poniedziałek, 8 lutego 2016

niedziela dla włosów # 8 | olejek do włosów orientana


Przy okazji jednej z zeszłorocznych wizyt w Warszawie, na swojej konferencji prasowej ugościła mnie Orientana. Było krótko, bo trochę się spóźniłam i musiałam pędzić na polski bus do domu, ale po kolei.

Fajnie, że na miejscu była dostępna pani Anna Wasilewska, założycielka i właścicielka marki. Zawsze najlepiej jest słuchać o czymś u źródła. Podoba mi się filozofia marki pozbawiona chemii, kosmetyki ORIENTANA powstają w dwóch fabrykach: w Indiach i Tajwanie, gdzie mamy stały dostęp do świeżego, najwyższej jakości surowca. Nie testujemy na zwierzętach i nie stosujemy surowca pozyskiwanego ze szkodą dla zwierząt. Fajnie, że Orientana udostępniła nam kosmetyki, bo teraz już wiem co i jak przynajmniej z jednym z produktów.

Zastanawiam się czy Hinduski mają grube i lśniące włosy faktycznie z powodu pielęgnacji czy jednak geny może też mają tutaj coś do powiedzenia. Pewnie jedno i drugie, ale akurat olejowanie polecam każdemu tylko musicie znaleźć odpowiedni olej. Był szał na kokos, był szał na argan. Zarówno jeden, jak i drugi się u mnie średnio sprawdziły przy dłuższym stosowaniu. Jednak Amla to Amla.

Tutaj mamy Amlę i Bhringraj, jednym z najczęściej używanych przez Azjatki olejów jest Olej Amla. Poprawia stan skóry i strukturę włosów, stymulując je do wzrostu. Stosowany jest także przy wypadaniu włosów, ponieważ wykazuje silne działanie wzmacniające cebulki. Oddziałuje także korzystnie na rozdwajające się końcówki. Posiada mocny, orientalny zapach, który ma właściwości uspokajające, pomaga w relaksacji i zasypianiu. Na pewno nie każdemu ten zapach będzie odpowiadał, mnie akurat relaksuje, bo "zapachy wschodu" były obecne w moim domu rodzinnym i ja się czuję komfortowo jak moje włosy pachną amlą.

Na zdjęciu widzimy również hennę, której nie użyłam, bo się boję jak to będzie, ale jak przestanę się bać to dam Wam znać, chociaż nie oszukujmy się, że kalkulatorem będzie cokolwiek widać pod względem kolorystycznym.

100% olejek do włosów ORIENTANA Amla i Bhringraj zawiera wysoką zawartość ziół Amla (Emblica Officinalis) i Bhringraj (Eclipta Alba). Oba te zioła intensywnie wzmacniają włosy oraz przeciwdziałają ich wypadaniu i siwieniu. Olejek ma działanie przeciwgrzybicze, łagodzące stany zapalne, mi pomaga ściągnąć łuskę ze skóry głowy. W ogóle od tego zaczęło się olejowanie wiele lat temu - miałam SALICYLOL do stosowania na skórę głowy i on był w oleju. Wymyśliłam wtedy, że jakby tak użyć oliwy z oliwek (rozpuszczałam nią jeszcze wtedy make up z pędzli) na skórę głowy to może by to coś pomogło. I faktycznie pomogło! Używałam różnych mieszanek, ale Amla jest chyba najfajniejsza, a Bhringraj do tego też fajnie współgra z moją skórą.

Wydajność jest super, zapach przyjemny i zauważyłam poprawę stanu moich włosów. Urosły, z baby hair mogę zrobić sobie grzywkę jak z lat 90-tych, a zniszczone końce (które regularnie skracam, bo im krócej tym łatwiej odkąd pogodziłam się z tym, że nie będę już mieć długich włosów) nie są wcale takie zniszczone. Na pewno przyczyniły się do tego też inne produkty, ale o tym następnym razem. Muszę wspomnieć o tym, że z moją łuszczycą jest ostatnio gorzej, ale przynajmniej mam jakieś włosy, żeby zasłonić chore obszary. Poza tym nie było mnie, bo byłam bez przerwy w pracy, a teraz już nie jestem i przyszłam.

Udanego poniedziałku, buziaki ahoj!

14 komentarzy:

  1. Dobrze, ze jestes.
    Moze sie w koncu ogarne z jakims olejowaniem wlosow, chociaz przyznaje, ze naklad czasu, srodkow i emocji jakos mnie przytlacza. Amla mnie jednak wzywa, bo same dobre rzeczy o niej slyszalam.

    Tez jestem pogodzona z niemoznoscia posiadania dlugich wlosow, ale mimo wszystko marzy mi sie i czasem teskni. Tymczasem probuje rozwiazac zagadke, czemu moje wlosy nad karkiem zawsze sa najkrotsze (winilam kiedys lancuszek i podejrzewalam wplatywanie sie w tenze, ale juz go nie nosze, wiec nie wiem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amlę warto wypróbować. Ja pierwszy raz miałam Amlę na włosach 6 lat temu chyba albo 5, ale raczej 6 i to było odkrycie. Kup coś małego, wypróbujesz.

      Ciekawe, może nie dochodzi tam krew (?!) i nie są ukrwione obszary hodowlane włosów? Ja często nosiłam włosy związane w cebulę co nie jest dla nikogo dobre ani nie wyglądam atrakcyjnie, ale nadal mi się zdarza, muszę z tym żyć po prostu.

      Usuń
    2. Ps. Na "dobrze, że jesteś" odmyślałam przytulająco, bo cieszę się bardzo, że jesteśmy razem.

      Usuń
  2. Ja tej henny ciekawa jestem, tylko na moją długość pewnie potrzebowałabym dwa takie opakowania, a to już drogo wychodzi. Na razie farbuję henną Laas [ Lass? no idea ] i jest spoko, a jedno opakowanie 17 zł kosztuje, więc ekonomicznie :D
    A z Orientany do włosów w ramach pielęgnacji polecam bardzo ajurwedyjski tonik do włosów, jest meeeega, zużyłam już dwa opakowania, włosy rosną jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno wyjdzie nam po 2 opakowania, a na moje kiedyś długie włosy to podobno nawet 3 chociaż nie jestem pewna, ale podobno (tak usłyszałam od specjalisty).

      Tonik do włosów zapamiętałam, jak kiedyś będę mieć nastrój do zakupów to kliknę, a jeszcze lepiej jak go gdzieś spotkam stacjonarnie. Chciałabym, żeby wyrosły nowe jeszcze więcej, bo mi się zrobiły prześwity.

      Usuń
    2. Jest też opakowanie 100g do włosów długich

      Usuń
  3. Twoje włosy obecnie pięknie prezentują się na no no fiu fiu selfies, więc aprobuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytulam Cię najmocniej, buziaczek :*

      Usuń
  4. Mam olejek Orientany, ale w wariancie wzmacniającym i jest dość fajny :) Drugą buteleczkę rozpracowuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejki się przydają, ja chyba już nie zrezygnuje, bo za każdym razem jak przestawałam to stan włosów się pogarszał.

      Usuń
  5. Od kiedy ścięłam włosy to je zaniedbałam trochę i pierwszy raz w życiu zrobiła mi się lekka szopa. Nieładnie jeż, nieładnie. Przeprowadzę się i uruchomię zafoliowany olejek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...