środa, 27 kwietnia 2011

wear sunscreen




Nie pamiętam o co mi chodziło z tym makijażem. Chyba o to, że został wykonany pędzelkiem do smoky z essence za 6zł. Miałam na sobie delikatny makijaż i dodałam odrobinę ciemnego brązu i czerni.. w związku z tym jest lekko sfatygowany, bo przerabiałam go popołudniu nie zmywając oczu w ogóle, tylko twarz. Na twarzy nie mam nic, na oczach jakieś cienie z Inglota, ale co za różnica które. Każda z nas ma jakiś jasny, jakiś ciemny i jakiś jasny perłowy do kącika i pod łuk brwiowy ;)
Znalazłam zdjęcia i już mogę je skopiować jupi. Piegi są urocze, ale przebarwienia na twarzy trzeba jakoś ogarnąć, bo przecież będzie jeszcze gorzej. Myślicie, że ma sens stosowanie kuracji antyprzebarwieniowej w lato? Tzn faktor 30 albo 50 - reaplikacja, czapka, kapelusz, cień itd - wszystko wiem co i jak, ale jak nie mieć brązowych plamek na nosie i w okolicach? Może taka moja uroda. Tylko niech to tak nie zostanie na zawsze...























2 komentarze:

  1. najlepiej chyba dermatologa zapytać...

    OdpowiedzUsuń
  2. masz rację. tak też uczynię, ale jeszcze miesiąc do wizyty..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...