piątek, 30 października 2015

dawno nie robiłam zakupów haul | bobbi brown, mac, annabelle minerals i tak bardzo dużo kiko

Shopping w Warszawie udał się zbyt dobrze.


Potrzebowałam nowego opakowania żelu do brwi Bobbi Brown. Natural Brow Shaper w odcieniu 03 Mahogany to mój go-to produkt. Kosztował 96 zł, czyli o 6 zł więcej niż w listopadzie 2014. Wypróbuję Gimme Brow, bo mnie L. namawia. Namawiasz mnie, nie mów, że nie.


Chciałam pomadkę MAC w seksualnie nude odcieniu i wybrałam Brave. Wybrałam 3 lata temu, ale ćśssiii. W końcu się udało. Kosztowała 86 zł chyba. Lajfstajlowo. Mam ochotę na rozświetlacze (Lightscapade, Soft n Gentle), ale kosztują za dużo, żebym mogła je usprawiedliwić w tej chwili. Może kiedyś. Dopiszę do wishlisty, żeby pamiętać. Mam jedno spostrzeżenie dotyczące nazwy tego odcienia. Brave w tym przypadku kojarzy mi się z byciem zwycięzcą w walce z nowotworem i mimo wielu prób, nie mogę uciec od tego skojarzenia. Moim zdaniem powinna nazywać się jakoś tak bardziej w stylu "afternoon fuck" albo nawet "lunch fuck", bo może do biura używamy takich odcieni. To jest nieco bardziej wyrafinowana porno pomadka, ale nadal jest porno. Może performerki nałożyłyby na nią błyszczyk mleczny albo taki rozjaśniający.


U Słomki używałam podkładu Lily Lolo i idąc tym tropem zdecydowałam się na podkład matujący Annabelle Minerals w odcieniu Golden coś tam. Wyprawa do sklepu była przygodowa, ale dałyśmy ze Słomką radę. U Jeża próbowałam jaśniejszego CREAM, ale zgadzam się, że jest za jasny. Jestem dopiero w fazie testów, nie mogę sobie jednak poradzić ze ścieraniem się produktu. Coś robię źle, nie wiem co. [Po jakimś czasie dochodzę do wniosku, że robię źle bazę oraz ilość produktu - za dużo!!]

Szkoda, że nie załapałyśmy się na mały pędzelek, który jest mały i fajny i gratis do zakupów z okazji urodzin, na które przybyłyśmy za wcześnie.



W Kiko nastąpiło lekkie szaleństwo, ale nie do końca takie bardzo duże, bo dealerem Kiko była Hexx kilka sezonów temu, a teraz są już salony stacjonarne i ja do tego salonu stacjonarnego chętnie się udałam w celu zakupienia Long Lasting Stick Eyeshadow thingy w odcieniach 25 i 28. W końcu wzięłam dwa, bo ten drugi też był dobrym pomysłem. Miałam rację, że wzięłam oba - używam.


Poza kredkowymi cieniami w Kiko było dużo kolorowych rzeczy, np LAKIERY DO PAZNOKCI. Miałam ochotę na wiele, ale rozsądnie wzięłam tylko te 4, których nie miałam i jeden szary, bo był szary i kosztował 3,90. Staram się nie kupić OPI z szarej kolekcji Mr Grey will see you now. Próbuję I'm trying. Dlatego wybrałam.. a zresztą. Już Wam pokazuję.


Ten lakier kupiłam zainspirowana szaro-seksualną kolekcją OPI. Na paznokciach wygląda bardzo stalowo, ma blue undertones. Jestem zadowolona, no i #oszczędność.


Granat wpadł mi w oko i nie mogłam bez niego wyjść. Miałam dużo granatów, ale w każdym coś mi nie odpowiadało. Przeważnie konsystencja, ale czasami jakieś tam inne szczegóły ;)


Szary kupiłam zamiast OPI. Jest następny w kolejce do malowania, we'll see.


