wtorek, 5 kwietnia 2011

ulubieńcy marca

wraz z marcem oficjalnie zakończyła się zima i rozpoczęła wiosna. mało odkrywcze, wiem ;)
moimi ulubieńcami w tym miesiącu byli:
absolutnie bezkonkurencyjny towarzysz w tym miesiącu - termofor ogrzewał mnie w zimne, marcowe wieczory i sprawdzał się przy bólu zatok i przeziębieniach. polecam bardzo serdecznie.


    puder z maybelline w odcieniu Ivory, matuje mnie na jakiś czas, jest niezbyt drogi i wydajny.

    suszona żurawina, mniaaaaam!

    duże płatki kosmetyczne, uwielbiam. już nigdy przenigdy nie wrócę do takich po prostu okrągłych. są genialne. jednym mogę zmyć całą twarz, albo z jednej strony nałożyć mleczko a z drugiej tonik (tzn obok) albo płyn micelarny. uwielbiam. te akurat są z lidla, normalnie kosztują 6 zł, teraz jest promocja za 5. no, chyba, że się skończyła promocja...a może wcale nie. wypróbujcie sobie duże płatki, jeśli jeszcze nie miałyście okazji. ja zawsze myślałam "nieee, nie stać mnie, łeeee...", ale wcale, że nie! powiedziałabym nawet, że oszczędzam. a zmywanie lakierów (pieprzony brokat jeszcze nie raz ci pokaże - ja tak szybko nie złażę!) - bajka. ja wycinak prostokąciki, polewam zmywaczem i nakładam na palec. to wcale nie jest to uciążliwe, ale nie muszę ciągle przekładać i mi się nie marnuje ani kawałeczek płątka ;) yay!


     bazylia, kolendra, czy muszę mówić coś więcej? hoduję też oregano z ikei :)
    JESTEM ROLNIKIEM


     pewnie zastanawiacie się co obok kremu do stóp robią torebki śniadaniowe! ha, no właśnie.
    pewnego wieczoru popadłam w taką frustrację z powodu moich popękanych pięt, że sięgnęłam po środki niekonwencjonalne. zrobiłam peeling, pobawiłam się pumeksem, wysuszyłam stopki, nasmarowałam grubo pięty, owinęłam folią, zawiązałam i poszłam spać. rano zmyłam z siebie resztki kremu i moje pięty były jak marzenie. coś niesamowitego. spróbujcie koniecznie ;) to taki tips and tricks ode mnie. krem bardzo przypadł mi do gustu, mam jeszcze jeden z bielendy który też jest OK, ale chyba ten fajniejszy.. zdecydowanie ;)


    herbata jaśminowa. oooch :)


    róż z wibo/lovely w kolorze coral fiesta - mrrau, bardzo się polubiliśmy i nasz związek kwitnie.

    w tym miesiącu często sięgałam też po lipstick z lovely o dziwnym (ale fajnym) zapachu, sięgałam też po nowy krem z perfecty, ale o tym później. no i sięgałam po pomadkę, ale o pomadkach (albo przynajmniej o tej pomadce) w przyszłym tygodniu. o, i jeszcze moim ulubieńcem jest podkład z max factor second skin, który genialnie się rozprowadza. w tym przypadku nie jestem aż tak wierna, bo już testuję bourjois healthy mix. jest OK, ale włazi mi trochę w pory. no nie wiem, zobaczymy.

    i jeszcze taka mała prośba, powiedzcie mi - w czym obrabiacie zdjęcia? ja moje super-napisy (podobają Wam się? thumbs up, right?;P) zrobiłam picasą i jest to trochę czasochłonne, no ale niech jest jakiekolwiek.
    ważne, że literki są urocze. ściągnęłam też photoscape, ale nie umiem. photoshop to dla mnie wyższa szkoła jazdy, poza tym ja nie chcę retuszować siebie (chociaż może powinnam;) tylko dodawać takie właśnie grafiki, teksty, może ramkę, może coś...

    16 komentarzy:

    1. fajne zestawienie:)
      też lubię duże płatki:) oraz świeżą bazylię i oregano:)

      OdpowiedzUsuń
    2. nono fajne podsumowanie :D

      bardzo rozbawiło mnie hodowanie "oregano z ikei" :D zawsze jakoś ikeę kojarzę z meblami i dodatkami wnętrzarskimi :P (a ziółka kocham miłością ogromną, jestem fanką włoskiej kuchni, która bez zielska się nie obejdzie ;-))

      duże płatki miałam wczoraj w koszyku, ale pojawiła się myśl "jak ja takim cudakiem lakier zmyję...":D i odłożyłam żeby wymienić na okrąglaczki. Dzięki za uświadomienie istnienia nożyczek do takich celów :P

      Róż lovely również ulubieńcem mym, nie rozstaję się ani na dzień ;-)

      Żurawinka suszona mniam! zagryzam podczas seansów filmowych :-)

      OdpowiedzUsuń
    3. nooo, nożyczki się przydają ;) ja na początku jakoś nie mogłam się przemóc i pociąć tych płatków, ale dzięki temu, że musiałam zmyć lakieru warstw wiele a płatki są prostokątne - idealnie nadają się do pocięcia na paseczko-kwadraciki pasujące do rozmiaru paznokci. u mnie ta metoda się sprawdza, o zmywaniu twarzy nie wspominając. genialna sprawa.
      a żurawina jest super :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Też chciałam kupić sobie ten róż, jednak jak byłam ostatnio w Rossmanie to były już same takie mocno czerwone... Hmm muszę go poszukać :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Zapraszam baardzo serdecznie na rozdanko:)

