sobota, 26 lutego 2011

heineken music. open'er festival

Okres intensywnego uczęszczania na koncerty mam już za sobą. Tzn, w latach młodzieńczych jeździłam po spodkach i stadionach, uszkadzając sobie słuch i nabijając siniaki. Było fantastycznie, ale potem trochę wyrosłam. Zwłaszcza, że muzyki na żywo mogłam posłuchać właściwie przynajmniej raz w tygodniu, na próbach zaprzyjaźnionych zespołów. To było w Często.
Na studiach chodziłam na koncerty, ale raczej z przyzwyczajenia niż z potrzeby serca ;) Później przestałam, zwłaszcza, że mam uszkodzony słuch w lewym uchu. Coś tam słyszę, ale ubytek jest na tyle poważny, że nie powinnam. Kiedy jednak Mike Skinner ogłosił wydanie ostatniej płyty, byłam gotowa jechać do UK na koncert The Streets. Okazuje się, że mogę jechać trochę bliżej. Nigdy nie byłam na Open'erze, raz prawie pojechałam, ale prawie robi dużą różnicę. Coś zawsze mi wypadało w ostatniej chwili, a z południa na północ jest przeważnie zbyt daleko. Teraz nie mam wymówki. Bilety na jeden dzień kosztują 165zł.
Program jest tu.


a Wy, przyjedziecie? może się spotkamy? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...