sobota, 31 października 2015

from born pretty store with love

Z prezentacją tych lakierów czekam kilkanaście tygodni i kiedy już nadszedł koniec października padł mi dysk, na którym miałam zdjęcia swatchów. Nie wiem dlaczego wszechświat mi to zrobił.


Zacznijmy od tego, że jeden lakier dotarł do mnie z nieszczelną szyjką i do buteleczki dostało się powietrze, a co za tym idzie - totalnie zgęstniał. Stało się to z najbardziej mnie interesującym odcieniem różowo przydymionej cegły.. muted brick style (numer 23) :) W związku z powyższym, nie dało się nim pomalować paznokci, ale odcień jest dosyć dobrze widoczny na zdjęciu. Spróbuję go pokazać na taśmie klejącej, ale to chyba się nie uda. 

Wybierając kolory przez internet raczej nie spodziewam się niczego, po prostu czekam, aż produkt do mnie dotrze i wtedy oceniam kolor. Czasami rzeczywistość przerasta moje oczekiwania, czasem wręcz odwrotnie.

Pomarańczowa żarówka (numer 16), która świeci w ciemności (pierwsza z lewej, wiadomo) okazała się bardzo żelkowa. Rozprowadza się fajnie, ale kiepsko schnie. Nawet przy użyciu top coatu trzeba przecież zaczekać, aż przeschnie pierwsza warstwa. Z czerwonym odcieniem (numer 15) było lepiej, ale linia nie jest równa i dla mnie trochę skreśla to lakier do paznokci. Nie mam czasu na takie ryzykozabawy, wolno schnące emalie pamiętam sprzed prawie 15 lat. Nie było wtedy w moim życiu baz ani topów chyba nawet też jeszcze nie, a lakiery schły przez dwa dni. Nie wiem jak się żyło wtedy, ale jakoś się żyło przecież. Malowałam paznokcie 3 razy w tygodniu, pewnie dlatego, że pościel mi się na nich odbijała ;)


Pozostaje mieć nadzieję, że tylko ten jeden pomarańczowy intensywny odcień był taki, muted pink brick nie mogłam sprawdzić, a czerwony był spoko.

Perełką tej gromadki są flejki. Mają bogato zdobiony złotkiem uchwyt, lakier wygląda porządnie i jest "normalny" pod względem schnięcia, nie robi problemów podczas użytkowania.


Last but not least, genialny w swej prostocie pomysł - metalowe kuleczki do lakierów. Nie wszyscy producenci dołączają do buteleczek kuleczki. Nie wiem czemu, bo to przecież pomaga. Jak wiemy, dobrze wstrząśnięty lakier przed malowaniem pozwala uniknąć zakłopotania podczas malowania.

Kuleczki są na tyle małe (5 mm średnicy), że wchodzą do środka i na tyle duże, że działają. Można użyć jednej albo dwóch, a po skończeniu lakieru (gdyby to się Wam udało) użyć ich ponownie. Istnieje możliwość, że nie spotkałam stacjonarnie kuleczek, bo po prostu nie odwiedzam paznokciowych miejsc. Paznokciami zajmuję się leniwie, a bloku polerskiego używam tylko jak widzę, że baza mi bąbelkuje.

20 sztuk kosztuje $2.32



Im szybciej tym lepiej uzupełnię ten post o lepsze zdjęcia odcieni, może uda mi się jutro, a może dopiero w poniedziałek. Zdaję sobie sprawę, że post o takich rzeczach jest ciekawostką, bo jeszcze nikt nie dał mi znać, że zrobił zakupy, ale gdybyście mieli ochotę to PJG10 jest kodem uprawniającym do 10% zniżki.

Dobrej nocy, Stri

12 komentarzy:

  1. WOW! Nie wiedziałam, że te kuleczki są takie ważne;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie szkodzą, a pomóc mogą :)

      Usuń
  2. Coś ożywiającego na tą smutną jesień :)) Buziaki na miły weekend :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, właśnie weekend dobiegł końca i jest poniedziałek 5 rano. większość ludzi jeszcze śpi, ja bawię się z kotami i pije wodę, boli mnie gardło.. intensywne odcienie też mogą być fajne, chociaż sama często sięgam po ciemne, ale widoczne jeszcze w słońcu odcienie lakierów do paznokci.

      Usuń
  3. o! nie wiedziałam, że kuleczki można nabyć osobno :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten pomarańcz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę, fajny patent z kuleczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuleczki, huehuehue. U know what i'm thinking :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...