poniedziałek, 31 sierpnia 2015

sierpień 2015 | dziki józef, męskie granie, zelig, remont i mus z jeżyn


Sierpień przyniósł radość. Największym wydarzeniem było Męskie Granie, które przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Genialne koncerty, świetna atmosfera, fajni ludzie, przyjemne miejsce, dobra pogoda. Po lipcu trudno, żeby sierpień się nie udał, ale było nawet nieźle. Pomijając falę upałów, która mnie dobiła tak, że myślałam, że położę się i już nie wstanę, było spolegliwie. 


Hotel Grand, w którym nie działał prysznic #apartamentjanuszagajosa


Achajce było gorąco.


Guen też próbowała chłodzić łapunie.

Pojechałam do Łodzi, zobaczyłam Turbo na żywo, kupiłam Dzikiego Józefa (nadal przeżywam codziennie), obejrzałam kilka filmów, spędziłam trochę czasu z Przyjaciółką, jadłam owsianki i kukurydzę :)) Kupiłam pióro, grałam w Chińczyka :D, miałam remont kuchni, usunęłam połowę rzeczy i teraz oprócz tego, że jest biało to mam więcej miejsca :) Słuchałam dobrej muzyki (Zelig Krzysztofa Zalewskiego bez przerwy), jadłam tort, piłam kawę, dotarłam do Boulangerie, byłam na piwie nad wodą i zrobiłam pankejki. I kupiłam sobie panciowe spodnie, bo będą mi potrzebne we wrześniu. Oby się sprawdziły. Z małych przyjemności to wymienić jeszcze trzeba naklejki z ebay, ale chyba zrobię o nich osobny post, bo warto rozważyć. Cena jest na tyle niska, że można zaryzykować i kliknąć.


Jestem uzależniona od artykułów papierniczych, ale nie mogę ich kupować (to pierwszy taki rok, że nie kupuję nowych sticky notes i od cholery długopisów i notesów, bo moje nowe hobby to usuwanie i minimalizacja), więc w ramach tęsknoty za czasami, kiedy kupowałam tonę badziewia, kupiłam sobie raz, ale porządnie. Moleskine to takie fancy kalendarze i notatniki, które raczej zawsze mi się podobały i w końcu się skusiłam, bo trafiłam na promocję w TKMaxxie. Jakość papieru nie powala na kolana tak jak mój ręcznie szyty notatnik, ale w tej cenie nie mogę narzekać.


Owsianka #mylove


W trakcie malowania. Przygoda totalna takie malowanie ze stadem, ale się udało.


Tort, który wszystko zmienił (już lubię mus jeżynowy)

Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy w roku. Wrzesień to właściwie nie jest miesiąc tylko nowy początek. Wrzesień to zapowiedź jesieni, czas, w którym oddycham. Zdecydowanie dobrze mi o tej porze roku i wiem, że jeszcze chujowość zdąży mnie dopaść, ale nie poddam się.


Jurajska pomarańcza zawsze na propsie (i torba z Pandą też!! dziękuję :*)


Tak tak tak tak tak

W tym roku wreszcie jadę nad morze do Słomki i na Festiwal i będzie cudownie nawet jeśli okoliczności się skomplikują i nawet jeżeli nie wszystko będzie tak, jak zaplanowałam (pączuś co najmniej 4 razy, tutaj bez kompromisów). Jesień mnie ekscytuje tak bardzo, że właśnie podskoczyłam siedząc. Wiem, że niektórzy wolą lato i spalające wszystko słońce, ale ja wolę jesienne słońce, które cieszy mnie prawie tak, jak to zimowe. Och, idzie lepsze niż było do tej pory. Uśmiecham się, nic nie poradzę :)


Moje miasto Częstochowa

Więcej jak zwykle na IG, a Wy możecie się mnie tutaj spodziewać bardziej regularnie. Będzie najlepiej. Buziaki, ahoj! Stri

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki!! Mam trzy, wszystkie najlepsze :))

      Usuń
  2. Jesień jest najlepsza bo to zawsze czysta karta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj Dzikiego Józefa! :) A jesien jest dobra na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Dzikim Józefie muszę osobno, bo jest najlepszy i wyczekany taki wymarzony.

      Usuń
  4. Trzymam kciuki, by kłębek komplikacji przeobraził się w nitkę do kłębka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im szybciej tym lepiej, ale wrzesień i jesień napawa mnie radością, więc chwilowo jest optymalnie tylko ta temperatura jeszcze niech spadnie.

      Usuń
  5. Podoba mi się takie podsumowanie, czuję w nim wiele pozytywnej energii;) i niech tak już trwa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech! Postaram się nie zgubić nastawienia po drodze.

      Usuń
  6. a kiedy dokładnie będziesz na górze mapy? bo ja od 10 do 16 września :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zamierzam dotrzeć 13 rano, więc jak się umówicie ze Słomką to ja też będę :) chyba, że wieczorem to mogę już spać ;)))

      Usuń
    2. to musimy się zobaczyć!!! nie można przegapić takiej okazji ;)

      Usuń
  7. Zrobię Ci kiedyś moje muffinki z jeżynami. Jeżyny są pyszne, magiczne jakby!

    Cieszę się, że sierpień się udał. Oby wrzesień był jeszcze piękniejszy. A powinien, bo zniknie upał (oby na zawsze).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...