      OdpowiedzUsuń
    6. muszę w końcu spróbować tej suszonej żurawiny :)
      już kilka razy mnie kusiło, ale zawsze rezygnowałam ;)

      OdpowiedzUsuń
    7. chyba spróbuje tej terapii na piety i stopy :)

      OdpowiedzUsuń
    8. halo! rolnik pozdrawia rolnika! :D również jestem zapalonym hodowcą bazylii parapetowej :)
      a zdjęcia obrabiam w photoshopie, przy odrobinie silnej woli można się nauczyć używania prostych narzędzi (ja tam całego photoshopa nie znam dobrze) :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Ten roż z wibo pasiak ładnie się prezentuje ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. @Paula, no właśnie mnie też kusiło i w końcu kiedyś zjadłam i jest świetna. jako, że jest strasznie słodka - nie można jej jeść garściami. kilka żurawin wystarczy :D
      @motyk539, ja byłam w totalnej desperacji, sięgnęłam po woreczek i pomyślałam "zaryzykuję". no i co? warto było!! mało to profesjonalne, ale ważne, że działa.
      @a., ja się w photoshopa kiedyś zagłębię. to musi być niezła zabawa :D
      @lady_flower123, ten kosmetyk przekonał mnie to używania różu. wcześniej nie stosowałam różu w ogóle, bo myślałam, że wyglądam jakoś dziwnie. bardzo podobał mi się róż u innych dziewczyn, ale u mnie jakoś nie. okazuje się, że to prostsze niż myślałam. a kosmetyk sprawdza się w 200% jest trwały, dostępny, tani, nie uczula, nie robi plam. suuuuuuuuuuuuuper sprawa. może wibo kolorów nie ma unikatowych, ale kurcze - naprawdę przynosi mi dużo radości :)

      pozdrawiam Was Dziewczyny bardzo serdecznie, dzięki za komentarze. czytam je z największą przyjemnością :)

      OdpowiedzUsuń
    11. Puder wydaje sie ciekawy, mój ostatni właśnie mi sie skończył a nie był zbyt ciekawy.. planuje kupić jakiś nowy, może coś poza tym polecisz? :)

      OdpowiedzUsuń
    12. @: ja mam lakier biały ze złotym połyskiem już 3 dzień i zero odprysków.

      OdpowiedzUsuń
    13. @vanilla, jeśli miałabym Ci polecić jakiś puder to musiałabym wiedzieć czego szukasz :)) ja mam cerę mieszaną ze świecącą się strefą T i suchą na policzkach. puder z synergen (najjaśniejszy 03) sprawdza się u mnie super, podobnie jak ten z maybelline. oba w kamieniu, np do poprawek w ciągu dnia (jak mi się chce;)
      natomiast, jeśli chodzi o inne pudry, z którymi miałam do czynienia. mam chanel w kamieniu, nie polecam, bo za te pieniądze spodziewałam się czegoś lepszego. miałam kiedyś puder w kamieniu z inglota, to chyba był podkład nawet, czyli cięższy kosmetyk. podkreślał włoski i nie wyglądał ładnie, używałam go krótko. puder transparentny z art deco w kamieniu również, nie był transparentny ;) troszkę bielił. ale w sumie.. wszystkie te pudry spełniały swoją rolę, czyli matowiły mnie w strefie T na jakiś czas. chyba ten z art deco najdłużej, ale szczerze mówiąc - za 100 zł, nie polecam. natomiast mogę Ci powiedzieć co mam zamiar wypróbować - pudry sypkie. transparentny z my secret (11zł), może jakiś z inglota (20-30zł?) i na pewno, na bank puder bambusowy z biochemii urody (10zł). z jedwabiem albo bez. jeśli nie bardzo wiesz co masz kupić, a potrzebujesz coś na już - celuj w synergen najjaśniejszy i najmniej zabarwiony numer to 03 (nie 01 i 02, one są żółto-pomarańczowo-brązowe) albo w jakiś sypki. co sądzisz? :)

      @lady_flower123, no to bomba. może mój base coat jest niegrzeczny ;)

      OdpowiedzUsuń
    14. Akurat jeśli chodzi o kosmetyki to nic nie wypróbowałam ;D Ale na pewno coś mi wpadnie w ręce ;D
      Obserwujemy? ;D

      OdpowiedzUsuń
    15. PhotoScape znam ale potrzeba troche na niego czasu,podobnie jak na PhotoFiltre a jak potrzebuje czegos na szybko z mozliwoscia bezproblemowych kombinacji to siegam po niezawodny FastStone Image Viewer.

      Zurawine uwielbiam w kazdej postaci;) tzn.jadalna oraz ta w kosmetykach:DDDD
      Duze platki sa najlepsze-ja akurat kupuje w Rossie te dla niemowlat Babydream.
      Patent z woreczkami foliowymi znam:)))i przyznam sie,ze zawsze skuteczny!

      Ziola uwielbiam na parapecie w kuchni jak i na rabacie,wlasnie w tym roku zamierzam uzupelnic bo mam rozmaryn(ciekawe czy przetrwal zime bo rozne sa opinie)tymianek,miete,lubczyk.Planuje dosadzic jeszcze czaber i moze cos jeszcze;)))

      Pozdrawiam:)

      OdpowiedzUsuń
    16. faststone image viewer wypróbuję.
      mnie w tych platkach denerwuje tylko to, ze maja niemowleta na opakowaniu. design ma sens, bo sa dedykowane dla maluchow, no ale jednak... ;D

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

    i hope you will also like

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...