Magicznie fioletowy z akcentami sam mi się wpakował do koszyka, noo może Słomka mu trochę pomogła.


#blueskies, musiałam.

Lakiery kosztowały 9,90 zł w regularnej prostopadłościennej kolekcji i szary był jeszcze tańszy - 3,90 zł, bo chyba wycofywany. Wycofywanie oceniam na podstawie braku numerów/nazw na stronie internetowej. No właśnie, bo sklep internetowy też jest.

Dziwna sytuacja wydarzyła się z konsultantką i kartą lojalnościową. Mnie w ogóle jej nie zaproponowano, Słomce zaproponowano rabat 10% jeśli u siebie w telefonie korzystając z internetu ogarnie kod rabatowy czy zapisze się do newslettera czy coś. Można wyobrazić sobie jak bardzo w salonie nie ma zasięgu. Dobry ruch move marketingowy Kiko, a może to nie wina Kiko tylko pani sprzedającej.


Do zakupów powyżej 100 zł dorzucali kredkę z limitki. Wybrałam nude, bo nude jest motywem przewodnim ostatnio. Nie do końca, ale trochę tak. Na linii wodnej trzyma się nadając spojrzeniu rozświetlenia. Ulala, zatrzepocz rzęsami i świat będzie leżał u twych stóp. Not quite, ale być może. Nigdy nie wiesz co znajdziesz na podłodze.

Tyle zakupów na dzisiaj, ale to nie wszystkie zakupy w ogóle. Zabieram się za relacje ze spotkań. Miesiąc spotkań to był. Sezon. Pora roku wręcz.

Dzięki za uwagę, jeśli macie jakieś pytania - śmiało.
Buziaki, ahoj!

Stri

12 komentarzy:

  1. Ja też jeszcze nie do końca ogarniam minerały, zamówiłam sobie podkład Annabelle Minerals (na razie próbkę) i po nałożeniu super, podoba mi się to uczucie braku silikonów i innych mazi na twarzy, ale potem robi się jakiś taki cakey, chociaż niby się nie świecę. Może też za dużo nakładam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo bardzo możliwe. gorąco polecam nałożyć za mało i zobaczyć. ja używałam o wiele za dużo produktu. jeszcze nie umiem nałożyć drugiej warstwy, ale próbuję. najważniejsze, że już się nie ciastkuje.

      Usuń
    2. No właśnie mnie się ciastkuje, używasz jakiegoś specjalnego kremu pod?

      Usuń
    3. Nie używam, próbowałam używać wszystkiego "normalnie", czyli svr lysalpha spf 50 albo mocniejszych nawilżaczy, ale to się nie udawało. Dałam sobie spokój i nałożyłam go bez kremu, było mi trochę za sucho. Następnym razem nałożyłam coś i odczekałam dłużej, wtedy było lepiej.

      Usuń
  2. Szalone zakupy, lakiery są w cudnych kolorach, akurat takie jesienne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Namawiam Cię totalnie na Gimme Brow. Ale przy mniejszym budżecie bardzo polecam Brow Artist z L'Oreal.

    Hej, gdzie prezentacja naustna?! Jeśli się nie mylę, Brave to jedna z ulubionych szminek Agaty, która smaruje. Agato?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest spoko ten odcień, zupełnie egzotyczny dla mnie.
      Brow Artist L'Oreal słyszałam, ale nie widziałam. Może faktycznie. Dziś namalowałam sobie brwi żelowym tym takim słoiczkiem z Inglota, jest mocno tak jak lubię.

      Usuń
  4. konieczkie kiedyś pokaż ten iskierkowy lakier Kiko na paznokciach :)
    ja w sklepie MAC jeszcze nie zlądowałam, a chciałabym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak będzie sprawować się Twoje nowa Macowa pomadka, daj znać! :)
      Na pewno pokażę :)

      Usuń
  5. Jak tu dużo Słomki, nie muszę pisać swoich postów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajmij się pozyskiwaniem zaproszeń na iwenty dla nas, ze wszystkim za darrno!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...