piątek, 30 października 2015

kolorowy trening antystresowy | lajfstalove


Lubię kolorować. Nie umiem za dobrze, ale lubię. Niektórzy powiedzą "o fajnie, a gdzie kupujesz kolorowanki?". Inni powiedzą "o, chcesz to dać mojemu dziecku?". Ja bardzo się cieszę, że kolorowanki dla dorosłych się przyjęły i obojętnie czy nazywa się to trening antystresowy czy po prostu kolorowanka - kupuję.

Mam całkiem duży wybór, a teraz pojawiły się jeszcze książeczki typu połącz kropki!! Genialnie. Ja mam kilka, można je kupić online, można w księgarniach. Można dla dziecka, można dla siebie. pokolorujnude.pl jest miejscem, w którym widziałam dużo różnych opcji. Ten post nie ma być reklamą sklepu, zresztą sama nie robiłam u nich zakupów, ale wydają się być bezpieczni i zachęcają szerokim wyborem. Następnym razem kliknę tam. Po co to wszystko? Mnie to relaksuje. Dlaczego nie robić czegoś innego, np czytać książkę albo biegać? Można! Go for it. Możemy wszystko.

Ja lubię kolorować. I czytać książki. I oglądać filmy. I rozmawiać z przyjaciółmi przez telefon. I słuchać muzyki. I pracować na pełnych obrotach. Faktycznie nie lubię się tak bardzo ruszać, bo to męczące, ale trzeba, bo nie można być nieporuchanym grubasem całe życie. Muszę zrobić burgery i kurczaka #onomnomnomnom. Tak zupełnie serio to aktywność fizyczna ma sens i daje rezultaty i do niej zachęcam, zwłaszcza młodych ludzi.

Mam kredki, mam mazaki (tu jest problem jeśli przebijają). Mamy do wyboru strony zupełnie białe (można pokolorować wszystko) lub strony już częściowo zabarwione (przeważnie tło, żeby nadać charakteru ilustracji). Pokolorowanie nie jest taką szybką sprawą.

W zależności od stopnia zaawansowania kolorowanki i przecinania się linii, strona A4 może trwać nawet 4 godziny. Zależy co robimy i jak bardzo jesteśmy uzdolnieni. Ja nie jestem. Wydaje mi się, że potrzeba wymiernych efektów wzięła się z filozofowania od najmłodszych lat. Może dlatego nie interesuje mnie religia, bo ona nie daje wymiernych efektów. Pisanie jest takie pomiędzy, bo przynajmniej się ma tekst. Takie rozważania zrobiłam wieczorem w piątek. Muszę kupić kuchenkę i coś upiec.

Deszczowo, szaro, ciemno i chłodno. Kolorowanie w sztucznym świetle chyba nikomu nie zrobi krzywdy, tylko zadbajcie o odpowiedni kąt padania i takie tam. Można pić kakao w trakcie albo pumpkin spice latte jeśli wolicie lajfstajlowy napój typu Starbuń. Można też próbować zdjąć kota z kolorowanki albo trzy. Mniej lub bardziej skutecznie.

(bo ja w ogóle lubię mój dom i wypoczynek umysłowy)
dobranoc miękko,
stri

12 komentarzy:

  1. mam chyba z 6 czy 7 różnych wersji kolorowanek, 2 z nich trzymam w pracy i zdarza mi się kolorować jak klienci wkurzą ;) świetny odstresowywacz, ale ja zawsze lubiłam malować. dawno tego nie robiłam więc zostały mi kolorowanki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa, piąteczka!! dla zainteresowanych to jest naprawdę cudowny sposób na odstresowanie.

      Usuń
  2. Kolorowanie to zupełnie nie moja bajka, bo ja manualnie niezbyt zdolna jestem.
    Pięknie ujęłaś nieporuchanych grubasów.
    Może dlatego nie interesuje mnie religia, bo ona nie daje wymiernych efektów.
    To też pięknie ujęłaś.

    Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi się pogodzić z brakiem zdolności manualnych. I z brakiem dobrego słuchu. Jakiś tam trochę mam (po Mamie), ale aż tak bardzo to nie (po Tacie). Kolorowanki rządzą, oh yeah.
      Dziękuję, dziękuję. Lubię jak mi tak mówisz, piszesz.

      Dzień dobry, słońce świeci świeci. Była mgła, ale już nie jest.

      Usuń
  3. też się tym ostatnio zachwyciłam! mój mąż uwielbia takie manualne rzeczy, to go bardzo relaksuje i w ogóle... kupiliśmy sobie dwa egzemplarze tych knig o łączeniu kropek – zajebista, pierwotna rozrywka. on koloruje, ja nie, bo idzie mi zbyt słabo i się złoszczę. to piękne, że takie rzeczy się pojawiają dla dorosłych. wiesz, czego mi jeszcze brakuje? albumu z naklejkami do kolekcjonowania, ciągle to za mną chodzi. Obecnie Panini wydaje tylko jakieś sportowe itp., a ja bym chciała, żeby wprowadzili na stałe coś na wzór albumu WWF z mojego dzieciństwa – kupowałabym chętnie te paczuszki z losowymi naklejkami i nawet mogłabym się z Wami przez net wymieniać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwotna, u podstaw powiedziałabym. Nie złość się, to ma być przyjemność. Nie wierzę, że napisałaś o naklejkach, bo ja już od dwóch lat wizualizuję sobie, że mogłabym coś takiego robić, ale nie chcę samochodzików ani piłkarzy. Jejku, normalnie jesteśmy trochę takie same. Cudowne były te naklejki i przynosiły mi tak bardzo dużo radości.

      Usuń
  4. nie, dla mnie kolorowanie jednak nie. seriale i książki, oł je

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio tak bardzo nie mam czasu na seriale, bo wszystko się dzieje, ale chcę wrócić do odcinka dziennie rano albo wieczorem. chciałabym.

      Usuń
  5. Ja ostatnio kupiłam sobie taką kolorowankę w tematyce ogrodowej, zaopatrzyłam się w zestaw 72 kredek i teraz nałogowo koloruję :) Świetna rzecz, gdy męczą jakieś zmartwienia, można po prostu wyłączyć mózg i kolorować, i ręce też są zajęte i sięgają po kredki, zamiast po fajki czy kolejne ciastko. Na bezsenność też pomaga :) W przyszłości na pewno zakupię jeszcze inne, ciekawią mnie te modowe i te ze zwierzakami, wzorki i mandale jakoś mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, no właśnie! I nie wyżeram łyżeczką nutelli ze słoika, bo koloruję mazakiem albo kredką. To jest dobra opcja i jest zupełnie bezpieczna i taka.. dobra w swej istocie. Ja odnajduję się w prostych czynnościach od zawsze, nigdy mi to nie przeszkadzało, ale trudno znaleźć proste gadżety takie urozmaicenia i żeby nie robić zbieractwa. Mandale! Cudo.

      Usuń
  6. Mam taką jedną ładną od takiej jednej Osoby, ale zupełnie nie wiem, kiedy po nią sięgnąć. Doba się tak bardzo kurczy ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj spokój, doba to chyba ostatnio została wyprana na za dużo stopni. i knoo..

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...