środa, 16 marca 2016

pióro wieczne faber-castell loom metallic

Kilka miesięcy temu drukowałam coś w punkcie xero i zauważyłam na wystawie pióro, które mi się spodobało. Zapytałam o szczegóły, pani pokazała mi pióra z dwóch różnych firm, a później wyjęła z torebki Faber-Castell LOOM, czyli pióro, które widzicie na zdjęciu poniżej.

Zaczęłam pisać piórem w wieku 7 lat i przestałam jakoś na studiach, bo pod koniec robiłam większość notatek netbookiem. Brakowało mi tego uczucia, poza tym czasami jednak coś teraz piszę ręcznie. W związku z tym zaczęłam robić research, zwłaszcza, że cena stacjonarnie była wysoka. Chyba 160 zł, ale może 180. Trochę za dużo - pomyślałam. Obejrzałam te dwa filmy na YT: film 1 i film 2. Poźniej obejrzałam film 3 (jeszcze recenzja pisana) i wiedziałam już, że to jest pióro dla mnie. Nie za ciężkie, ale ciężkie, metalowe, matowe, kolorowe, ale jednak nie. Odporne na mój styl życia, bardzo ładnie pisze. Obawiałam się, że będzie pisać zbyt cienko i nie wiedziałam czy stalówka M nie będzie za gruba. Nie jest.

Swój egzemplarz kupiłam na papiernozyce.pl, bo nazwa tego sklepu jest bardzo zachęcająca & I'm a hipster like that. Link przeniesie Was do tego konkretnego koloru (piszą, że to fiolet, ale to chyba bardziej fuksja, no ale w sumie fiolet). Wydaje mi się, że była jakaś promocja być może albo przesyłka taniej albo coś. Mój egzemplarz sprawuje się genialnie, używam nabojów. Konwerter / tłoczek kosztuje 22 zł. Szkoda, że nie jest gratis, ale z drugiej strony okay - pewnie cena byłaby wyższa, a nie każdy używa. Może gdyby był gratis to by ludzie używali?

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące tego produktu to śmiało, zadajcie je w komentarzach. Nie jestem specjalistą od pisania ani kaligrafii, ale ten produkt przynosi mi dużo radości i pomyślałam, że warto o nim wspomnieć. Inne posty na temat artykułów papierniczych i pisania analogowego znajdziecie w zakładce papier. Chyba tak będzie wygodnie.

dzięki za uwagę, buziaki ahoj!
stri

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię wieczne pióra! Nigdy nie przestałam nimi piać na dłużej, bo nie cierpię długopisów. :-)

    Twoje wygląda fajnie i pewnie takoż pisze. To dobra marka. :-)

    Tłoczki zwykle są dodatkowo płatne, bo są różne, a te "w pakiecie" nawet u dobrych firm bywają "takie se".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długopisów ja też nie, jak już nie pisałam piórem to jeszcze lubiłam żelowe no długopisy, ale jednak trochę się różnią od takiego badziewia.
      Tłoczek kiedyś nastąpi, teraz mam tyle wkładów, że zanim ja to zużyję to minie dużo czasu.

      Usuń
  2. Ja też piszę piórem - w pracy i w domu. Używam dwóch podstawowych modeli Parkera, które służą mi od ponad 15 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że dobrze służą! Jak mamy coś sprawdzonego to się trzeba tego trzymać.

      Usuń
  3. Aaaah ładniutkie :) ostatnio myślę intensywnie nad piórem, ogólnie bazgram jak kura pazurem, pół życia pisałam piórem i znacznie lepiej to wyglądało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno, ja bardzo ładnie pisałam piórem, później bazgrałam długopisami, a teraz wracam. Od razu widać różnicę.

      Usuń
  4. Ładne! Mnie się najwygodniej pisze żelopisem, ale mam też pióro - Watermana. Jedno z tych, co to wyglądają bardzo "ą, ę" ;) - prezent jeszcze sprzed studiów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwsze pióro takie dziecięce dostałam jak miałam 6 lat chyba i kiedyś zostawiłam torebunię z piórem w autobusie jak jechałam do szkoły. Płakałam chyba tydzień, bo już takiego nigdzie nie było. Takiego dorosłego pióra nigdy nie dostałam, ale kupiłam sobie sama. Gdybym miała dawać coś w prezencie młodzieży to wybrałabym pióro albo może zegarek.. ;)

      Usuń
  5. używałam miedyś pióra, ale całe dłonie miałam zawsze uwalone atramentem, więc przestałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam tak z długopisami! tzn raz pióro faktycznie wylało, ale to dlatego, że się popsuło i już nie dało się go normalnie użytkować.

      Usuń
  6. Podoba mi się. Sama mam Watermana i coraz poważniej rozważam upgrade, ale chyba pozostanę wierna marce. Uwielbiam pisać piórem, to jakaś pierwotna wręcz przyjemność. Na pohybel długopisom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozostań wierna, jak już znajdziesz coś dobrego to się trzymaj. ja tak robię :D

      Usuń
  7. Podoba mi się bardzo :) Długo pisałam piórem, lubię to uczucie przesuwania się stalówki po papierze. Porzuciłam pióro z jednej przyczyny: tusz z czasem blaknie i powrót do notatek sprzed np. dwóch lat bywa problematyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie miałam takiego problemu, jakiego tuszu używasz? pisałam pamiętnik jak miałam 8 lat i 20 lat później nadal wszystko jest w idealnym stanie!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...