czwartek, 3 marca 2011

pierogi na śniadanie, pączek niespodzianka

na śniadanie zjedliśmy pierogi. były bardzo smaczne, ale to jednak nie są pierogi mojej babci. och, ile ja bym dała, żeby zjeść coś domowego..
mam ochotę pojechać do Warszawy, do Centrum Nauki Kopernik. jestem ciekawa tego miejsca.
pączek pojawił się w moich drzwiach niespodziewanie, był jeszcze ciepły!

najlepsze pączki na świecie są w Trójmieście: Pączuś w Gdyni, ul. Świętojańska 20

w krk zwykle stałam w kolejce na krupniczej, w michałku pączki były niezłe. cholernie drogie, strasznie małe.. ale dobre.

faworków nie usmażę, ale może napiszę trochę pracy dzisiaj :)
aaaa, no i oczywiście co? mam jakąś czerwoną plamkę na policzku. cholerne alergie.
mam nadzieje, że to nic poważnego. nauczona doświadczeniem, zmierzyłam i sfotografowałam
zmianę skórną. w razie wizyty u dermatologa, albo podczas przyjęcia do szpitala
będę mogła pokazać jak zmieniał się stan mojej skóry.
bo i takie sytuacje się zdarzały.

1 komentarz:

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...