok - tak mi się przynajmniej wydaje bo klienci po nie wracają. Obecnie mam z nimi kontakt "wzrokowy" w pracy, ale jeszcze nie zdecydowałam się na użycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysku, ja bym tak bardzo chciała pojechać do Ciebie i żebyś zrobiła ze mną wszystko, co Ty tam robisz z ludźmi profesjonalnie.

      Usuń
  3. moje włosy lubią oliwę z oliwek, więc mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy i moje kubki smakowe też!!

      Usuń
  4. Olivolio też mi wpadło w oko przez instagram.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam w ogóle tych mazideł:) Muszę popatrzeć!
    Choć z drugiej strony moje włosy mają się najlepiej, gdy:
    1. Myję je Radicalem, Barwą ziołową, Joanną Skrzyp itp.
    2. Odżywiam/wygładzam silikonowymi odżywkami z drogerii, czasem jakiś olejek, albo maska.
    Ot takie to moje włosomaniactwo już ograniczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też myłam Radicalem, ale się chyba przyzwyczaiły. Może w przyszłym roku wrócę. Teraz mam nawilżający emolium, a później Klorane jeszcze i takie takie.

      Usuń
  6. Insight chyba też w douglasie można kupić i przymierzam się;)

    P.s. jak Ty schudłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest bardzo bardzo stare zdjęcie, ale wygrzebałam je, bo miałam wtedy dużo włosów o wyglądałam smukło. postanowiłam, że znowu chce mieć dużo włosów i wyglądać smukło. trochę mi to zajmie, ale uda mi się. tylko muszę być cierpliwa.

      w Douglasie? a ostatnio nawet nie weszłam, jak byłam obok ;p

      Usuń
  7. Jaka młodziutka Striiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii. I pingwiny jakie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm in love with your podbródek, też chcę taki.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...