piątek, 7 sierpnia 2015

opi a roll in the hague


A Roll in the Hague to bardzo ciekawy odcień. Kolekcja OPI Holland ma już trzy lata, ale ten prawie neon nie przestaje robić wrażenia. Na mnie zaczął je robić od niedawna, bo dopiero w tym roku nasze drogi się spotkały.


Butelka i pędzelek jak zwykle bez zarzutu, chociaż dla osób lubiących szybkie i szerokie narzędzia - OPI ma raczej dłuższe niż szersze pędzelki. Odcień lakieru to bardzo mocna pomarańcza. Jest bardzo intensywna, prawie neonowa, ale jednak nie neonowa. Powiedziałabym, że jest to neonowy odcień bez wad neonowego lakieru (satynowe wykończenie, problemy z drugą warstwą, problemy z bazą, problemy z prześwitywaniem, itd). Nakładając go normalnie na bazę wysycha trochę ciemniej niż na pierwszy rzut oka, ale wystarczy nałożyć top i wraca do swojego intensywnego ja. Na moich zdjęciach lakier jest w cieniu i jest trochę ciemniejszy niż faktycznie jest. Proponuję zajrzeć tutaj po więcej zdjęć.


Bardzo podoba mi się jednolity look (ja raczej czernie i granaty, czasem coś szarego) i mocne paznokcie. Jedyna wada jaką widzę w tym produkcie to zmywanie - zmywa się świetnie, ale trzeba strategicznie pociągnąć wacik, bo farbuje na pomarańczowo. Nie płytkę paznokcia, bo płytka jest zabezpieczona lakierem podkładowym, ale skórki dookoła. Radzę zmywać rozsądnie i bez emocji.

Dzień dobry, dzień dobry. W niedzielę jadę do Łodzi posłuchać polskiej muzyki. Czy ktoś wybiera się na TOP ŁÓDŹ FESTIWAL? Zamierzam zajrzeć do Dzikiego Józefa, no i.. nie wiem co jeszcze. Jakieś propozycje?

Cheers!
Stri

13 komentarzy:

  1. Podobają mi się Twoje dłonie :) moje palce to krótkie paróweczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo bardzo! moje dłonie im jestem starsza tym bardziej wyglądają jak dłonie mojej Mamy, ale paznokcie chyba "mam" po Babci ze strony Taty, więc taki miks.

      Usuń
    2. o rety, moje też krótkie parówy :/ dzięki, babciu...

      Usuń
    3. ja nic nie mówię, ale możliwe, że tylko palców nie mam pulchnych.

      Usuń
  2. Słynny lakier - bardzo ładna czerwień :) Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czerwień opi mam, ale jeszcze nie użyłam. dzięki za przypomnienie!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. jest fajny, faktycznie poprawia humor.

      Usuń
  4. Cudny jest, powtórzę się, kocham pomarańcze mocno. Mam dwie z Essie /saturday night fever + meet me at sunset/ i namiętnie używam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jeszcze in my back pocket i jest bardziej jesienno-dyniowy.

      Usuń
  5. kolor MEGA, muszę poszukać czegoś równie wystrzałowego w swoich zbiorach, bo mnie nakręciłaś na takie wariactwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słusznie, szukaj, na pewno coś tam jest!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...