wtorek, 9 lutego 2016

nowości yves rocher | zimowe zapachy

Kochani! Mamy zimę, więc otulajmy się ciepłymi zapachami, pieczmy ciasteczka i pijmy kakao. W tym pierwszym pomoże nam świąteczna edycja limitowana Yves Rocher. Wiem, że Święta Bożego Narodzenia już za nami, ale byłam wielenaście godzin dziennie w pracy i nie mogłam tak po prostu tu przyjść, bo jak byłam w domu to musiałam chciałam przytulać stado i czasami spać. Codziennie spać, nie oszukujmy się. Na szczęście zima jeszcze trochę potrwa, więc przejdźmy do rzeczy :)


400 ml / 20.90 zł

DROBINKI wszędzie drobinki, lepiej jak jest ich więcej na mojej skórze. Nie wiem o co chodzi, ale mam taką słabość do produktów z drobinkami, że jak zacznę jakiś nakładać to nie mogę przestać. Przeważnie balsamy/mleczka tego typu są małe i drogie albo się kleją. Tutaj mamy charakterystyczne dla serii 400 ml klik Rozświetlające mleczko do ciała Jabłko w karmelu. Moim zdaniem bardzo dobra cena, a zapach jest divine. Jabłka z sosem waniliowym to są takie smakowite, a olej z migdałów nawilża skórę i całe to doznanie poprawia nastrój zmiękczając atmosferę. Drobinki nie są klejące, rozsmarowują się regularnie po płaszczyźnie skóry i nie sklejają włosów na rękach jak nie wydepilowałam sobie przedramion. Czasami lubię się ich pozbywać, ale przeważnie je mam i wyglądam jak osoba, która mieszka w szopie ma korzenie w Ameryce Południowej.


Do butelki można dokupić pompkę.


Wtedy nakrętka nie będzie nam potrzebna.


4,8 g / 12.90 zł

Pomadka pielęgnująca w trzech wersjach od razu zainteresowała stado (patrz łapunia na zdjęciu), chociaż zapachy im się już nie podobały (za to bardzo podobało się turlanie pomadki po podłodze i wrzucanie jej pod szafę). Mnie najbardziej podobała się wanilia, ale na zdjęciu widzicie też wariacje na temat pomarańczy, np z cynamonem. Swoją drogą to miałam fazę na cynamon w kawie, ale raz przesadziłam i teraz już tylko w owsiance. Balsam do ust Aromatyczna Wanilia pachnie typowo waniliowo which is a good thing. Dla zwolenników wiosny w lutym, Yves Rocher ma w swojej ofercie wersje owocowe, np balsam do ust czereśnia! Ja jestem fanką zimy i wierzę, że zostanie jeszcze trochę z nami. Dobrze byłoby, żeby zaświeciło słońce to wszyscy będziemy mieć energię do życia, ale ja jestem bardzo zadowolona, że jest zimno, czasem deszczowo i szaro. Można się zdystansować i pomyśleć, posłuchać, poczytać, porozmawiać. Napić się, otulić szalikiem albo pójść do łóżka (wcześniej albo z kimś). Pachnieć ładnie i nie mieć reakcji alergicznej po spotkaniu z komarem.


150 ml / 29.90 zł

Z powodów niezależnych ode mnie nie mogę używać wanny w tradycyjny sposób, ale olejek do kąpieli wykorzystałam do relaksowania stóp. Mam popsutą piętę (ostrogi piętowe), a jeszcze szczyt sezonu (cały czas na nogach, cały czas w ruchu) dał mi się we znaki i chciałam zrobić wszystko (i cokolwiek), żeby było mi trochę lepiej. Miska z wodą i olejkiem nie pomagały na ból, ale aromaterapia i ciepło nigdy jeszcze nie zaszkodziły. Wyobrażam sobie, że w wannie byłoby jeszcze bardziej super. Powąchajcie przed zakupem, pachnie jak cisza i spokój i miękki koc zanim koty zostawią na nim sierść (później już nic nie jest takie samo).


