sobota, 27 lutego 2016

motywacja


..a może soboty będą dniem motywacyjnym? lol. nie działają na mnie żadne motywujące cytaty, jestem sceptykiem jeśli chodzi o podświadome budowanie siebie patrząc na tabliczkę z pepco za 8 zł. wiem, że niektórym dodaje to sił. mi sił dodają pieniądze, seks, nutella i moje sierściuchy. pożądanie wywołuje we mnie pokłady energii, o których nie wiedziałam, że je mam. pieniądze sprawiają, że mogę poświęcić bardzo dużo, nawet te niewielkie zapasy energetyczne, które mi pozostały i które miałam wykorzystać na coś innego. nutella sprawia, że chce mi się wstać i iść do biedronki jak pada deszcz, ale tak naprawdę jest gorąco w kurtce i wszystko się przykleja do mojego ciała. bleh. Kiciunie są całym moim światem, zrobię dla nich wszystko co muszę.

jak jeszcze wydawało mi się, że MUSZĘ MIEĆ wszystko, co przyjdzie mi do głowy, oglądałam fototapety czy tam naklejki na ścianę. patrzyłam na napisy, które może sobie kupić każdy, zastanawiałam się nad napisaniem sobie czegoś na papierze pakowym. dziś rozważam farbę na drzwiach albo bezpośrednio na ścianie, ale dziś - jak już ustaliliśmy - już wiem, że cytaty raczej nie zadziałają.

może jeden albo dwa mi się podobają.
mogłabym zrobić tatuaż do more, albo coś. raczej live light ;) tatuaże to jest naprawdę osobna historia.

stri

13 komentarzy:

  1. Mam tak samo.Wszystkie super motywacyjne cytaty wywołują u mnie efekt wręcz odwrotny, no ale jakoś zmuszać się do ruszenia dupy z łóżka trzeba... Motywacja dla wiecznie zdemotywowanych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem sceptyczką w tym zakresie. W ogóle zastanawia mnie ten fenomen mody na motywująco-inspirujące hasła z takich sklepów. Rozumiem, że można sobie napisać jakieś błyskotliwe i inteligentne motto albo "złotą myśl", która ma znaczenie, ale zupełnie mnie nie biorą hasła dziwnie-naiwne albo takie w trybie rozkazującym. Nie lubię kiedy ktoś mną tak komenderuje. :-)
    Mogłabym mieć na ścianie coś w rodzaju „Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej”, ale nie coś w rodzaju „Wstań i bierz się do roboty!”, bo to we mnie budzi sprzeciw. :-)
    I tak, wolałabym to sobie napisać niż kupić, bo często napisy na tych tabliczkach, kubkach i koszulkach są typograficznym koszmarem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda jak to moda, podążają nią osoby, które nie interesują się szukaniem nowych rozwiązań w danym zakresie. Tak rozumiem modę.. Tryb rozkazujący jest tak bardzo męczący jak tryb roszczeniowy i agresywne podpisy zdjęć na IG.

      Usuń
    2. Fajna definicja mody. Zgadzam się w sumie. :-)

      Agresywnych podpisów na IG nie kojarzę, może za mało czytam tam podpisy? :-)

      Tryby rozkazujący i roszczeniowy męczą i mnie.

      Usuń
  3. Moją motywacją jest niezależność, brak jakiekolwiek "smyczy". Miłość, oparcie w bliskich, bo dzięki temu mam oazę, do której zawsze mogę wrócić - potem pieniądze, które są środkiem do celu. Cała reszta jest naturalną koleją rzeczy. I tego się trzymam.
    "złote myśli" bądź jakiekolwiek cytaty są dla mnie zdecydowanie wyrażeniem chwili/emocji/pewnego stanu ale jakoś nigdy nie czułam się nimi/przez nie napędzana. To nie moja bajka, bo niby, że jak będę długo wpatrywać się w tabliczkę i powtarzać afirmacje, to się sprawdzi? Guzik prawda. Jestem realistką. Własna praca, wysiłek i starania przynoszą rezultaty. Czasami za to sobie myślę, że lepiej się zmusić do kolejnego kroku/wyzwania/czegoś nowego bo tylko w taki sposób można dotrzeć do interesujących miejsc. Każdy dzień to nowa przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co chodzi. Wyrażanie chwili albo pewnego stanu jest jak najbardziej okay jeśli komuś to odpowiada i pomaga to czemu nie. Po prostu chciałam wyrazić, że mnie nie interesuje, bo nie działa. Zdecydowanie trzeba zrobić coś inaczej niż zwykle, żeby inny niż zwykle rezultat osiągnąć, masz rację.

      Usuń
  4. na mnie różnorakie motywujące cytaty nigdy motywująco nie działały i do tej pory nie wiem, jaką funkcję w moim życiu miałyby spełniać złote myśli. to zupełnie nie moje klmaty

    OdpowiedzUsuń
  5. Deadline najlepszą motywacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochane pieniądze (i sława i jeszcze więcej pieniędzy)
      :P

      Usuń
    2. Sława raczej nie idzie w parze z grubym ciałkiem, które bierze się m.in. z jedzenia nutelli. ;)

      Usuń
    3. Dziś na przykład musiałam skończyć coś, za co kasiory nie dostanę. Cóż.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...