wtorek, 1 marca 2016

przejazdem w krakowie haul

ALOHA!

Sobotnie popołudnie spędziłam w Krakowie, udało mi się kupić kilka rzeczy. Niezbyt dużo, bo minimalizm, ale potrzebowałam czegoś z Ikei, jakiejś kurtki, portfela i pozwoliłam sobie na pamiątkę z podróży. Trzy nawet, ups.

nie jestem pewna czy to ten model, ale coś w tym stylu

Zacznijmy od sklepu, który kiedyś był w mojej mieścinie, ale już go nie ma. Vero Moda jest fajna, ma rozmiary dla otyłych i nie jest aż tak drogo. Bardzo rzadko tam bywam, ale jak już jestem to zawsze coś mi się podoba. Kupiłam tam płaszcz w szlafrokowym stylu, był trochę za duży, ale ogarnę go jakoś. Cena była zachęcająca, zdecydowałam się.


W Only znalazłam kurtkę. Tamtejsze L-ki są czasami dobre, a czasami nie. Kurtka o kroju nietoperza to nie jest najlepszy kształt dla klepsydry (nawet dużej, ale nadal klepsydry). Zobaczymy co da się przerobić, cena nie do przebicia. Kupiłam. Podoba mi się jasny kolor. Wyglądam trochę jak chmurka albo wata cukrowa z pieprzem.

Te dwie rzeczy kupiłam w The Factory gdyby ktoś był zainteresowany. Obie pojechały do krawcowej na małe poprawki.

LÄMPLIG Deska do krojenia IKEA W rowku deski zbiera się sok z mięsa i owoców powstały podczas krojenia, co zapobiega zabrudzeniu blatu kuchennego.
W Ikei okazało się, że nie ma już siateczko-woreczków na pranie. Były za to pokrowce ochronne na moje nowe odzienie, drewniana stolnica, wyciskarka do cytrusów (ręczna), rolki do odkłaczacza i ciepłe cynamonowe bułeczki.


w luksusowej Biedronce  był świeżo wyciskany sok #luksus

Później spontanicznie pojechaliśmy do Galerii Krakowskiej, widziałam dworzec i byłam w ekskluzywnej Biedronce i w toalecie, w której grali Cinematic Orchestra. Znalazłam sklep Parfois i jak zwykle kupiłam sobie portfel.


Mam jeden portfel, trochę popsuty, ale działa. Jest duży i czarny, lubię go bardzo. Dostaję dużo komplementów na jego temat, więc zawsze polecam sklep znajomym. Teraz potrzebowałam czegoś mniejszego i zależało mi na tym, żeby w środku przegródki na monety nie były czarne. Czarne są praktyczne, bo się nie brudzą, ale nic nie widzę w autobusie jak kupuję bilet i próbuję znaleźć 10 groszy albo 20.


Portfel jaki jest każdy widzi, podobają mi się trendy impresjonistyczne kolory w tle i podoba mi się, że jest granatowy. Kosztował 30 zł i to chyba nawet nie była wyprzedaż. Spoko.


Na półce w apteko-drogerii zobaczyłam Łaźnię Agafii i kupiłam dwie maseczki do twarzy. Ekspresową odświeżającą i odmładzającą na mleku łosia. Kosztowały 7.50 zł / sztuka i mają jak zwykle 100 ml. Marzec będzie maseczkowy jak już wspomniałam. Oby się sprawdziły.



Przy okazji zgarnęłam AKTYWATOR MŁODOŚCI Avy - witaminę C z acerolą. Kosztował 20 zł chyba.

wiem, że skarpetki nie są ekscytujące, ale I'm keeping it real

Z życiowych potrzeb, nie mogłam znaleźć fajnych stopek, które nie wystawałyby poza cokolwiek, co mam na stopach. Nie mogą być za wysokie, ani za niskie (tzn wycięte głęboko albo płytko), muszą być cienkie, ale nie zbyt cienkie, no i bawełniane im bardziej tym lepiej. Znalazłam w TkMaxxie takie Conversy. Co prawda mają napisane ALL STAR przez całą szerokość, ale przecież w butach nie będzie tego widać, więc spoko. Wiem, że skarpetki to trochę dziwny temat, ale pomyślałam, że jeśli ktoś szuka to będzie zainteresowany. Ja jestem zainteresowana, bo te z Deichmanna przestały spełniać oczekiwania. Zresztą zobaczymy co się wydarzy wiosną i latem, może w sklepach pojawi się coś ciekawego. Ja mam taki problem, że noszę rozmiar 40, moja stopa ma 25,5 cm, ale jest smukła. W związku z tym rozmiary 39-42 są za duże, 35-38 za małe. JAK ŻYĆ! Problemy pierwszego świata, I know. Te są grubsza na dole, cieńsze od góry. Zobaczymy, jeszcze nie miałam tak wyciętych skarpetek. Szaleństwo.

