sobota, 1 września 2018

dzisiaj jest wrzesień

byłam w Berlinie, było najlepiej i zamierzam szybko tam wrócić. Bombo sika na ścianę w przedpokoju i salonie w sumie też i sypialni. akurat w tej chwili nie sika, bo śpi uroczo na drapaku. całe stado śpi, dzikie zwierzęta ;) ten drapak to w sumie takie ich drzewo, chociaż półek mają dużo. w kwestii kotów, oprócz sikania Shiro to wszystko okej.

wróciłam do malowania paznokci, co jest bardzo relaksujące. 2-3 razy w tygodniu, pół godziny nakurwiania pędzelkiem. i weź jeszcze wykmiń, żeby niczego nie dotknąć, bo się spierdoli jak dotkniesz. no bajka, coś dla duszy, coś dla ciała. pamiętam czemu przestałam je malować. cieszę się, że już nie jestem w tym miejscu.

zastanawiałam się nad tym gdzie byłam rok temu i gdzie jestem teraz i bez jakichś zbędnych dużych podsumowań, ale kurwa - no przecież jest przeważnie dobrze, dobrze.

ze spraw bieżących, robię festi, kupuję hummus z groszkiem na #bozewsi, piekę chleb. nawet ostatnio orzechy namoczyłam. jestem fanką mojej pralki, ona mi pierze rzeczy jak coś do niej włożę i powciskam przyciski. jestem też fanką mojej lodówki, mieszkają tam czasem pyszne rzeczy. tylko z tymi magnesami to wiedziałam, że to nie jest dobry pomysł. magnesy spadają i się rozpierdalają i czy ja potrzebuję takich problemów w życiu? no chyba nie.

somsiad techenkiem nakurwia. ja ostatnio łoję "distant relatives", tak dobrze mi się kojarzy ten album.

also, weekend mam zdecydowanie pracujący (dlatego piszę tego posta, duuuuh), więc poszłabym nad morze albo jakieś zdjęcia robić. tak naprawdę to chcę gofra i leżeć.

dziękuję, dzień dobry.
stri

4 komentarze:

  1. Dzielna (i świetnie pisząca) kobieta :-) Muszę spróbować z tymi paznokciami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 spróbuj, mnie to tak poprawia humor, bo to zawsze było przyjemne i pozytywne.

      Usuń
  2. jej, jak ja dawno paznokci nie pomalowałam. może w tym tygodniu się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Berlin mnie lekko zawiódł (jak byłam). Nie zawiodła mnie tam tylko kawa. Mają na prawdę dobrą hipsterską kawiarnię - Chapter One. Jak będziesz to warto wstąpić na dripa i ich "kanapkę" :)

    Lakiery do paznokci - te klasyczne - doprowadzały mnie do szewskiej pasji :D O matko nobla dla tego kto wymyślił hybrydy. Maluję raz na 2 tygodnie, suszę pod lampą i mogę od razu robić co chcę z rękami :D

    Magnesy neodymowe nie spadają!! Czekaj zrobię Ci jakiś w wolnej chwili :)

    Mamy w Wawie fajne miejsce z goframi. Znaczy w sumie byłam tam ostatnio ze 3-4 lata temu więc mam nadzieję, że nadal istnieje... :D Ta... towarzyska dusza ze mnie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)