wtorek, 10 października 2017

i came

1/3 października za nami. dzień dobry Kochani, spontanicznie przyszłam się przywitać. jestem w Gdyni, próbuję się przyzwyczaić do polskiej pogody i do deszczu, który uwielbiałam przecież, a teraz mam takie pytania w sobie "gdzie są kaloszki?", "dlaczego mam mokre skarpetki?", "..i włosy?", "i nic nie widzę w okularach, bo ulewa?", "czy mogę zacząć chodzić po mieście w pelerynie przeciwdeszczowej z Krupówek?". kicham, jestem pociągająca (nosem). leczy mnie Mike #ihonestlyloveyoumrskinner


jestem trochę onieśmielona wszystkim, bo jednak #morzemożliwości mnie otacza. wrócę za 3 tygodnie na chwilę do Często po rzeczy, to zobaczę stado. tęsknię za nimi najbardziej, ale wiem, że pod dobrą opieką nic im nie grozi. z ciekawszych wydarzeń to festiwal zakończyliśmy sukcesem, pączki były jak zwykle super (i panini z mąki i kawy). zaliczyłam gdyniankę ^^ a także haos. hashi sushi zawsze sponio (jak mówi młodzież), no i ostatnio cat cafe (ja tam jeszcze wrócę). czerwony piec i ale browar 4 evah. i deserek w tej pizzerii takiej na abrahama co byłyśmy kiedyś z Dziewczynami (pozdrawiam Was i umawiamy się kiedyś znowu!). widziałam cichą noc w gcfie pofestiwalowo (dużo wina), a w czwartek idę na fresh dressed. mimo, że jest na netflix to ja i tak chcę.

kosmetycznie zakończę, że włosy mi wypadły w dużej ilości, a poza tym wysuszyły się na ekwadorskim słońcu i teraz potrzebna mi jest odnowa biologiczna. odnówmy się. buziaki, stri.

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...