Wtorek. Może pojechałam do Katowic.
Buziaki ahoj!
Stri

15 komentarzy:

  1. Ze stopkami także mam odwieczny problem :/ kupowałam już różne firmy, czasem no name i lipa, że tak powiem. Dla mnie priorytetem jest skład, musi być czysta i dobra jakościowo bawełna, potem kształt. No i żeby miały dobre gumki, niektóre ściągały się w trakcie chodzenia :(

    Portfel, przypomniałaś mi. Jednak ja koniecznie chcę wrócić do oferty Ochnika ponownie. Musi być skóra, najlepiej czarna i absolutny minimalizm :D Lubię klasykę.

    Lubię drewniane deski do krojenia (ta z Twojego zdjęcia, to dziwna stolnica w sensie określenia "stolnica" która dla mnie jest zawsze gładką powierzchnią z okalającymi ją rantami, do wyrabiania ciasta :D) Mam podobny model z drzewa bukowego, lubię ją ze względu na te rowki wokół. Praktyczne podczas krojenia małych rzeczy, nic nie wypada poza deskę.

    No i dobrze, że wyruszyłaś do Krakowa :P mówiłam, że lepiej postawić na zakupy poza Częstochową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stopki to jest jakiś fenomen. Niby jest wybór, ale właściwie to nie ma nic sensownego.

      Minimalizm :D Właśnie taki jest ten z Parfois. W Ochniku nic ciekawego dla siebie nie znalazłam, ale ostatnio szukałam tam czegoś na studiach. Od tamtej pory mnie tam nie było.

      Napisałam stolnica, bo dla mnie ona będzie bardziej stolnicą niż deską do krojenia.

      Wyruszyłam, zabrałam się z Rodzicami i było fajnie.. a wczoraj jeszcze byliśmy w Katowicach :)

      Usuń
    2. Niby jest minimalizm, ale preferuję galanterię skórzaną i ona ma pierwszeństwo. W Ochniku kupuję od lat, często mają ciekawe edycje limitowane. Parę lat temu mieli genialny model portfela, ale szukam od jakiegoś czasu czegoś mniejszego. A że kryteria mam określone, to jest ciężko :P

      Rozumiem. U mnie taka opcja odpada, muszę mieć ranty jeżeli ma pełnić funkcję stolnicy. Nie cierpię kiedy mam potem do sprzątania całą kuchnię...a tak to tylko stolnica i po zabawie :D

      Usuń
    3. Ja powinnam sprzątać "całą" kuchnię po każdym gotowaniu/pieczeniu, bo mam mikroprzestrzeń :D

      Usuń
  2. bardzo ładny portfel, kolorowy i optymistyczny :) oby pieniążki się go trzymały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niech się trzymają! Fajny jest, taki niezobowiązujący.

      Usuń
  3. Ja też ze stopkami mam tak, jak Ty i Hexxana. Może to globalny problem?

    Mam chęć na to serum Avy, ale choć mam pod nosem drogerię, w której Ava bywa, to tego serum tam nie ma nigdy, kiedy go szukam.

    Fajnie, że byłaś w Krakowie. Moje miasto. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym kiedyś na dłużej i nie do galerii tylko w moje miejsca.

      Stopki tak, to chyba jest globalny problem. Jeszcze nie wymyślili nic sensownego i żeby nie kosztowało milion monet.

      Usuń
  4. Wygląda to wszystko jak udane zakupy. Już od dłuższego czasu chodzę od portfela. To znaczy mam to duże coś z przegródkami na karty (z programów lojalnościowych, nie złote kredytowe), ale drobniaki noszę zazwyczaj po kieszeniach. Ostatnie portfele strasznie mnie wkurzały, właśnie ze względu na szukanie drobnych... Może kiedyś znajdę coś wygodnego wreszcie, ale wcale nie szukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złote kredytowe!!!!! Wiem, no właśnie bez sensu jest tak szukać i nie móc znaleźć albo nie móc wyjąć.

      Usuń
    2. Żenująco się robi, co nie?

      A w ogóle to tam wyżej miało być "bez portfela", a nie "od".

      Usuń
  5. Jestem podekscytowana tym płaszczem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym tygodniu (może jutro) mam przymiarkę #soexcited.

      Usuń
  6. Zure webgunea polita, jende askorentzat baliagarriak izan daitezke. lotura hau, onartzen duzu espero dut, eskerrik asko ardura dut.

    Obat GERD
    Obat Herbal
    Obat Epilepsi
    Obat Herbal Lipoma
    Obat Jantung Anak Bocor

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...