200 ml / 16.90 zł

Kandyzowana pomarańcza i cynamon to nie jest kombinacja, którą wybrałabym w pierwszej kolejności, musicie to wiedzieć. Peelingujący żel pod prysznic nie jest produktem o przedłużonym działaniu, więc nie trzyma się skóry. Drobinki są delikatne jak we wszystkich peelingujących żelach z oferty. Być może dodałam do niego kilka razy kawę, co serdecznie polecam. Było fajnie :)


400 ml / 16.90 zł

Żel pod prysznic to najłatwiejszy ze wszystkich produktów. Myłam się nim i myję nadal, bo jest bardzo wydajny i trwa i trwa :) Pachnie jabłkiem, ale takim interesującym (bardziej jak miarowa perkusja w tle jednego z utworów Harrisona Brome niż cydr). Dobrze jest mieć myjkę, pompka też się przydaje. Zapach zostaje na skórze, ale gdyby ktoś chciał coś, co bardziej zostaje..


200 ml / 16.90 zł

Migdał ratuje sytuację, zapachowych mleczek właściwie nie używam.. chyba, że miniaturek. Biały kolor i lekka konsystencja nadają mu fajnego charakteru, zwłaszcza w połączeniu z grafiką na opakowaniu. Design tej kolekcji w ogóle mi się bardzo podoba, ale to dlatego, że ja lubię świąteczne klimaty i dekor z gałązkami i płatkami śniegu. Ostatnio siedziałam w domu i trochę marudziłam w środku w sobie, że wiosna zbyt szybko przyjdzie i już nie będzie odwrotu i wtedy nagle spadł śnieg. To było bardzo podnoszące na duchu, podobnie jak używanie zimowej edycji limitowanej kosmetyków! Perfumowane mleczko do ciała Kandyzowana Pomarańcza i Migdał, klik.


150 ml / 29.90 zł

Na koniec petarda, Balsam do ciała Jabłko w karmelu to takie połączenie śmietanki i masła, wygładzającego, wchłaniającego się miękko i pomagającego żyć nawet jak masz wiele wątpliwości dokąd zmierzasz i co będzie dalej. Wydaje mi się, że połowa życia za mną, czasami odczuwam silny egzystencjalny ból, ale jestem zbyt poukładana, żeby zwariować, więc po prostu odczuwam. Wytrącić z takiego stanu może mnie jedzenie, pomadka albo zapach. Ten był bardzo przydatny w wytrącaniu, jeszcze mi trochę zostało (bo drobinki też były przydatne, pamiętajcie - małe rzeczy!), wystarczy do końca zimowych dni.

Dzień dobry, dziękuję, dobranoc.
Stri

14 komentarzy:

  1. a ja mam już dość zimna. tęsknie za słonecznym ciepełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnaś mieszkać w ciepłych krajach, a ja na Islandii :))

      Usuń
    2. och, chciałabym kiedyś odwiedzić Islandie <3

      Usuń
  2. Milion serc.

    Z tego co pamiętam z pospiesznego przedświątecznego wąchania poszczególnych wersji, mi najbardziej podobał się pomarańczowo-cynamonowy zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadne "na szczęście"! :P Ja tam zimy mam dość i wyczekuję już wiosny. Z tej zimowej serii kupiłam dwa balsamy do ciała, krem do rąk i pomadkę - wszystkie pomarańcza i cynamon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem taka zadowolona, że jest chłodno..

      Usuń
  4. Kupiłam sobie ten żel pod prysznic/do kąpieli tuż przed świętami, bo ten zapach mnie oczarował i bardzo chciałam tak pachnieć. Kupiłabym balsam nawet, miałoby to przecież więcej sensu, ale zeruję zapasy i idzie mi świetnie. Reszta kolekcji nie pachniała mi już tak super, więc zostawiłam ją innym klientkom :)

    Żyję no, ale bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zeruj, ja też zeruję :) zerujemy wszyscy. ciekawe co później będzie. u mnie daleka droga, ale do końca roku myślę, że spokojnie spokojnie już wszystko zużyję. tyle emocji! wczoraj usuwałam rzeczy z szuflad, bardzo fajnie było :D
      wiem ,ja też.

      Usuń
  5. To zdjęcie mleczka od góry... o mamo, jakie sensualne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam to masło, mam je! I EdT. I w ogóle to chciałam je zostawić na duuużo później, ale teraz już sama nie wiem. A YR ostatnio mnie wkurzyło, bo zepsuło mi wpis na bloga i w ogóle humor oraz życie, a mojej mamie wycofało podkład, którego używała. To znaczy nie. Zmienili formułę. Jest o dwa tony ciemniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy pierwszego świata trochę, ale rozumiem przecież. Mnie Ikea rozczarowała wczoraj, bo WYCOFALI WORECZKI DO PRANIA jak żyć.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...